Ciekawostki

Pierwsi ludzie przejechali się hyperloopem. Kolej przyszłości coraz bliżej

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
53 komentarze Dyskutuj z nami

Hyperloop – czyli kolej przyszłości – jest coraz bliżej. Po ponad 400 przejazdach bezzałogowych odbył się pierwszy test z udziałem ludzi. Dowodzona przez Richarda Bransona i Jaya Waldera firma Virgin Hyperloop ogłosiła pełen sukces.

Pierwszy załogowy test hyperloopa zakończony sukcesem

Podobnie jak wcześniejsze, bezzałogowe testy, próba została zrealizowana na DevLoopie – długiej na pół kilometra trasie ulokowanej w Las Vegas. Josh Giegel (dyrektor ds. technologii w Virgin Hyperloop) i Sara Luchian (pełniąca w tej firmie rolę dyrektorki ds. doświadczenia pasażerów) weszli do kapsuły i przejechali cały dystans, rozpędzając się w pewnym momencie aż do 172 km/h. 

Ostatecznie hyperloop ma osiągać prędkości rzędu kilkuset albo i 1000 km/h. Magnetyczne kapsuły wewnątrz próżniowych rur mają dzięki temu w mgnieniu oka transportować zarówno ludzi, jak i najrozmaitsze ładunki. Przykładowo: podróż między Nowym Jorkiem a Waszyngtonem zajęłaby jedynie pół godziny, więc byłaby dwa razy krótsza niż w przypadku lotu odrzutowcem i cztery razy krótsza niż w przypadku aktualnych kolei dużych prędkości. W kapsule zaś finalnie zmieści się nie dwóch, lecz 28 pasażerów. 

Virgin Hyperloop test

Hyperloop, czyli transport przyszłości

Ta rewolucyjna technologia transportowa przeszła kluczowy test bezpieczeństwa i wygląda na to, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Kompletna certyfikacja bezpieczeństwa ma być gotowa do 2025 roku, a komercyjne działanie ma ruszyć maksymalnie pięć lat później. – „Ludzie często pytają mnie, czy hyperloop jest bezpieczny. Tym pasażerskim testem z powodzeniem odpowiadamy na to pytanie” – powiedział Jay Walder, dyrektor generalny Virgin Hyperloop.

Źródło: Virgin Hyperloop, Reuters. Foto: Virgin Hyperloop

Czytaj dalej o hyperloopie: 

