Gadżety

Laptop z ekranem E Ink nowym pomysłem Onyx Boox. Czy to ma sens?

z dnia 2020-03-14
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Jedni nazwą ten pomysł genialnym, inni zaczną pukać się w głowę. To, co nie ulega wątpliwości, to że laptop z ekranem E Ink brzmi naprawdę ciekawie.

Czytniki e-booków tym się różnią od typowych tabletów, że mają wyświetlacze E Ink. Wśród wielu zalet tego typu ekranów znajduje się na przykład niska energożerność, ale też znacznie mniejsze męczenie oczu niż w przypadku paneli LCD czy OLED. To właśnie dlatego są dużo lepszym wyborem do czytania książek. Czemu by nie wykorzystać tego także w innych zastosowaniach? Takie pytanie zdaje się zadawać Onyx Boox. 

Laptop z ekranem E Ink? Onyx Boox ma propozycję

I od raz na nie odpowiada, prezentując swoje najnowsze akcesorium. Lekka i poręczna klawiatura Onyx Boox umożliwia przekształcenie czytnika e-booków w laptopa z ekranem E Ink w zaledwie kilka sekund. Według producenta będzie to świetne rozwiązanie dla (szerokiego grona) osób pracujących z tekstem.

Onyx Boox klawiatura wygląd

Niskie zapotrzebowanie na energię oraz brak emisji szkodliwego dla oczu światła niebieskiego zdecydowanie przemawiają na korzyść laptopa z wyświetlaczem E Ink. Poważnie ograniczona funkcjonalność i niepowalająca wydajność każą jednak podawać w wątpliwość praktyczne wykorzystanie takiego sprzętu. Jesteśmy ciekawi waszych opinii i czekamy na komentarze, ale na razie wróćmy do konkretów… 

Jak zrobić sobie laptopa z ekranem E Ink i ile to kosztuje?

Wykorzystując technologię Bluetooth, klawiaturę można połączyć z czytnikiem, którego ekran ma przekątną co najmniej 10 cali. Tylko w ostatnich miesiącach Onyx Boox zaprezentował kilka takich urządzeń, w tym 10,3-calowy Note Pro oraz 13,3-calowy Max 3. Klikając ich nazwy, możecie dowiedzieć się na ich temat nieco więcej.

Onyx Boox klawiatura funkcje

A ile kosztuje ta klawiatura? Sugerowana cena wynosi około 170 złotych. Trudno przypuszczać, by ktoś zdecydował się konkretnie na zakup laptopa E Ink (czyli czytnika i klawiatury), ale jeśli ma się już e-readera, to dokupienie klawiatury wydaje się już całkiem ciekawym pomysłem. Co o tym myślicie?

Źródło: Czytio, Onyx Boox, informacja własna

Czytaj dalej o ciekawostkach:

marketplace

Komentarze

4
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gwoli ścisłości ...to nie jest laptop...to jest tablet z możliwością podpięcia klawiatury...
    Fajny pomysł - ciekawe ile wytrzymuje na baterii.
  • avatar
    Kurde! A to dobry pomysł! Niech tylko wyklepią jakiś kolorowy ekran, który już był i 10 lat temu, jak te Mirasol i laptop do pracy z tekstami dla bloggerów, pisarzy, czy robienia research-ów jak się patrzy.
  • avatar
    Pełnoprawny linux (czyt. taki, którego i za 5 lat zainstaluje wlasnoręcznie) i można by się było pobawić VIMem czy ogólnie terminalem (na czasie - praca zdalna :) )
    A tak? Imho, nadaje się toto najwyżej do sporządzenia kilkuzdaniowej notatki, i niczego więcej.
  • avatar
    gdyby nie głupawe patenty które zamiast wspomagać twórców, jedynie blokują rozpowszechnianie się technologii, to eink już dawno mielibyśmy upowszechnione. fajną propozycją jest hybryda eink z oledem na wierzchu.

    kiedyś były prezentowane prototypy dodatkowych ekranów eink na USB. i co? i jest to słabo dostępne, w jakichś koszmarnych cenach.