Ciekawostki

Tak oszukują nas sprzedawcy elektroniki

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
48 komentarzy Dyskutuj z nami

Czyż większość z nas nie przejechała się choć raz (lub nie zna kogoś, kto się przejechał) na zakupie sprzętu elektronicznego?

Sklep elektronika

Czyż większość z nas nie przejechała się choć raz (lub nie zna kogoś, kto się przejechał) na zakupie sprzętu elektronicznego? Sklepy robią co mogą, by napędzić sprzedaż – i cóż, nie ma się im co dziwić. My, nabywcy, powinniśmy jednak zdawać sobie z tego sprawę. W końcu skoro oni mogą walczyć, to czemu my mielibyśmy nie móc? Aby nie stać się ofiarą podstępnych praktyk stosowanych przez sprzedawców, trzeba jednak mieć tych praktyk świadomość. Grupa MiTAC International Corporation postanowiła przyjrzeć się temu tematowi, a my prezentujemy wyniki tych obserwacji.

Jedną z najczęściej stosowanych praktyk jest wprowadzanie do sprzedaży używanych egzemplarzy, które wróciły do sklepu w wyniku zwrotów. Często urządzenia są wówczas dostępne w promocyjnej cenie. Jest to oczywiście dozwolone prawnie, ale pod jednym warunkiem, który zdecydowanie nieczęsto jest spełniany. Pudełko używanego egzemplarza powinno być bowiem czytelnie i jednoznacznie oznakowane. Sprzedawcy często zamiast konkretnej informacji umieszczają znaczek „refurb edition”, którego znaczenia nie każdy musi przecież znać.

Mocno obniżone ceny mogą mieć jeszcze jedną przyczynę – egzemplarz mógł wcześniej stanowić element sklepowej wystawy. Całkiem niedawno w sieci pojawiła się historia pewnego klienta sklepu elektronicznego, który nabył aparat fotograficzny za 11 tysięcy złotych (cena była obniżona). Po powrocie do domu zorientował się on, że za pomocą tego „nieużywanego sprzętu” wykonano już 23 tysiące zdjęć.

Wracając jednak do niejednoznacznych oznakowań i sformułowań. Kojarzycie pewnie określenie „dożywotni serwis”. Choć mogłoby się wydawać, że kupując sprzęt oznaczony taką informacją możemy czuć się zabezpieczeni na długie lata, rzeczywistość niejednokrotnie wygląda zupełnie inaczej. Najczęściej bowiem określenie „dożywotni” oznacza nie życie naszego urządzenia, lecz życie konkretnego modelu. Słowem – gwarancja kończy się wraz z zakończeniem produkcji danego urządzenia.

W tym miejscu warto również przypomnieć, że niezwykle istotne jest to, by wiedzieć co chce się kupić. Otóż nieświadomi klienci często kuszeni są promocyjnymi cenami ostatnich egzemplarzy danego modelu. W takim przypadku nie mamy co liczyć, na przykład, na aktualizacje. A to, jak wiadomo, może znacząco zmniejszyć finalną satysfakcję z użytkowania sprzętu.

I wreszcie ostatnia z praktyk, która jest równie popularna w sklepach elektronicznych, co i we wszystkich innych. Mowa tu o „promocjach”, które z promocjami mają niewiele wspólnego. Sprzedawcy często przyklejają naklejki z przekreśloną wyższą ceną, która albo nigdy nie była prawdziwa, albo była specjalnie podwyższona, by później można było pochwalić się niższą. W tym przypadku trudno zareagować. Jedynym rozwiązaniem może być porównanie cen w konkurencyjnych sklepach.

Tak więc jeśli ponownie staniecie przed zakupem aparatu, laptopa, smartfona czy telewizora – uważajcie i bądźcie czujni. 

Źródło: MiTAC, Neuron, AllianceBundles (foto)

Komentarze

48
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    michauowsky
    14
    Co do ostatniej praktyki, to jest to bardzo częste i praktykuje to w zasadzie każdy z bardziej znanych sklepów sieciowych z elektroniką.
    Przed kupnem pewnego modelu telefonu interesowałem się i sprawdzałem ceny w roznych marketach. Poczatkowa cena była 2199zł, podczas gdy nagle jedna sieć zrobiła promocję i postanowiła obniżyć cene w sposób taki że cene przed ubniżką podniosła do 2499 i rzekomo obnizyła do 2299zł czyli w promocji telefon był droższy o 100zł niż bez niej. :)
  • avatar
    LandStalker1
    10
    Na to ostatnie nic się nie zrobi i zapomnieliście o radach "Panów ze sklepu" - wciskają oni bez skrupułów największy szmelc, który nie schodzi z magazynów etc.
  • avatar
    cyferluu
    10
    a jak oszukują nas producenci. Może o tym napiszecie. Gwarancja na baterie niewymienną (SICK) 6 miesięcy, albo dyski samsunga gwarancja owszem jest liczona od czasu produkcji! w dodatku jak wystąpi błąd ultra dma crc to nie uznają gwarancji a on czasami już od nowości jest ale tylko w samsungach. Przewertujcie rodzaje gwarancji w jakims artykule nie trudno to znaleźć i zebrać do kupy. Wielu użytkowników dowie się ciekawych rzeczy.
  • avatar
    Q'bot
    8
    " Po powrocie do domu zorientował się on, że za pomocą tego „nieużywanego sprzętu” wykonano już 23 tysiące zdjęć." - Trza było zapuścić z interwałometru serię kilkuset tysięcy, aż do padnięcia migawki, a serwis wymieniłby mu ją na nową w ramach standardowej gwarancji...
  • avatar
    Konto usunięte
    8
    Jeżeli chodzi o treść, to jest to "ten sam" artykuł, co na WP. Oba wrzucone dzisiaj, tylko ten na WP o 11:38, a ten tutaj po 20:00. Możliwe, że to ten sam autor, ale WP nie udostępnia informacji o autorze.

