Karty graficzne

Czy za GeForce Partner Program stoi poważna afera która szkodzi klientom?

Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
47 komentarzy Dyskutuj z nami

Kyle Bennett z serwisu HardOCP ujawnił zaskakujące informacje o programie Nvidii, który może niekorzystnie wpływać na zasady wolnego rynku. Czy mamy do czynienia z kolejną aferą związaną z praktykami monopolistycznymi?

Nvidia już od jakiegoś czasu oferuje swoim partnerom uczestnictwo w programie GeForce Partner Program, dzięki któremu mogą otrzymać dodatkowe wsparcie techniczne i sprzedażowe. Niestety, sprawa nie jest taka jasna jakby mogło się wydawać, a poszlaki sugerują na nielegalne praktyki „zielonych”. Wiele wskazuje, że może to być największa afera w branży komputerowej od czasu ukarania firmy Intel za praktyki monopolistyczne.

Sprawę naświetlił Kyle Bennett, redaktor naczelny serwisu HardOCP, który od kilku tygodni prowadził prywatne śledztwo w sprawie GeForce Partner Program. Według oficjalnych informacji, program Nvidii dostarcza partnerom wsparcia w zakresie sprzedaży i pomocy technicznej. Dodatkowo mogą oni liczyć na wcześniejszy dostęp do nowych technologii Nvidii.

John Teeple, szef działu marketingu GeForce Partner, napisał na swoim blogu, że uczestnictwo w programie nie jest działaniem na wyłączność. Partnerzy nadal mają możliwość sprzedaży i promowania produktów innych producentów, a ponadto mogą w każdym momencie zakończyć współpracę. Uczestnictwo w programie nie wiąże się z opłatami czy zniżkami na produkty.

Dziennikarz twierdzi, że zapoznał się z wewnętrznymi dokumentami na temat GeForce Partner Program i wymagania wobec partnerów są „nieco inne” niż twierdzi Nvidia – chodzi o to, aby sprzedawane produkty były dostępne wyłącznie z kartami GeForce. W zamian partnerzy mogą liczyć na wsparcie w zakresie premiery produktów, promocje z grami dodawanymi do zestawów czy też dodatkowe fundusze na rozwój.

Nvidia laptop

Bennett skontaktował się z przedstawicielami kilku producentów OEM i AIB, którzy są jednymi z głównych partnerów Nvidii. Pracownicy potwierdzili obawy Benneta, ale, ze względu na obawy o utratę pracy lub nieprzyjemności dla swojego pracodawcy, poprosili redaktora o zachowanie anonimowości (nie wiemy więc o jakich producentów chodzi).

Pracownicy przyznali, że warunki uczestnictwa w programie najprawdopodobniej są nielegalne, a sam program może nie tylko działać na niekorzyść AMD i Intelowi (a więc pozostałym dwóm głównym partnerom, z którymi współpracują owi producenci), ale też zaszkodzić samym klientom.

Temat uczestnictwa w GeForce Partner Program nie jest więc taki jasny, jakby się mogło wydawać na początku. Informacje Benneta wskazują, że mamy do czynienia z nielegalnymi praktykami monopolistycznymi, które mogą niekorzystnie wpływać na zasady wolnego rynku - przy takim scenariuszu przede wszystkim tracą klienci, którzy w sztuczny sposób mają ograniczony dostęp do produktów na bazie technologii konkurencji. Trudno jednak potwierdzić te doniesienia bez konkretnych dowodów. Miejmy nadzieję, że odpowiednie instytucje przyjrzą się tej sprawie. Zainteresowanych szczegółami odsyłamy do artykułu w serwisie HardOCP.

Źródło: HardOCP, Forbes

Komentarze

47
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    mutissj
    taa i ceny gefersów zawyżone o 40%
    27
  • avatar
    Geralt
    Jesli to prawda Nvidia powinna dostac ogromna kare, tym bardziej, ze najwyrazniej niczego nie nauczyla sie z nielegalnego dzialania intela w przeszlosci. A moze nauczyla sie? W koncu intel dzialajac nielegalnie, nawet liczac kare (ktora dostal po dluzszym czasie od afery), osiagnal z tych nielegalnych dzialac swietna pozycje rynkowa (ktora ma do tej pory)... Dlatego, jesli to prawda, to Nvidia powinna otrzymac ogromna kare, takze zeby w przyszlosci nikt juz nic takiego nie wprowadzal.
    27
  • avatar
    Chong-li
    Dziennikarz śledczy który ujawnia aferę ma na to niezbite dowody gdyż od tego zależy jego reputacja i reputacja gazety i na pewno redaktor naczelny zanim opublikował treść jego artykułu skrupulatnie się z nimi zapoznał jak również skonsultował z prawnikami.
    Od dawna już się mówi o Monopolowych zagrywkach Nvidii czas ukrócić temu łeb bo właśnie my konsumenci będziemy na tym tracić.Nie jestem fanbojem AMD sam posiadam 1080Ti ale jestem osobą myślącą i wiem że każdy monopol i nielegalne zagrywki ujawnione w artykule bardzo ale to bardzo pogarszają sytuację moją czyli konsumenta i potencjalnego kupca i takie firmy jak AMD mają bardzo pod górkę po takich zagrywkach abokażdy musi mieć równe szanse.

