• benchmark.pl
  • newsy
  • Krótka recenzja gry Halo 4. Czy jest to najlepsza produkcja na konsolę Xbox 360?

Krótka recenzja gry Halo 4. Czy jest to najlepsza produkcja na konsolę Xbox 360?

Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
29 komentarzy Dyskutuj z nami

Kontynuacja serii

Halo 4 gra recenzja

Jeden z najsłynniejszych konsolowych bohaterów powraca w najnowszej odsłonie kultowej już strzelaniny. "Powraca" to jednak trochę mało powiedziane. Tym razem bowiem już na samym początku gry Master Chief sprzedaje graczowi potężnego kopa w zadek i krzyczy do niego "i co? nie wierzyłeś, że twoja konsola potrafi cię jeszcze zadziwić?"

Halo 4 wygląda rewelacyjnie. Nie wiem jak twórcom ze studia 343 Industries udało się tak wyśrubować oprawę graficzną, ale dzięki ich wysiłkowi otrzymaliśmy jedną z najładniejszych, a może nawet najładniejszą grę jaka do tej pory powstała na Xboxa 360. Doskonałe modele postaci, zapierające dech w piersiach lokacje, rewelacyjne przerywniki filmowe i mnóstwo przeróżnych efektów graficznych stanowiłyby jednak tylko dekorację bez niesamowitego klimatu i atmosfery, która wylewa się hektolitrami z ekranu telewizora. Jest mrocznie i tajemniczo, a intensywność doznań rośnie z każdą minutą zabawy. I tylko trochę szkoda, że w trybie "kanapowej" kooperacji psuje je nieco ograniczenie ekranu.

Chyba nikt nie miał wątpliwości, że Master Chief, prędzej czy później powróci do świata żywych. Halo 4 w końcu uspokoiło fanów tejże serii pozwalając nam poznać dalsze losy ulubionego bohatera. Nowa gra jest więc bezpośrednią kontynuacją "trójki", a jej akcja zaczyna się na pokładzie dryfującego od 4 lat w przestrzeni kosmicznej statku Forward Unto Dawn. Pech chciał, że pierwszymi którzy go odnaleźli byli Sprzymierzeni. Nie był on jednak ich prawdziwym celem. Istotami, które przywiodły ich wszystkich w jedno miejsce, a później wciągnęły w studnię grawitacyjną byli tajemniczy Prekursorzy. Za nami jednak, gdzieś w cieniu czaiło się znacznie potężniejsze zło.

Jak widać historia może i nie jest kandydatem na oskarowy scenariusz, ale okalająca ją atmosfera powoli odsłanianej posępnej tajemnicy sprawia, że z zaciekawieniem śledzimy dalsze losy naszego bohatera. A i na dreszczyk emocji nie sposób tu narzekać. Co więcej, Microsoft postarał się również o odpowiednie wprowadzenie do opowieści Halo 4. Dzięki 5 odcinkowemu świetnie zrealizowanemu serialowi Halo 4: Forward Unto Dawn możemy poznać wcześniejsze losy niektórych postaci z gry i przeżyć pierwszy kontakt z rasą Covenant.

Gra nie odbiega zbytnio od tego, co do tej pory widzieliśmy. Owszem, pojawili się nowi , świetnie zaprojektowani wrogowie, ale ich rodzajów nie ma za wiele. Dobrze chociaż, że walczymy nie tylko z nimi, ale i ze Sprzymierzonymi. Czasami nawet pojawiają się oni w danej lokacji wspólnie, co wymusza trochę inne podejście. Jedni próbują bowiem zajść nas z boków, drudzy - potrafią teleportować się tuż za naszymi plecami. Oczywiście wraz z nowymi przeciwnikami pojawiły się też i nowe bronie i dodatki typu tarcza energetyczna czy sonda bojowa. Trzeba przyznać, że całość robi naprawdę świetne wrażenie.

Seria Halo to jednak nie tylko historia Master Chiefa czy walki ze Sprzymierzonymi, ale również znakomity tryb wieloosobowy. Czwarta część od tego schematu nie odbiega, choć proponuje nieco zmian. Kilka nieźle pomyślanych trybów gry, dziesięć różnorodnych map, system rozwoju prowadzonej przez nas postaci, łącznie z personalizacją jego wyglądu oraz mechanika przyznawania punktów doświadczenia rodem z Battlefielda czy Call of Duty. Oznacza to ni mniej ni więcej, że od teraz każda nasza akcja jest nagradzana stosownym komunikatem na ekranie. O dziwo, system ten sprawdza się całkiem nieźle, choć oczywiście nie każdemu może to przypaść do gustu.

Ogromne brawa należą się za to twórcom za ciekawe rozwinięcie kooperacji. Nowy tryb Spartan Ops to całkowicie nowa historia i walka na maksymalnie 4 osoby. Co więcej, kolejne pakiety z misjami do tego trybu dostępne mają być o tydzień całkowicie za darmo.

