Gry

Mirror's Edge i Dead Space były słabe

Jakub Kralka | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Jakub Kralka
48 komentarzy Dyskutuj z nami

To nie nasza opinia - nawet byśmy nie śmieli - tak sądzi samo... Electronic Arts! Kto by pomyślał!

  Warto przeczytać:
 

Konsole hamują rozwój gier

W wywiadzie dla prasy branżowej traktującej o kulisach gier komputerowych, Frank Gilbeau przyznaje, że zarówno Mirror's Edge, jak i Dead Space zebrały bardzo dobre oceny, ale obie gry nie do końca satysfakcjonowały samych twórców. Chwyt marketingowy przed premierą kontynuacji?

Częściowo na pewno tak, choć dotychczas twórcy gier nie byli zbyt skorzy do krytyki własnych poczynań. Gilbeau wytyka obu produkcjom przede wszystkim brak trybu multiplayer, co sprawiło, że po latach nie są wciąż "żywe". W przypadku Mirror's Edge skarży się również na problemy ze sterowaniem oraz nie do końca przemyślanym sposobem narracji fabuły w postaci filmików.

To dobry znak, że twórcy zdają się dostrzegać niedoskonałości niektórych ze swoich rozwiązań. Najlepszym przykładem może być tutaj Ubisoft, który wysłuchał graczy, zrobił burzę mózgów i fajnego Assassin's Creed uczynił rewelacyjnym Assassin's Creed II. Czekamy na równie ulepszone hity ze stajni EA!

Źródło: Develop Online

Polecamy artykuły:    
Test: jeszcze szybsze Core i3 i Core i5
Testy monitorów LCD: 9 modeli Full HD
Niedrogie a wydajne: 5 x GTS450

 

Komentarze

48
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    projectdarkstar
    Tak szczerze mówiąc to Mirrors Edge był słaby. Przykre ale prawdziwe. Ni to strzelanka, ni zręcznościówka, oprawa taka sobie i a fabuła nie lepsza.

    Dead Space już lepszy, ale nie da się ukryć, że wzorowali się na System Shock i nie dorośli do oryginału. Horror fajny ale sterowanie tak drewniane (jak to na konsoli), że dramat. Tej gry nie nazwałbym słabą ale dobrą. Tylko dobrą.
  • avatar
    Konto usunięte
    Mirror's Edge faktycznie po kilkunastu minutach zaczynał przynudzać. Wbrew pozorom mocno ograniczone lokacje i nie do każdego przemawiająca sterylność tego świata spowodowały, że tytuł szybko odszedł w zapomnienie. Co innego jednak Dead Space - wg mnie pomijając drobne niedogodności w systemie sterowania, to był tytuł na prawdę mocny. Problemem pewnie było w tym wypadku piractwo, bo zapewne sprzedało się trzy razy mniej egzemplarzy tej gry, niż rozeszło na torrentach. Smutne, ale prawdziwe. Masowe, wręcz taśmowe Simsy idą jak ciepłe bułeczki, a tytuły innowacyjne i świeże zalegają na półkach. Potem tylko słychać jęki rozpaczy, że dostajemy rok rocznie te same odgrzewane kotlety i nic nowego się nie dzieje w branży, ale przecież sami wymuszamy na producentach taką a nie inną postawę.
  • avatar
    sevae
    Ja ME przeszedłem z satysfakcją, bardzo mi się podobało, rozgrywka dość skomplikowana i "poważna" a można było sobie do niej podchodzić jak do produkcji dla niedzielnych graczy - w wolnej chwili.

    DS to nieudany tytuł który znudził mi się w pewnym momencie. A do tego przyzwyczaja do swojej atmosfery i w pewnym momencie znika uczucie strachu - od tego momentu ospale łazi się i strzela a do tego zaczyna nużyć ślamazarność.

