Gry

Nałogowe granie zmienia strukturę mózgu

z dnia 2011-06-22
Maciej Lewczuk | Redaktor serwisu benchmark.pl
79 komentarzy Dyskutuj z nami

Na Uniwersytecie Xidian, w Chińskiej Akademii Nauk i kilku innych ośrodkach prowadzone są intensywne badania nad niepokojącym zjawiskiem uzależnienia się ludzi od gier online. W Chinach zjawisko to występuje w bardzo dużej liczbie przypadków. Uzależnienie powoduje wiele problemów w relacjach międzyludzkich, by w skrajnych przypadkach przyjąć formę agresji, niedostosowania do życia w społeczeństwie, powodować duże problemy w pracy czy szkole.

Chińskie źródła donoszą, że niemal 14% graczy jest uzależnionych od gier online, co daje zastraszającą liczbę około 24 mln nałogowych graczy!

Naukowcy przebadali grupę... 18 uzależnionych graczy, którzy oddawali się internetowej rozrywce przez więcej niż 10 godzin dziennie oraz grupę kontrolną składającą się z graczy, którzy nie wykazywali objawów nałogu i grali co najwyżej 2 godziny dziennie.

Podczas badań używano między innymi rezonansu magnetycznego, by zobrazować aktywność mózgu u testowanych graczy. Dodatkowo dzięki specjalnemu systemowi obrazowania sprawdzano jaki procent mózgu stanowi tak zwana istota szara. U nałogowych graczy jej objętość była mniejsza o niemal 20% niż miało to miejsce w przypadku nieuzależnionych badanych. Według specjalistów taki „ubytek” istoty szarej może powodować nie tylko zamknięcie się w sobie, wycofanie, ale nawet agresję i brak zahamowań w wielu działaniach.

Badania rezonansem magnetycznym
Niebieskie i zółtoczerwone obszary to najbardziej widoczne zmiany w mózgu uzależnionych


Naukowcy nie poprzestali na tym i sprawdzili także istotę białą, w której także odnaleźli istotne zmiany i różnice względem mózgów osób wolnych od nałogu. Problemy z tymi obszarami mogą powodować duże problemy w zapamiętywaniu informacji i podejmowaniu decyzji – gracze często wiele działań podejmują niemal instynktownie reagując na rozwój wydarzeń w świecie gry.
 

 Zmiany w mózgu graczy
Żółtym kolorem oznaczono zredukowane obszary mózgu uzależnionego gracza


Większa grupa przebadanych osób (przy danych o liczbie uzależnionych przebadano mikroskopijną ilość graczy) dałaby pewnie dokładniejsze wyniki, jak też informacja, czy testowani gracze byli uzależnieni od dziecka czy tylko od kilku lat.
Czy też uważacie, że uzależnienie od gier dotyka coraz większej grupy ludzi?
 

Problemy z mózgiem
 


Więcej o problemach graczy:

Źródło: plosone.org

marketplace

Komentarze

79
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    @ Autor

    "Czy też uważacie, że uzależnienie od gier dotyka coraz większej grupy ludzi i może prowadzić do zmian w mózgu?" - pytanie równie głupie co naiwne. A skąd powiesz mi czytelnicy tego portalu mają to wiedzieć (zwłaszcza, że większość z nich to podstawówka i gimnazjum)? Studentów medycyny raczej tu nie ma, więc kpisz, czy o drogę pytasz, licząc, że ktoś udzieli sensownej odpowiedzi na to pytanie?
    Zaloguj się
  • avatar
    Pozostaje pytanie - czy nalogowe granie powoduje zanikanie istoty szarej czy moze jej wrodzony lub nabyty z innych przyczyn (praca w szkodliwych warunkach, o co w Chinach nietrudno) brak predysponuje do czestszego popadania w uzaleznienia?

    Takie wnioski, to mozna wysnuc na grupie kilkuset graczy badanych przez wiele lat a nie na kilkunasto jednorazowo - no chyba ze trzeba na szybko zalegitymizowac dzialania rzadu tworzacego kolejne osrodki odwykowe - bedace w istocie kolejna inkarnacja karnych obozow pracy czy innych psychuszek.
  • avatar
    Pozostaje pytanie - czy nalogowe granie powoduje zanikanie istoty szarej czy moze jej wrodzony lub nabyty z innych przyczyn (praca w szkodliwych warunkach, o co w Chinach nietrudno) brak predysponuje do czestszego popadania w uzaleznienia?

