Gadżety

Przeciętny Polak nie wydaje tyle nawet na samochód. Co w sobie ma smartwatch Hublot Big Bang e?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Smartwatch symbolem statusu? Taki jak Hublot Big Bang e może nim być bez wątpienia. Sprawdźmy, co ma do zaoferowania szwajcarski smartzegarek.

Hublot Big Bang e - luksusowy smartwatch z Wear OS

Hublot Big Bang e to najnowsza propozycja z gatunku luksusowych smartwatchów z systemem Wear OS od Google. Żeby później nie było niemiłych niespodzianek, zacznijmy od ceny. Podstawowy wariant z ceramiczną konstrukcją kosztuje 5800 dolarów. Krótko mówiąc: tanio nie jest. Na szczęście Hublot przygotował też tańszą wersję, z tytanu – za… 5200 dolarów. No, teraz to inaczej wygląda.

Cena jest niemal zaporowa, to i pewnie w środku drzemią potężne podzespoły, prawda? Okazuje się, że nie do końca. Próżno szukać na przykład GPS-a, który pozwoliłby precyzyjnie mierzyć odległość i prędkość. Do tego po akumulatorze o pojemności 300 mAh nie ma się co spodziewać działania dłuższego niż pełna doba. 

Hublot Big Bang e wygląd

Przejdźmy jednak do pozytywów, których listę otwierają naturalnie wysokiej klasy materiały i wysoka jakość wykonania. Oprócz tego 42-milimetrowy Big Bang e ma dotykowy wyświetlacz AMOLED o wysokiej rozdzielczości 390 x 390 pikseli, który został pokryty szafirowym szkłem dla zwiększenia jego odporności. 

Hublot Big Bang e ma dobre podzespoły i dobrą funkcjonalność

O to, by wszystko działało bez zacięć, dba duet tworzony przez czterordzeniowy procesor Snapdragon Wear 3100 i 1 GB pamięci RAM. Smartwatch zdecydowanie powinien więc dać radę. Wspomnijmy jeszcze o wodoszczelności 3 ATM, łączności Wi-Fi oraz obrotowej koronie. 

Hublot Big Bang e smartwatch

Smartzegarek szwajcarskiego producenta oferuje funkcje typowe dla systemu Wear OS – mamy tu na myśli choćby wygodne powiadomienia ze smartfona, monitorowanie aktywności w aplikacji Google Fit, porady Asystenta Google, sklep Google Play wypełniony ciekawymi aplikacjami oraz płatności zbliżeniowe realizowane przez Google Pay. Dodatkowo możemy skorzystać z kalendarza księżycowego.

Źródło: Hublot, The Verge, Engadget, 9to5Google

Czytaj dalej o smartwatchach: 

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Irrlicht
    Kurcze, a mój kalendarz księżycowy na tekturce skończy się w 2025 roku. I chyba nie obejdzie się bez zmiany hardware ;-)
    6
  • avatar
    Pixel
    Już wolę KTM 390 Adventure kupić niż patrzyć na godzinę za tą cenę.
    2
  • avatar
    MastaLama
    Ponad 5 tysięcy dolarów i wodoszczelność 3 ATM.... Dobry żart dla smartwatcha :D
    2
  • avatar
    BariGT
    Nie chce mi sie szukac, ale zaloze sie o duza wodke, ze smartwatcha z takimi podzespolami dostaniesz za mniej nie 100$ bezposrednio od Chinczyka :)
    2
  • avatar
    pawluto
    Brzydki - drogi - Dla frajerów zapewne bezcenny...
    Nadal podoba mi się GT2e ale spokojnie sobie czekam i obserwuje bo narazie ten gadżet nie jest mi do niczego potrzebny...
  • avatar
    kalkulatorek
    Celebryci na ściankach ładnie się w tym prezentują..... Każdy chce być jak Apple i Xiaomi - taka moda ;P
  • avatar
    kriss266
    No i zepsuli taki fajny zegarek wpychając do niego Google
  • avatar
    Witalis
    Gumowy pasek w zegarku za 5200$... w moim elektronicznym Casio F-91W ( bin Laden ) jest podobny ... ale ja za niego dałem z 40 zł :-)

    W takim zegarku powinien być pasek z skóry ostatniego krokodyla albinosa :-))))