Nie będę ukrywał, że Halo 4 bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Do tej pory traktowałem tę serię z lekkim przymrużeniem oka, nie potrafiąc się zmusić, aby ukończyć poprzednie odsłony. Chlubnym wyjątkiem było Halo Reach, które ujęło mnie nieco mroczniejszym i poważniejszym podejściem do tego uniwersum. Dobrze, że czwórka podążyła tym śladem, stawiając na nieco cięższe klimaty.

  Podsumowanie
 

Plusy:
rewelacyjna oprawa graficzna (jak na konsolę)
świetny, wyrazisty klimat
niezłe modele postaci
świetnie zaprojektowane lokacje
ogromna grywalność
całkowicie nowy tryb Spartan Ops

 

Minusy:
nierówny polski dubbing
drobne kłopoty z matchmakingiem

Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 168 zł

Źródło: inf. własna

Strefa Windows 8

Komentarze

29
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    outie
    4
    Moje pierwsze wrażenie to jakbym Dead Space 2 oglądał pomieszanego z Mass Effect, ale może się mylę.
  • avatar
    Konto usunięte
    2
    A pedały jedne narzekają na konsole buraki.
  • avatar
    hideo
    1
    jak zwykle design leveli bardzo dobry ale sama gra już nie tak bardzo bo zbyt plastikowa aczkolwiek nie jest zła
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    kurcze aż człowiek żałuje że konsola odeszła do RROD Haven :)
    Uwielbiam takie klimaty Halo/Mass Effect itp
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    typ71 widzisz każdy ma inny gust dla mnie Diablo/2/3 to średnie H&S bez polotu w które moge zagrać z 2h max bo po tym czasie ziewam z nudów a całą serię Halo cenię za klimat
  • avatar
    Pisschrist
    1
    Dziwne... Mi się Halo 1/2/3/ODST totalnie nie podobały. Ukończyłem i szybko wymieniłem je na inne gry. Później zagrałem w demo Reach i nie mogłem się oderwać, mimo że jest króciutkie... Jeśli 4 okaże się tak klimatyczne jak Reach to pewnie je kupię...
  • avatar
    MasterBarti
    1
    Nie wiem coś Ty za filmik oglądał. Cortana (ta niebieska na początku filmiku) to już grafika z gry (ta babka przed nią to render na czas loadingu). Master Chief też z gry.
    Przejechałem całą grę i śmiem twierdzić iż jesteś w błędzie. Modele są duużo lepsze niż w fc.

    Mode, tekstury, cieniowanie i reszta grafiki dokładnie jak na poniższych screenach, tylko rozdzielczość kosmicznie podbita. W rzeczywistości jest tylko 720p + fxaa. Co niestety znacznie pogarsza efekt końcowy.
    Chciałbym by ta gra wyszła na pc, wtedy pokazała by pazur w większej rozdzielczości.
    http://assets1.ignimgs.com/2012/09/26/dawnfps06jpg-9d9638.jpg
    http://assets2.ignimgs.com/2012/09/26/08-24-12complex-flood-24jpg-9d9634.jpg
    http://assets1.ignimgs.com/2012/09/26/infinityrally01jpg-4419c3.jpg
    http://assets1.ignimgs.com/2012/06/05/e32012halo4spartanops4jpg-acfda0.jpg
    http://assets1.ignimgs.com/2012/06/04/e32012halo4campaign2jpg-2863f0.jpg
  • avatar
    typ71
    0
    gra to mocna sredniawka, ot kolejny shooter. nie ma sie czym podniecac za bardzo.
  • avatar
    RexRX
    -1
    Chętnie to wypróbuję na PC bo nia mam konsoli.
  • avatar
    Kieresz
    -2
    "Czy jest to najlepsza produkcja na konsolę Xbox 360?"....nigga please.......gears of war 1 było lepszą grą....
  • avatar
    Konto usunięte
    -4
    Już podobnie pisałem w poprzednim komentarzu, pod newsem reklamującego tego gniota, ale po jaką cholerę to robicie?Na kiego grzyba mi recenzja jakiegoś konsolowego gniota?Ile wam dali w łapę za to, że reklamujecie ten gniot i męczycie graczy swoimi newsami o dennym SRALO 4?!I od kiedy są benchmarki na maszynach z poprzedniej epoki.Krótko i na temat napiszę.Karny kutas dla was, za reklamowanie gniota który powinien się znalezć na takich serwisach jak np "Polygamia" itd, a nie na benchmarku!
  • avatar
    Lightning
    -7
    No niestety wg mnie grafika jest bardzo kiepska (nawet te potworki nie wyglądają najlepiej), a dubbingującego głosu tej panienki po prostu nie da sie słuchać!

    "niezłe modele postaci" proszę mi powiedzieć których (na tym filmiku)
  • avatar
    Konto usunięte
    -22
    konsolowy gniot.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Halo nigdy do mnie nie przemowilo, moze dlatego ze zawsze byl lap albo blaszak :P