    Takie wnioski, to mozna wysnuc na grupie kilkuset graczy badanych przez wiele lat a nie na kilkunasto jednorazowo - no chyba ze trzeba na szybko zalegitymizowac dzialania rzadu tworzacego kolejne osrodki odwykowe - bedace w istocie kolejna inkarnacja karnych obozow pracy czy innych psychuszek.
  • avatar
    Pozostaje pytanie - czy nalogowe granie powoduje zanikanie istoty szarej czy moze jej wrodzony lub nabyty z innych przyczyn (praca w szkodliwych warunkach, o co w Chinach nietrudno) brak predysponuje do czestszego popadania w uzaleznienia?

    Takie wnioski, to mozna wysnuc na grupie kilkuset graczy badanych przez wiele lat a nie na kilkunasto jednorazowo - no chyba ze trzeba na szybko zalegitymizowac dzialania rzadu tworzacego kolejne osrodki odwykowe - bedace w istocie kolejna inkarnacja karnych obozow pracy czy innych psychuszek.
  • avatar
    Pytanie powinno być w co grali ci nałogowi gracze? W CS'a czy może w jakąś strategię?
    Zaloguj się
  • avatar
    Tak, uważam, ale głównie się to ima gier mmorpg inne mniej lub w ogóle nie uzależniają. Oczywiście to wszystko zależy od człowieka.

    http://ja.gram.pl/blog_wpis.asp?id=588761&n=5
  • avatar
    Gry jak każda inna forma "rozrywki" wywołuje i będzie wywoływać uzależnienia, to chyba jest oczywiste i nie trzeba tego udowadniać robiąc kosztowne badania. W niczym się nie różni od nałogowego oglądania telewizji, przeglądania prasy brukowej, clubbingu, hazardu, alkoholu, papierosów, filmów porno czy narkotyków. Osoby o słabym instynkcie samozachowawczym czy o tzw. "słabych", mało zróżnicowanych genach bedą łatwiej niż inni popadać w nałóg grania jak i w każdy inny nałóg. W przypadku grania o tyle łatwiej idzie ten proces, że granie jako takie nie jest sankcjonowane w żaden sposób, każdy może oddawać się w zaciszu domowym tak długo rozrywce jak chce i bez żadnych widocznych na "zewnątrz" konsekwencji. Proces ten napewno będzie się pogłębiał w najbliższych latach w związku z coraz łatwiejszym dostępem do taniego sprzętu służącego do grania czy taniego szybkiego internetu (zwłaszcza w przypadku MMO), ale też jest związany bezpośrednio z łatwością samej rozgrywki jak i atrakcyjnością oprawy mutlimedialnej. A obawiam się że developerzy nie powiedzieli w tej kwestii jeszcze ostatniego słowa.
    Jakie będzie rozwiązanie tego problemu i jak będzie wielka skala zjawiska w przyszłości, tego dowiemy się prawdopodobnie w ciągu najbliższych lat.
    Zaloguj się
  • avatar
    Najbardziej oburzeni Ci którzy są uzależnieni hahahaahaaaaa
    Zaloguj się
  • avatar
    Zauważyłem ostatnio dziwną tendencję w nauce - wysnuwanie wniosków na próbce niereprezentatywnej. Drugą sprawą jest to, że co badanie to opinia. Nie dalej jak pół roku temu czytałem w dość poważnym czasopiśmie naukowym, że granie szczególnie w gry fps pomaga w skupianiu uwagi. Przecież przez kilka godzin należy być w najwyższej gotowości.
    Zaobserwowałem, że młodzież w wieku gimnazjalno-wczesnolicealnym (chyba za długi słowo :D) mają coraz częściej problemy ze skupieniem uwagi, choćby przez 45 minut. Może to kwestia życia w środowisku, które przytłacza ogromem informacji - to też wg badań spowodowało zmiany w mózgu. Czyżby czas zapoznać młodych z leciwym już ale świetnie trzymającym się cs'em ?
    Słowem końca, gram sporo, kiedyś jeszcze więcej i studiuję jeden z kierunków ścisłych z sukcesami. Może czas przeprowadzić podobne badania w Polsce ? ;>

    PS. Pokrakk - zaszalałeś.
  • avatar
    I czego ten artykuł ma dowodzić?
    Każdy średnio rozgarnięty wie, że opisane reakcje są typowe dla każdego rodzaju uzależnienia.
    Zaloguj się
  • avatar
    Niestety.... coraz wiecej graczy, sam znam pare osobnikow ktorzy kiedys byli super fajnymi, normalnymi czlowiekami.. teraz sa maniakami zapatrzonymi w grach... glownie to WOWowcy... od jakeigos czasu jak slysze ze ktos gra w WOWA regularnie to patrze na niego jak na pijaka z pod sklepu. Podobny poziom interakcji (oczywiscie mowa o tych hardcorowcach).

