• benchmark.pl
  • Gry
  • Mass Effect 3: BioWare robi kolejne dodatki, konkurencja broni twórców
Gry

Mass Effect 3: BioWare robi kolejne dodatki, konkurencja broni twórców

z dnia
Jakub Kralka | Redaktor serwisu benchmark.pl
34 komentarze Dyskutuj z nami

DLC na potęgę!

O Mass Effect 3 jest głośno niemal każdego dnia, nie dalej jak wczoraj donosiliśmy o graczach masowo zwracających ostatnią część trylogii do sklepów. Nie jest to chyba jednak wymarzona kampania Electronic Arts.

BioWare oberwało się strasznie mocno - głównie za to, że gra nie spełnia pokładanych w niej nadziei, które z kolei wywołały liczne obietnice. Teraz już śmiało możemy chyba powiedzieć - obietnice wprost z kosmosu. Najbardziej samych graczy rozczarowało zaś zakończenie Mass Effect 3, a tym samym i sagi. Na forach dyskusyjnych rozpętało się piekło.

Mass Effect 3 gra Komandor Shepard Bioshock

W obronie twórców zdecydowali się stanąć... konkurencyjni producenci. Jedną z osób, które zabrały głos w tej sprawie jest ojciec serii BioShock, który mówi wprost, że to autorzy decydują jak ma się skończyć ich dzieło, zaś wywieranie presji ze strony graczy co do zmiany zakończenia jest sytuacją wyjątkowo niecodzienną. Przyrównuje to do sytuacji jak gdyby fani Harry'ego Pottera zmuszali autorkę do napisania kolejnej części dzieła.

Samo BioWare natomiast chyba nie będzie aż tak konsekwentne. Ray Muzyka przyznał, że studio w pocie czoła pracuje nad kolejnymi DLC, które nie tylko wzbogacą grę o kolejne godziny zabawy, ale przede wszystkim konsekwentnie będą wyjaśniały wszystkie niejasności fabularne. Powstają nowe dodatki - nawet takie, których wcześniej nie planowali sami twórcy!

Mass Effect 3 DLC postaci bohaterowie

Być może odpowiedzi na nurtujące pytania poznamy już w kwietniu. Również na jedno z bardziej nurtujących - czy BioWare pokaże klasę i niezadowolonych graczy dodatkami uraczy za darmo. Pamiętajmy jednak, że choć czasem twórcy chcieliby rozdawać DLC, nie zawsze chętny jest na taki układ Microsoft.
 

Więcej o Mass Effect 3:

Źródło: BioWare, giantbomb

Komentarze

34
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Inni ich bronią, bo się boją, że im też się zacznie palić naokoło tyłka za swoje wtopy. ;)
  • avatar
    płatne dlc ;] i wszystko jasne ;)
  • avatar
    Nie po to grałem w jedynke 3 razy tą samą bebeczką zeby męczyć się w 2 będąc puppetem cerberusa,znierając drużyne żeby w 3 połowa drużyny poumierała a wybory z 1 i 2 mają tyle do powiedzenia co święty mikołaj w lany poniedziałek... A gra miała być niepowtarzalną sagą z epicką fabułą.Dla mnie trylogia miała dobry początek zadyszke w 2 części i jest bez konca bo 3 to nie me tylko jakaś inna gra z tą samą postacią.Dialogi bezsensowne... typu o jaki ten reaper jest wielki kogo to ... obchodzi O.o A rozmowa z kimś z kim masz romans to dramat,Przedszkolak na lepsze teksty podrywa... Dla mnie można było wypuścić gre rok później i dorobić ją jakoś bo to co nam wciaka bioware to jakiś zły żart..Do tego płatne DLC.Jeżeli uda nam(graczom)się wymusić zmiane zakończenia a będzie ono płatne już nie warto nic od EA/BioWare kupować...
  • avatar
    To nic nowego. Amerykanie nie należą do najbystrzejszych i biorą wszystko co im się wciśnie, więc nie ma powodów do zdziwienia.
  • avatar
    Kupiłem grę jeszcze przed premierą, grało się super, co chyba jest najważniejsze, ale na 100% nie kupie dodatków DLC, które od początku powinny być w grze, za darmo. Ściągnę i nie będę żałował że pirace, bo to powinno być w grze za darmo.
  • avatar
    Ta a każde dlc płatne.Bioware pocałuj mnie w stópke...
  • avatar
    "ojciec serii BioShock, który mówi wprost, że to autorzy decydują jak ma się skończyć ich dzieło"

