Gry

Konsolowe rewolucje z Homefront

Karolina Grązka | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Karolina Grązka
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Wydawca THQ decyduje się na dwa stanowcze kroki w kwestii konsol i swojego najnowszego FPSa.

  Warto przeczytać:
 

Orkowie w Heroes VI

Jak już ostatnio pisaliśmy - Homefront nie zapowiada się na ambitną strzelankę. To prosta i do bólu schematyczna nawalanka tworzona w myśl zasady "siądź przy komputerze i w pięć minut opanuj całe sterowanie". Dynamiczny sposób rozgrywki może sprawić, że będzie to produkcja doskonała do odstresowania się, czy nabijania fragów w trybie multiplayer.

Nawet fabuła nie jest zbyt ambitna - konflikt Stanów Zjednoczonych z azjatyckim okupantem? Tylko Armia Czerwona byłaby bardziej oczywista. Walka to jednak walka i każdy pretekst do niej jest dobry. W tym wypadku starczyło powodów do rozpętania jej na PC, Xbox360 i PS3.

Za sprawą wydawcy, konsole na których pojawi się gra pokażą, że przemysł dzieli się na równych i równiejszych. Po pierwsze - dostępne DLC będą najpierw ukazywały się na sprzęt od Microsoftu, dopiero po jakimś czasie możliwe do ściągnięcia będą dla graczy działających na "czarnej skrzynce" Sony i blaszakach.

Po drugie - o ile na PC walka z piratami to jak zmagania z wiatrakami, o tyle w przypadku konsol ten temat jest prostszy do rozwiązania. Pozostaje tylko kwestia sprzedaży używanych tytułów, co przy wysokich cenach jest dla graczy mocno opłacalne. Otóż w Homefront takie numery nie przejdą - jeśli będziemy chcieli zaoszczędzić i kupimy płytę z drugiej ręki, w trybie sieciowym dojdziemy maksymalnie do piątego poziomu. Chyba, że zapłacimy dziesięć dolarów - wtedy możemy czuć się tak, jakby Homefront był tylko nasz od czasu opuszczenia tłoczni.

Taktyka to dość kontrowersyjna, choć już nie do końca oryginalna. THQ zdarzyło się już ją zastosować w przypadku UFC 2010 - tam, żeby w ogóle dostać się do multiplayera trzeba było uiścić 5$. Biznes się kręci, a wydawca dba o to, żeby z każdej transakcji coś sobie skubnąć. W marcu okaże się, czy gra rzeczywiście jest na tyle dobra, żeby gracze rozchwytywali zarówno jej nowe, jak i używane kopie.

Źródło: schacknews


Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Badder
    0
    Mają tyle forsy i jeszcze im mało
  • avatar
    racedriver
    0
    jak to dobrze ze gry na PC mozna kupic za pare groszy w wersji i elektronicznej, i nie trzeba meczyc sie z graniem w fps na padzie z autoaim'ingiem
  • avatar
    raffal81
    0
    Racedriver twoja wypowiedz to typowa wypowiedz PC'towca, a ja ci mowie ze na konsoli rownie przyjemnie mozna grac w gry tego typu, a ze na poczatku gra sie trudniej to nie oznacza ze zle.
  • avatar
    racedriver
    0
    sa rozne interpretacje 'przyjemnosci'. ktos inny moze powiedziec, ze przyjemnie mu sie gra w fife na kierownicy
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    FPP na konsoli. Prosze o sole trzezwiace...
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Jak zwykle wszyscy że na padzie nie da się grać w FPS itp, a to do końca nie prawda. Mam PC ale grałem nie raz na konsoli a to kwestia przyzwyczajenia. Może pad idealny nie jest ale też zależy od gry. Niektórzy powinni spróbować o dopiero potem pisać.
  • avatar
    moorell
    0
    @racedriver
    Gratulacje! Udało Ci się wkręcić ludzi w dyskusję (khm, khm...) na temat nie związany z artykułem. Powiew onetu...