Komentarze

53
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ten test to trochę jak pojechać Ferrari 40 km/h i powiedzieć, że wszystko działa super ;) Zastanawia mnie jeszcze, jak będzie wyglądał koszt takiego środka transportu w porównaniu do samolotów. Boję się, że może będzie to 2x szybsze, ale 4x droższe :/
    16
  • avatar
    Pawlus
    Warunkiem działania całego wynalazku jest ta próżniowa rura. Ciekawi mnie jaka będzie podatność na uszkodzenia na długich trasach. Przykładowo kiedy tory ulegną uszkodzeniu wystarczy naprawić punkt uszkodzenia i dalszy przejazd jest możliwy. W przypadku hyperloop nie dość, że trzeba będzie naprawić punkt uszkodzenia to jeszcze wypompować całe powietrze. Mało tego rozszczelnienie układu powoduje że mechanizm siada na całej trasie gdyż nie ma już próżni. Naprawdę ciekawi mnie kwestia awaryjności tej zabawki.
  • avatar
    pablo11
    Hyperloop ma sens tylko na krótkich i bardzo uczęszczanych trasach. Budowa tuneli na duże odległości wydaje się wyjątkowo kosztowna. No chyba, żeby udało się zrobić pływający tunel pomiędzy Wielką Brytanią a Stanami. Ale to raczej nierealne, bo po oceanie pływają góry lodowe. Próżnia na dnie oceanu wydaje się dziwnym pomysłem,
  • avatar
    youkai20
    Myślałem, że Hyperloop to technologia rozwijana przez Elona Muska i jego The Boring Company, a nie Richarda Brandona i Virgin...
    Czy są to różne, osobne rozwiązania/technologie?
  • avatar
    Ciekawski_
    Ten test to taki pierwszy lot testowy samolotu z pilotem. Wystartować, polecieć prosto, zawrócić i wylądować.
    Ta technologia ma przyszłość. Co do kosztów, to największym będzie wykonanie infrastruktury. Sam przejazd powinien być wielokrotnie tańszy niż w zwykłej kolei, a tym bardziej samolocie. Próżnia w "rurze" nie będzie stawiać oporu aerodynamicznego, co przy dużych prędkościach jest kluczowe. Wystarczy zobaczyć na starty rakiet. Najwięcej paliwa zużywają nie na walkę z grawitacją, ale na pokonanie atmosfery.
    Prędkości docelowe to nie 1000km/godz. tylko prędkości hipersoniczne. Ta technologia najlepiej sprawdzi się na długich trasach. Bo trzeba będzie się rozpędzać i hamować z rozsądnym przeciążeniem, aby pasażerowie to znieśli :)
    Więc to nie Waszyngton - Nowy York, ale bardziej Waszyngton - Los Angeles. A jeszcze lepiej Berlin - Pekin w 1,5 godziny :)
    Oczywiście dopracowanie technologii i budowa infrastruktury to zadanie na dziesięciolecia. Ja myślę, że najpierw komercyjnie wykorzysta się tą technologię do transportu towarów na mniejsze odległości, na przykład w miastach.
  • avatar
    Ciekawski_
    Mało kto wie, że najprawdopodobniej Polska będzie jednym z pierwszych krajów, gdzie rozwinie się infrastruktura dla Hyperloop. Wynika to z ukształtowania terenu naszego państwa. Dla tej technologii najkorzystniejszy jest płaski teren. Polska idealnie spełnia ten warunek. Firmy z europy pracujące nad tą technologią już jakiś czas temu zapowiedziały, że najprawdopodobniej w Polsce rozpoczną testy na większą skalę, bo tutaj to będzie najłatwiejsze i najtańsze :)
  • avatar
    Ciekawski_
    Tak swoją drogą ten ich przejazd udowadnia, że mają do bani trasę/system. Ten pojazd nie powinien drgać podczas jazdy. Płynny ruch do przodu na poduszce magnetycznej w próżni. Jak oni robią to na zwykłych szynach i kołach (nie widać na tym filmie), to mogą sobie darować.
  • avatar
    Kapitan Nocz
    Co do kosztów, to czy czasem Starlink Muska nie miał być darmowy w założeniach? Jak wyszło wiadomo. Nie chce krakać ale instalacja do pozbywania się powietrza z tunelu o długości kilkuset kilometrów oraz napęd magnetyczny to może być połączenie trudniejsze do ogarnięcia niż wifi w polskich Pendolino a przede wszystkim jeszcze bardzo długo kompletnie nieopłacalne. Jedyna nadzieja w polskim rozwiązaniu, które będzie działało na normalnych torach, w normalnych warunkach i dzięki prądowi z elektrowni węglowych :)
    -1
  • avatar
    chotnik2
    Już widzę, jak jakiś redneck strzela sobie z karabinu dla zabawy w ten tunel i go rozszczelnia
    -1
  • avatar
    jeomax.co.uk
    Eche, panowie redaktorzy, to teraz zlapcie swiezego powietrza w pluca i odpowiedzcie, co to znaczy:

    DWA RAZY KROTSZY.

    ?

    Jak przejazd byl godzine, to co - dwa razy to bedzie dwie godziny krotszy, czyli od godziny odejmujemy dwie godziny i wychodzi minus godzina ?

    Wezcie sie zastanawiajcie czasem, jakie banialuki piszecie. Jezyk slangowy nie nadaje sie do oficjalnych publikacji. Nie wykrecajcie sie, ze "kazdy wie, o co chodzi", bo ja moge np. sie domyslac, ze szkol nie pokonczyliscie, ale inni moga powiedziec, ze jak wszyscy wiedza i tak, o co chodzi, to po co w ogole piszecie - kazdy i tak se znajdzie w googlach, wiec jaki sens istnienia tego portalu :)

    O POLOWE KROTSZY !
    Dwa razy moze byc jedynie DLUZSZY.

    Impregnujcie sie na hejt, ale nie na wiedze.
    -4
  • avatar
    magnat_flexus
    0:52-1:00 Jak się cieszą że nie zginęli - "kamień z serca,wciąż żyjemy phuuu"
  • avatar
    piomiq
    I tak pomijając koszty urządzeń podtrzymujących cała instalacje (próżnia i poduszka magnetyczne). to ciekawe, ile będzie trwało uzyskanie próżni w tej rurze na odległości kilkuset kilometrów, czy ile tam jest pomiędzy Waszyngtonem i Nowym Jorkiem.
    Żeby nie trwało zbyt długo to takich pomp odsysających będzie musiało być dużo...
  • avatar
    pawluto
    Mnie ciekawi jak to się rozpędziło do 172 km/h na tak krótkim odcinku...500 m ???
    Dlaczego nie zrobili dłuższego toru testowego ?
    przecież to się rozpędziło i od razu hamowało...A jak jesteśmy przy hamowaniu...
    Nie chciałbym być w takiej kapsule gdy zawiedzie system hamowania...!
  • avatar
    anarchist
    Pomysł fajny ale mnie jako klienta będzie najbardziej interesowała cena.... A tu obawiam się, że to będzie taka "ciuchcia premium".
  • avatar
    rrrrrr
    Rozumiem, że testerzy dogłębnie przetestowani na kowida, że maseczek nie noszą, gdy wszyscy dokoła tak? :E