
Premiera smartfonów z serii Samsung Galaxy S zapewne jest już bliżej niż dalej. W tym roku producent dokona wizualnego odświeżenia, które podzieli fanów marki. Po pięciu latach moda najpewniej zatoczy koło.
Samsung w ostatnich latach nie skupiał się na tym, by seria Galaxy S była naszpikowana innowacjami. Od kilku lat producent dokonuje pojedynczych zmian, które mają na celu utrzymanie kontaktu z konkurencją. Możliwe, że w tym roku największą innowacją i źródłem przewagi na papierze będzie Exynos 2600 – pierwszy układ obliczeniowy wykonany w procesie obliczeniowym 2 nm (konkurencja w dalszym ciągu korzysta z 3 nm).
To także może być rok, w którym Samsung przyspieszy proces ładowania swoich smartfonów. W przeciekach mówi się o nawet 60-watowym ładowaniu przewodowym. Zmianie najpewniej nie ulegnie pojemność akumulatorów, więc w erze chińskich smartfonów mających 6500 czy 7000 mAh, ogniwo w S26 Ultra zatrzyma się przy skromniejszych 5000 mAh. To jednak wcale nie musi być największą kontrowersją.
Powrót do starego stylu w nowym wydaniu
Od premiery modelu Galaxy S22 Ultra Samsung dość konsekwentnie odciął się od jednolitej wyspy aparatów. Producent stawiał na osobne okręgi dla każdego z aparatów oraz laserowego autofokusu. Takie rozwiązanie miało zarówno swoich fanów, jak i przeciwników. Pojedyncze okręgi ułatwiały czyszczenie przestrzeni między nimi, ale i zwiększały szanse na uszkodzenie aparatów.



Wygląd obudowy smartfonów Samsung Galaxy S26 Ultra
Większym problemem do dziś jest ustawienie aparatów niemal przy samej bocznej krawędzi. Najwięksi konkurenci rezygnują z takiego położenia aparatów, gdyż po położeniu telefonu na płaskiej powierzchni ten często kołysze się podczas dotyku. Jak jednak widać na materiałach, do których dotarłu użytkownik @OnLeaks na platformie X, mamy do czynienia z kontynuacją tego języka projektowania.
Tym razem większa wyspa aparatów łączy ze sobą większość obiektywów, ale nie wszystkie. Producent oddzielił większe oczka od mniejszych, nawiązując wyglądem wyspy do tego, co mogliśmy zobaczyć w Samsungu Galaxy Z Fold 7. Widzimy też, że w tym roku producent stawia na płaski tył, ale wyraźnie zaokrąglone boki obudowy.
Rozwiązanie nie spowoduje wielkiej uciążliwości, ale z pewnością przyłoży się do problemu kołysania, który towarzyszy tej serii już od kilku lat. Dla Samsunga od lat ważna jest jednak stałość w designie urządzeń i stawianie na oprogramowanie, więc największą nowością zapewne będą nowości z zakresu Galaxy AI.
Źródło: 9to5Google




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!