  • avatar
    Konto usunięte
    Jak dla mnie AS I był lepszy od II (jakoś mi nie pasuje ten wesołek Ezio), ale ogólnie obie gry słabe, bo spodziewałem się takiego trójwymiarowego, rozbudowanego Commandosa w ciekawych realiach.
  • avatar
    hideo
    Dead Space było dobre
  • avatar
    Konto usunięte
    ME jest genialny. Gram do dzisiaj.
  • avatar
    Radi_PL
    Zgadzam się z tym że DS był słaby. Osobiście dałem mu 6/10. Moim zdaniem gra na siłę stara się być drugim System Shock'iem 2, który nawiasem mówiąc do tej pory jest niedoścignionym wzorem. DS nie ma takiego fajnego i wciągającego klimatu jak SS. Podobno zakończenie DS jest ciekawe i zaskakujące, ale szczerze mówiąc nie mam siły ani chęci żeby się do niego przebić. Po przejściu jakichś 50-60 % gry płyta z powrotem trafiła do pudełka i na półkę.
  • avatar
    Dragonik
    Ja chcę ME II bo jedynka była bardzo fajna
  • avatar
    Konto usunięte
    Mirror's Edge była jedną z lepszych gier w jakie grałem. Słabsze wyniki sprzedaży wynikały jedynie z niedojrzałości potencjalnych odbiorców, nieprzygotowanych na fpp, w którym nie trzeba do nikogo strzelać.
    Wizja świata, grafika, muzyka oraz sam gameplay zapiera mi nadal dech w piersiach. Widocznie ciągle marzę o tym, by samemu tak kiedyś poskakać po dachach :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Prawdopodobnie przed premierą mass effect 3 powiedzą że 1 i 2 też był słabe.
  • avatar
    TheSpeed
    Dead Space nie przypadł mi do gustu, ale ME jest świetny. Jest taki inny, świeży, a przy grze w dobrych słuchawkach pozwala naprawdę wczuć się w bohatera (a raczej bohaterkę :P ). Przeszedłem chyba 5 razy.
  • avatar
    bezlerg
    Wg. mnie obie gry były świetne, ale czegoś brakował w ME. Czekam na 2 część Dead Space, no i może ME (o ile będzie).
  • avatar
    piezol
    Idioci ? Zrobili dwie bardzo dobre gry i mówią, że były słabe. Szkoda, że nie są tacy krytyczni w stosunku do całej masy ścierwa, którą wydają.
  • avatar
    Konto usunięte
    mirrors edge tak srednio mi sie podobal za to dead space to imo jedna z najlepszych gier ostatnich lat.
  • avatar
    Konto usunięte
    Eee jak to DS i ME slabe? Nawet bardzo slabe, ale w porownaniu do innych gier ea, nalezaloby postawic teze ze cale to EA to jedna wielka porazka. Tak samo jak srubisoft, activision czy nasza cenega, gdyby te firmy nie istnialy zycie byloby piekniejsze.
  • avatar
    Konto usunięte
    Według mnie Mirror's Egde była jedną z najlepszych gier w jakie grałem. Świetna alternatywa dla tych, co nie przepadają za strzelaniem na każdym kroku (osobiście jestem fanem gier sportowych). Faktycznie brakuje jej trochę wolności w poruszaniu się po świecie, ale nie zmienia to faktu, że jest w niej świetna grafika i muzyka wprowadzająca wyjątkowy klimat (rzadko spotykany w innych grach).
  • avatar
    Gasek
    Mi się ME bardzo podobało, przeszedłem ją ze 3 razy, w tym raz bez odchodzenia od monitora ;)
  • avatar
    neo937
    Mirrors Edge nie był znowuż taką złą grą... Stawał się nudny? tą grę się przechodziło w 5h, więc nie wiem, ile czasu na grę potrzeba by gra nie była nudna. Jakby było 15 min, to łoo, jaka to dynamika jest i w ogóle. Poza tym, ME jedzie na Frostbite, czyli bardzo dobrym silniku użytym przy obydwu BF Bad Company. Czyli strona techniczna stoi jak najbardziej na wysokim poziomie. Dead Space też był grą dobrą, gdyby nie to drewniane sterowanie jak to ktoś napisał. Co prawda na konsoli się już tego nie odczuwa bo pad, ale na PC gdy machniemy szybciej myszką w FPSie, to od razu zmieniamy kierunek patrzenia, jednak tu tak nie było, ale i wrogów nie było tak dużo jak w innych grach. Ta gra stawiała na klimat, i niektóre momenty przyprawiały o dreszcze. Technicznie również stał na dobrym poziomie, optymalizacja byłą bardzo dobra, bo przeszedłem tą grę na zintegrowanym GF 8200.

    Swoją drogą jak już mają wydać DS2, to i może by się pokusili o drugą część ME.
  • avatar
    Konto usunięte
    Nie prawda z tym "po latach nie są wciąż "żywe"" ja sobie zainstalowałem tydzień temu i nadal sie fajnie grało.
  • avatar
    Konto usunięte
    Może ty byś nie śmiał. Słabe to mało powiedziane...
  • avatar
    Konto usunięte
    Mnie się Mirrors Edge podobało - powiew świeżości :)