Harman wyciszy samochody słuchawkową technologią izolacji szumów

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Pomysł wprawdzie nietypowy, ale za to z bardzo dużymi szansami na powodzenie.

HALOsonic

Choć miłośnicy sportowych samochodów nie wyobrażają sobie swoich cacek bez donośnego ryku silnika, to jednak zdecydowanie hałaśliwe auta nie zawsze są tym czego chcielibyśmy słuchać. Potrafią one bowiem przeszkodzić w rozmowie, usypiać podczas jazdy i wreszcie mieszać się ze słuchaną przez nas muzyką. 

Postanowiono coś z tym zrobić, a najciekawsze jest to kto. Otóż rozwiązaniem problemu zajęli się inżynierowie firmy Harman produkującej sprzęt grający. Mało tego – chcą oni wykorzystać podobną technologię do tej, która odpowiada za izolację szumów otoczenia w słuchawkach. Nowe rozwiązanie nazywa się HALOsonic Road Noise Cancelling i ma wyciszać samochodowy od wewnątrz, a w pracach nad nią udział bierze także firma Lotus.

Technologia inżynierów Harmana polega na wykorzystaniu czterech umieszczonych w samochodzie mikrofonów, czterech akcelerometrów zamontowanych w podwoziu oraz procesora dźwięku. W rezultacie generowany ma być dźwięk, który będzie idealną odwrotnością hałasu i wibracji z zewnątrz. W rzeczywistości więc cały ryk silnika jest więc dla naszych uszu niesłyszalny (przynajmniej dopóki nic nie zaburzy akustyki zamkniętego pojazdu). Co więcej, Harman zapewnia, że technologia ta nie koliduje z odtwarzaną muzyką – wyciszane jest tylko to co ma.

HALOsonic koncepcja

Pomysł, aby wykorzystać technologię aktywnej izolacji hałasu w samochodzie, wcale jednak nie jest nowy. Firma Bose, która nad tego typu rozwiązaniami pracowała już od 1986 roku, dwa lata temu rozpoczęła współpracę z niektórymi producentami samochodów. Problemem było jednak to, że technologia Bose potrafi odizolować jedynie hałas o niskiej częstotliwości, a więc między innymi ryk silnika i stukot elementów. Według jej inżynierów zlikwidowanie całego hałasu drogowego to niezwykle twardy orzech do zgryzienia.

Czy inżynierowie Harmana sobie z tym orzechem poradzili? Według oficjalnej zapowiedzi – tak, a kluczem do tego jest podobno wspominany już system czterech akcelerometrów. Ten pozwala ponoć na lepszą interpretację szumów i prawidłową odpowiedź w postaci generowanego dźwięku. W rezultacie więc – cytując Harmana – „system jest w stanie poradzić sobie z naturą hałasu drogowego, w pełnym jego szerokim zakresie częstotliwości”.

Jak skuteczny jest system HALOsonic Road Noise Cancelling? Tego jeszcze nie wiadomo. Być może konkretne pokazy zobaczymy w ciągu kilku najbliższych miesięcy (na przykład na przyszłorocznym CES-ie). Na razie musi wystarczyć nam poniższy filmik:

Źródło: DigitalTrends, Harman, HALOsonic

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    yendrek
    5
    Rety, zajebista rzecz. A i na samym benchmarku w końcu coś wyróżniającego się od zalewu wiader rdzeni, taczek ramu i astronomicznych pikseli z newsów o telefonach.
  • avatar
    moriss
    1
    @Wdowa Napisz do nich skoro jesteś takim ekspertem z akustyki, może podpowiesz coś tym "głupim" inżynierom z H/K...
  • avatar
    wdowa94
    -7
    Robienie większego hałasu dla usunięcia szumów... Logiczne
  • avatar
    alb3rt
    0
    W jaki sposób hałaśliwy samochód miałby usypiać?
  • avatar
    Silver
    0
    Idea fajna, jednak w obecnych samochodach jedynym hałasem jest szum opływającego powietrza i tarcie opon. Ciekawe czy taki "hałas" uda się zminimalizować.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Żadna nowość, Bose ma podobne rozwiązania zaimplementowane w niektórych autach, które są już na rynku (np. Infiniti Q50S).
  • avatar
    bones23
    0
    Pytanie czy słyszalny byłby dźwięk klaksonu ostrzegającego o jakimś niebezpieczeństwie albo nadjeżdżająca karetka, dźwięki kraksy pojazdów które mogłyby być kluczowe dla naszego bezpieczeństwa?
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Oprócz oczywistego pytania o sygnały alarmowe np. karetki, nasuwa się drugie.
    Dlaczego wyciszać hałas dla miłośnika ryku silnika, a nie wyciszać dla jego "ofiar"?
    Lubi niech słucha, a nie tylko naraża innych na tą wątpliwą przyjemność.