Komputery

Kieszonkowy "komputer" dla biznesu

Marcin Sieradzki | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Marcin Sieradzki
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Pełnowartościowy komputer wielkości pendrive'a do niedawna wydawał się jedynie gadżetem z filmów futurystycznych. Dzięki urządzeniu CheckPoint Abra, każdy może w najmniejszej nawet kieszonce przechowywać własne dane i mieć możliwość bezpiecznej komunikacji z Internetem.

Po wetknięciu pendrive'a w gniazdo USB dowolnego komputera, ujrzymy własny pulpit z osobistymi danymi. Do pracy i przesyłania danych możemy wykorzystywać programy zainstalowane na obcym komputerze. Jednak pomiędzy zawartością Abra a komputerem nie ma żadnej wymiany danych - zarówno podczas pracy, jak też wysyłki maili oraz plików.

Ten "wirtualny pecet" jest właśnie testowany przez pierwszych potencjalnych klientów w Polsce. Według specjalistów od początku cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem przedsiębiorców. Po wpięciu w dowolny komputer, może im służyć jako własne, środowisko pracy. Po skończeniu działań i ewentualnym wysłaniu danych w dowolne miejsce, CheckPoint Abra z powrotem trafia do kieszeni właściciela. Nie pozostawia przy tym najmniejszych śladów na maszynie, z której przed chwilą korzystał.

Check Point Abra opracowano z myślą o przedsiębiorcach, handlowcach i innych osobach, które chcą zdalnie wymieniać dane lub korespondencję z firmą poprzez tzw. tunel VPN. Dzięki Abra, nie potrzebują w tym celu własnego notebooka, którego koszt wynosi co najmniej 2-3 tys. zł. Mogą udać się w podróż zabierając jedynie niewielkie urządzenie USB w cenie 500-600 zł i pracować na dowolnym laptopie lub desktopie. Może to być komputer w domu, w oddziale macierzystej firmy, u znajomego etc.

Produkt jest bardzo łatwo ukryć, co zmniejsza obawy o ewentualną kradzież. Ponadto można go niemal cały czas nosić przy sobie, chociażby przy komplecie kluczyków samochodowych. W razie ewentualnego problemu z firmowym komputerem - chociażby wskutek problemów spowodowanych przez powódź - dalsza praca z danymi firmowymi będzie możliwa na dowolnym laptopie lub notebooku.   

Według danych World at Work ponad 40 proc. pracodawców na świecie pozwala na pracę w domu. Takie produkty, jak Check Point Abra, mogą stać się realną alternatywą, która chroni przed niekontrolowanym wyciekiem danych nawet, gdy podwładny uzupełnia spóźniony raport na komputerze szwagra w czasie długiego weekendu.

Abra zabezpiecza firmowe informacje w czasie pracy komputera, a także w stanie spoczynku. Program kontrolujący blokuje nieautoryzowane próby dostępu do sieci firmowej. Check Point Abra chroni zdalną komunikację z firmową siecią bez konieczności instalacji oprogramowania na komputerze lub domyślnego klienta wbudowanego w system operacyjny. Sugerowana cena detaliczna Check Point Abra wynosi 140 dolarów.  

Źródło: RRC

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    komentarz usunięty - naruszenie regulaminu
  • avatar
    Zelot
    0
    Genialny pomysł! Ciekaw tylko jestem, na jakiej to zasadzie wymusza na każdym komputerze (i systemie?) aby bez zbędnych pytań wyświetliło pulpit.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Lepszym i tańszym rozwiązaniem jest Linux bootowany z pendrajwa, który uruchamia się bez instalacji na twardym dysku.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    sandisk próbował już podobnych rozwiązań z platformą U3 (korzystałem, i było to dość przydatne - mogłem odpalić na firmowym kompie mozille lub thundebirda i nie zostawiałem po sobie śladów na komputerze (na serwerze to inna bajka))

    a to może być bardzo ciekawe rozwiązanie, pytanie na jakiej zasadzie (programowo) będzie rozwiązane