    Tu link:
    http://tech.wp.pl/kat,1009539,title,Refurb-i-inne-chwyty-5-podstepnych-praktyk-stosowanych-przez-sprzedawcow-sprzetu-elektronicznego,wid,16851942,wiadomosc.html
  • avatar
    dolph
    5
    Mamy jeszcze takie pseudo promocje jak ostatnio - 50% ceny. MediaMarket pokazał jak klientów ma za nic, te dla nich zło konieczne. Omijajcie szerokim łukiem tych naciągaczy z MM!!!!!
  • avatar
    DelianoCarl
    3
    a ja kiedyś naciąłem się na brytyjskim ebay.. ale to trochę ze swojej winy bo nie zauważyłem "product refurbished"... więc zamówiłem... mysz logitecha M705 za połowę ceny... kiedy przyszła to doznałem szoku ze to bylo zapakowane w zwykly karton bateria latała gdzieś luzem heh...
    ale uważam to za dobry zakup, działa 1,5 roku bez zająknięcia...
    a co do promocji, wszędzie tak jest... zauważcie w sklepach z ubraniami...
    podwyższane są ceny przed sezonową wyprzedażą, tylko po to żeby potem obniżyć o połowę... a masa ludzi leci i kupuje, bo myślą, że dorwali okazję... a prawda jest taka, że kupują produkt o tej samej wartości jak 2-3 miesiące wczesniej :)
    taka prawda... jest dzisiaj tyle sklepów, tyle porównywarek cenowych, że można wszystko ogarnąć... ale trzeba mieć łeb na karku a nie każdy go ma.

    pozdrawiam :)
  • avatar
    mpsk2
    2
    krótki artykuł, a można przecież w temacie dużo napisać. Mimo wszystko, jak nie chce się być wykorzystanym, to polecam po prostu idąc do sklepu wiedzieć konkretnie co i za ile chcemy kupić.
  • avatar
    dominqo
    2
    Prawda, właśnie kupiłem PS4 w Media Markt i widać na nim rysy, co znaczy, że było używane. Konsola oczywiście z promocji... I co teraz mam iść i wymienić? Powiedzą mi, że ja rysy zrobiłem. Już nic tam nie kupię.
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    To niestety smutna prawda o polskim rynku. Jest niedojrzały, a świadomość praw konsumenckich niska. Ja naciąłem się ostatnio na X-KOMie. Dysk Hitachi kupiony do laptopa, sypie C8 w SMART i event11 w logach windy + ścinki przy oglądaniu FHD, przetestowane na 3 komputerach w domu, a oni wysyłają z powrotem jako sprawny "dogłębnie sprawdzony przez serwis producenta". Śmiem twierdzić że serwis producenta na oczy nie widział raportu SMART. Teraz mam zagwostkę, czy wydawać na prawnika, czy sprzedać jako "sprawny, z gwarancją na 22 miesiące, ale mi się kolor nie podoba". Ze stratą. Spróbuję oczywiście jeszcze media społecznościowe, jak go odbiorę.
  • avatar
    gagex123
    0
    A ja 2 tyg temu w Reich'u kupiłem w sklepie nie dla idiotów SSD Sandisk ultra plus 128GB za 49 euro. I cholera tak jest ze wszystkim. Witamy w Polsze.
  • avatar
    Konto usunięte
    -1
    czego wy chcecie , jak sie zapytalem czy w tv 4k samsunga bede mial 60 klatek wejsciowych po dvi , to powiedzial ze nie wie ... hahaha tyle w tym temacie
  • avatar
    Konto usunięte
    -5
    Ja to rozkminiam ale dla niektórych na pewno się przyda spoczko ciekawostka pzdr;)
  • avatar
    Konto usunięte
    -6
    "5 lat gwarancji XFX" na zasilacze.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Skądś to znam
    znam. Kupiłem nowy, nieużywany Sony Xperia M... Prosto z wystawy. Miałem zapisane selfie gimbów. Nawet zniżki nie dostałem.