    Słaba ta obrona - gracze nie żądają spełnienia własnego "widzimisię", tylko obietnic danych przez samo Bioware: różnorodności zakończeń i uwzględnienia decyzji podejmowanych przez graczy w takcie kampanii.

    Poza tym jak to wypunktował "Angry Joe" - wielu graczom może nie pasować zakończenie, gdyż jest totalnie niezgodne z ich stylem gry, kreowaną osobowością głównego bohatera. Dlaczego przez całą grę możesz grać w określony sposób ale w kulminacyjnym punkcie już nie? Z tego co widziałem to też bym się ostro wku... rozczarował.
  • avatar
    A ja grę przyjmuję taką jaka jest a zakończenie (jeszcze w ME3 nie grałem) przyjmę pozytywnie ponieważ twórcy maja kolejne odsłony w zamyśle i wszystko musi się zgrabnie układać jak w porządnym serialu !!!
  • avatar
    pograłem w demo

    ładne .... ale zada nie urwało, ani nie rozbudziło ochoty na więcej, pełnej nie spiracę i nie kupię. o DLC w moim przypadku również mogą zapomnieć
  • avatar
    To jest wszystko jedna klika bojaca sie zmienic aktualne status quo.
  • avatar
    To nie jest wina BioWare
    autor tego artykułu powinien to zmienić
    Wszystkie DLC dodatki reguluje wydawca czyli EA po to aby zarobić.
  • avatar
    wiec poczekam na platynową serię z dodatkami :)
    - nigdy nie kupuję DLC i nie będę:)

    - niestety inni kupujący mają wodę zamiast "muuzguu" i przez to coraz częściej producenci tną gry po to aby na DLC dodatkowo zarobić

    i dostajemy gniotka 5 godzin zabawy a potem 2-3 DLC po 2 godzinki gry
  • avatar
    Jedyne dlc które kupiłem to Diablo: LoD. I było warto. Co do dlc do ME3 mam potężne obawy czy naprawdę będzie to solidne wiele godzin zabawy więcej i w miarę niska cena.
  • avatar
    !! SPOJLERY !!

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=b33tJx8iy0A
  • avatar
    Moim zdaniem źle interpretują zakończenie nie rozumieją o co twórcą chodziło mech?
  • avatar
    Panowie z Bioware jak i "ojciec serii Bioshock" zapominają, że nie robią gier dla siebie tylko dla fanów/klientów i to im ma się podobać.

    Jeżeli Bioware chce wyrzucić miliony dolarów na grę, której ludzie nie polubią to droga wolna. EA odetnie kasę i ich sprzedadzą. Antagonizowanie fanów to nie tyle strzelenie sobie z stopę co w witalną arterię, bo kto kupi te wszystkie spin-offy, komiksy, kubki itd itp?

    A co do DLC to IMO jest to najgorsza rzecz wymyślona w przemyśle gier w ostatnim czasie. Nie securom, Origin i inne badziewia tylko właśnie DLC.
    Twórcy tną gotową grę na kawałki i kończy się na tym, że jeżeli chcesz zobaczyć całość płacisz 2 razy tyle ile oryginalnie kosztowała sama gra. Gdzie czasy darmowych mappaków i dodaktów? Czy już tylko Valve to robi?