    Gry sa fajne, tak samo jak wodka.... pod warunkiem ze ktos zna umiar ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    zamiast leczyć uzależnienia powinno się to wykorzystywać, przecież wszyscy ludzie którzy osiągnęli wielki sukces to uzależnieńcy, Gates, Jobs, Wozniak całe życie na kompach od rana do nocy, badali ich mózgi? ;) bo to niesamowite mózgi :) Einstein też był uzależniony nawet umarł w czasie liczenia, a ludzie co jeździli po Marsie w NASA zdalnie sterowanymi łazikami to tacy maniacy że hoho :D tak więc powinni zająć się osobami agresywnymi a uzależnienie samo w sobie nie jest tak groźne zależy tylko jak dany człowiek na to reaguje, w sumie w wielu firmach prywatnych jest promowane bo przecież najlepiej jak możesz pracować od rana do nocy z uśmiechem i pasją do tego co robisz ;) oczywiście nie popieram promowania uzależnienia od używek wpływających natychmiastowo na myślenie i groźnych bezpośrednio dla innych ludzi (jak mocne dragi, czy częsty alkohol w dużej ilości "biała gorączka" itp.), każda grupa społeczna ma swoje odchyłki hehe gracze też mają, ale nie róbmy z tego potworności jakiejś
    Zaloguj się
  • avatar
    Nałogowe i bezmyślne kupowanie produktów AMD jest szkodliwe dla portfela i wydajności komputera. Ponadto osoby je kupujące wyróżniają się brakiem istoty szarej.
    Zaloguj się
  • avatar
    A skąd wiadomo, że te części mózgu im "poznikały"?
    Może nie mieli ich od urodzenia i dlatego właśnie są podatni na uzależnienia.
    Wniosków z tych badań można wysunąć mnóstwo.
  • avatar
    Cieszę się że należę do grupy tych grających 2 godziny dziennie :)
  • avatar
    Co im z objętości mózgu jak i tka najwięksi geniusze teog świata używali go w max 10-12% :)
    @ kolbooc
    +1 ;)
  • avatar
    A dlaczego nikt nie przeprowadzi badań jak na nasze mózgi działa 8 lub 12 godzin dziennie spędzone w pracy. i to 5 albo 6 dni w tygodniu.

    I czy to nie wywołuje frustracji,agresji itp czynników,
    już o zmęczeniu nie wspominając?

    To musi siać dopiero spustoszenie w mózgu jak taka rozrywka jaką jest granie takie szkody robi:)

    Zaloguj się
  • avatar
    Cóż Chińczycy maja tak piękna i perspektywiczną rzeczywistość że większości pozostaje tylko życie w wirtualnym świecie. Brak ubezpieczenia , opieki medycznej, emerytur, brak możliwości wyrażania poglądów to jedna z wielu zachęt do przesiadki na wirtuala...
    Zaloguj się
  • avatar
    A tak ogólnie , kiedyś w jakiejś gazecie o grach ( nie pamiętam dokładnie co do było ,chyba CD Action ) czytałem interesujący i dość obiektywny artykuł o skutkach pozytywnych i negatywnych grania w gry i różne ich rodzaje (coś w stylu rozprawki) i z tego co pamiętam opinia ogólna nie była aż tak krytyczna co do grania itp . Zresztą i tak według mnie , granie w jedną gre nonstop to czysty bezsens , gra nudzi się po kilku h , wolę już odgrzebać jakieś stare tytuły np. Tzar , Anno 1602 czy blitzkriega , odpalić na najwyższym poziomie trudności i się posiłować z komputerem co w tych grach w cale nie było proste. A teraz , wodotryski graficzne , poziom trudności leży i kwiczy a ludzie graja i się cieszą ładnym wyglądem ehhh
  • avatar
    Kolejny pseudonaukowy belkot, za 2 mc wyjdzie artykul ze dr.Noname i prof.Anonymous badajac mozgi graczy odkryli ze nawalanie 24/h w quaka stumuluje istote szara i poprawia pamiec oraz refleks.
    Zaloguj się
  • avatar
    Klikanie myszką nie jest zbytnio stymulujące dla mózgu ;) ale, badania są przeprowadzone źle. Powinno się przeprowadzić obserwacyjne badania kohortowe na grupie ludzi nie 18 (śmiech na sali) tylko 5tys osób które w punkcie początkowym są sobie podobne (graja tyle samo czasu na komputerze) później przez długi okres czasu bada się ich (ile poszczególne osoby grają i ich mózgi) i na tej podstawie po kilkunastu latach można cokolwiek powiedzieć sensownego.
  • avatar
    Nie jestem uzależniony, po prostu lubię grać w wolnym czasie :P