    17
  • avatar
    Konto usunięte
    taki_jeden jakie ty bzdury piszesz w swoich komentarzach to dosłownie nawet ustawa tego nie przewiduje totalne dno muł i kilo wodorostów.
    14
  • avatar
    Konto usunięte
    He he he w końcu sprawa wyszła na jaw niech im teraz dowalą takie kary ze odechce im się oszukiwać.


    He he a tutaj filmik który można skojarzyć z tą sytuacją :):)

    Czerwony to AMD niebieski to INTEL a za ich plecami zielony robi swoje haha hahaah i wygrywa.

    https://www.youtube.com/watch?v=Up2eawxvTmg

    P.S
    taki_jeden piszesz że siedzi tutaj jakis fanboj AMD a twoje wszystkie komentarze wyglądają jak fanboja zielonych sorry taka prawda.
    14
  • avatar
    Konto usunięte
    nVidia: "jesteś z nami albo przeciw nam".
    Powiało reżimem.
    13
  • avatar
    xchaotic
    Ooglnie to jest kasowanie ludziokow na wszsytkie sposoby - wszsytkie GF z serii 10xx sa krojone z tego samego wafla, wiec chodzi o to zeby za 1080ti zaplacil kto moze i zeby zaden 'partner' nie wypuscil podkreconego 1070 ktore bedzie tansze i szybsze od 1080.

    No ale nie ma wysjcia...
    13
  • avatar
    vegasic
    siedze w branzy od lat 90 tych, nvidia w kulki leci i bedzie leciec, nie potrzeba umowy, wystarczy ze przysla do firmy swojego czlowieka i dogadaja sie z prezesem i cala siec robi co prezes kaze, czyli w tym miesiacu mamy program partnerski i sprzedajemy nvidie bo mamy dobra cene na ich produkty itd itp, wiec nie mowcie mize to sciema, kazdy producent dziala tak samo, w moim sklepie nie raz byli przedstawiciele i jak jednemu powiedzialem ze bede sprzedawal co bede chcial to nie minelo 2 minuty jak mialem telefon z wytycznymi z centrali....za malutcy jestescie, albo za duzo bzdur czytacie, jak to mawiala moja babcia... w dupie byliscie i gowno widzieliscie, rzeczywistosc jest taka o jakiej nawet nie sniliscie sobie bystrzaki
    4
  • avatar
    Abgan
    Tak tylko się przyczepię do lead'a artykułu: "monopolowe" to jednak nie to samo co "monopolistyczne" :-)
  • avatar
    Chiny_X
    Ta sytuacja to raz a zagrywki z twórcami gier to dwa.
    -11
  • avatar
    MESSER
    Coś może być, nawet słuchając reklam w radiu, sieci supermarketów gdy jest mowa o np:
    "gejmingowym" laptopie z procesorem (producenta na i) z wydajną kartą graficzną 4 giga".
    Po sprawdzeniu na stronie promocji tą "kartą graficzną 4 giga" jest zazwyczaj od AMD.
    -14
  • avatar
    kitamo
    Nie ważne co się mowi ważne ze się mowi.
    Dzis na rynku to jest norma.

    Przekonaj do kłamstw miliony a staną się prawdą.

    Ciekawe jak to będzie wyglądało naprawdę. Czy faktycznie jest jakiś jasny zapis mówiący o tej wyłacznosci czy po prostu ktoś wyskoczył jak filip z konopii.
    -16
  • avatar
    bodziokrak
    Sami odstępują pole amd, żeby jedyny konkurent nie wyzionął ducha, jakby chcieli go dorżnąć wydali by kolejną generację z niższymi cenami, a stać ich na to finansowo i technicznie a nawet teraz bez nic nie robienia mają każdy segment lepszy od amd. Tymczasem w ten czy inny sposób dotują odbiorców swoich produktów, co jest kosztowne i ryzykowne, jakoś tego nie widzę.
    -16
  • avatar
    taki_jeden
    Widzę, że ktoś tu się bawi w multikonta do minusowania...
    Jakiś fanbojek AMD? Czy może ktoś kompleksami? Pewnie jedno i drugie.
    -16
  • avatar
    Finear
    ja bym poczekał na jakies oficnalne informacje/śledztwo

    dziennikarze rózne bzdury wygrzebuja byle by pasowało do ich punktu widzenia
    -19
  • avatar
    taki_jeden
    Bzdury... naprawdę trzeba by było być totalnym idiotą, aby umowę partnerską skonstuować tak, żeby wskazywała na nieczyste monopolistyczne zagrywki. Założę się, że w tej całej sprawie jest mnóstwo błędnych interpretacji, niedomówień i podkoloryzowywania, aby stworzyć sensację.

    Ściema i nie warto nawet tracić na ten temat więcej czasu.
    -21
  • avatar
    Konto usunięte
    .
  • avatar
    tommo1982
    Nie rozumiem stwierdzenia "wolny rynek" z innym "praktyki monopolistyczne". Z tematu artykułu można wyciągnąć jeden wniosek. Nie istnieje coś takiego jak wolny rynek.