    (w dodatku jestem dobrym studentem z jedną z najwyższych średnich na roku)

    A mama od małego mówiła zostaw ten komputer..
    Zaloguj się
  • avatar
    18 osób to baaardzo mało. Jeszcze kilka tysięcy i testy będą mogły coś więcej powiedzieć. Ale granie, szczególnie w jedną grę po kilka godzin dziennie wybitnie nie rozwija.
  • avatar
    Oj dajcie juz spokoj z tymi fajkami, jak ktos chce to niech pali. Niech zabronia w miejscach uzytku publicznego i z glowy. Kazdy zna przypadki ze ktos palil cale zycie paczke dziennie i zyje. Wiadomo ze szkodzi ale co nam w tych czasach nie szkodzi? Osobiscie wolalbym palic sama trawe ale bata albo dwa z samej trawy zapalic (dobrej trawy) to jak dostac po ryju :) wiec trezeba uzywac tytoniu. Wszystko jest dla ludzi tylko w odpowiednich ilosciach nie wazne czego to sie tyczy. Nie popadajmy w skrajnosci i nie banujmy wszystkiego co nam szkodzi bo i nas z czasem zbanuja :D
  • avatar
    "djgromo2011-06-2320:46
    Nie jestem uzależniony, po prostu lubię grać w wolnym czasie :P

    (w dodatku jestem dobrym studentem z jedną z najwyższych średnich na roku)"

    Bardzo mało mnie to obchodzi

  • avatar
    Jestem uzależniony od flaków kompa :)
    potrafię, jak mi się nudzi rozłożyć kompa i go ponownie złożyć
    Zaloguj się
  • avatar
    To dla mnie nie nowość. Widać to po ludziach gołym okiem. Są to ludzie bez twarzy, ponurzy. Normalnie bez sensu są gry online. Człowiek przy nich głupieje. Dlaczego?? Bo grasz cały czas w to samo, w ogóle się nie rozwijasz - właśnie jak w tekście dochodzą do tego nawykowe decyzje, myślisz, ze przewidujesz, jednak gry nie są nieprzewidywalne. Grając w grę offline przejdziesz ją lub nie i już w to nie grasz. Zajmujesz się czymś innym. Masz więcej czasu na relacje miedzy-ludzkie.
  • avatar
    Ja tam wole ze znajomymi pójść do pubu niż grać w gry. Na razie w nic nie gram, czekam, aż wyjdzie GTA 5.
  • avatar
    Po co ingerować w czyjejś życie. To człowiek jest najgorszym złem, to człowiek wymyślił broń i komputer. I to człowiek ich używa. Ma własny mózg i inteligencję.

    Krzychu Ty tego nie zrozumiesz. Ja grając w Metina US nauczyłem się lepiej angielskiego niż w szkole. Nawet coś po Hiszpańsku umiem. Ale zgadzam się, że dają nałóg. Tibia niczego nie uczy, zatrzymujesz się w miejscu. Oczywiście grałem tydzień, bo ta gra mnie dobija. A 2 lata w metina to oprócz świetnego angielskiego - zmarnowałem ten czas.

    Turn ja także:) Uwielbiam rozkładać kompa, a szczególnie tego z gwarancją:D.

    Boncorek to idź, ja wolę klub, ale to prawie to samo.

    Podsumowując są ludzie którzy bez komputera i bez nałogów są "tacy". I to ich trzeba leczyć. Nałogowcy w końcu sami się połapią, że stracili życie.