Karty graficzne

Planujesz zakup karty graficznej? Szef Nvidii nie ma dobrych wieści

przeczytasz w 1 min.

Kryzys na rynku kart graficznych trwa dobre kilkanaście miesięcy i niewiele wskazuje, by szybko ustąpił - według szefa Nvidii, problemy z dostawami chipów utrzymają się w przyszłym roku.

Nvidia specjalizuje się nie tylko w kartach graficznych do grania, ale to właśnie one są głównym źródłem przychodów producenta. Problem w tym, że od kilku miesięcy obserwujemy tutaj poważny kryzys – cała sytuacja przekłada się na ograniczoną dostępność i zawyżone ceny sprzętu (ostatnio niestety coraz bardziej).

W wywiadzie dla Yahoo Finance Live, szef zielonych odniósł się do problemów z dostępnością kart graficznych. Niestety, prognozy nie są optymistyczne.

Nvidia GeForce RTX 3080

Nvidia: problemy z dostępnością kart graficznych utrzymają się w 2022 roku

Jensen Huang jest zdania, że w przyszłym roku zainteresowanie kartami graficznymi nadal będzie przewyższać możliwości produkcyjne – wszystkiemu mają być winne problemy po stronie łańcucha dostaw.

Myślę, że w przyszłym roku popyt znacznie przewyższy podaż. Nie mamy żadnych magicznych pocisków w nawigowaniu po łańcuchu dostaw.

Huang twierdzi, że jego firma i tak jest w całkiem dobrej sytuacji dzięki współpracy z wieloma dostawcami.

Mamy wsparcie naszych dostawców. Mamy szczęście, że korzystamy z wielu źródeł, a nasz łańcuch dostaw jest zróżnicowany, a nasze firma dość duża, więc mamy wsparcie dużego ekosystemu wokół nas.

Można zatem zakładać, że kryzys na rynku rzeczywiście utrzyma się w przyszłym roku (kto jak kto, ale Szef Nvidii wydaje się wiarygodnym źródłem w temacie kart graficznych). Oczywiście jak nie dłużej, bo przykładowo szef Intela ostatnio sugerował, że problemy z dostawami półprzewodników mogą potrwać nawet do 2023 roku. Cóż, nie wygląda to zbyt dobrze...

Jak zapatrujecie się na sytuację? Kupiliście już kartę graficzną, czy jednak wolicie poczekać na rozwiązanie kryzysu (a może macie jeszcze inny pomysł)? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Źródło: Yahoo Finance Live

Komentarze

41
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    KENJI512
    36
    Każdy powód jest dobry, aby podnieść lub utrzymać wysokie ceny.
    • avatar
      azotansodu
      15
      Tak jakby Nvidia sama nie była temu winna. Wstrzymanie produkcji w IV kwartale, aby wejść w przyszłym roku z nową generacją i nowymi cenami jest po prostu chamskie
      • avatar
        BananowyRozpylacz
        14
        W dobie tak świetnych konsol nowej generacji kogoś to jeszcze interesuje niech sprzedają karty nawet za milion złotych ja pokazuje im środkowy palec i ogrywam wszystko na konsolach.
        Jeszcze trochę i uwalą rynek Pecetów bo większość się przesiądzie na konsole i będą już tylko górnikom sprzedawać bo do tego to wszystko zmierza.
        • avatar
          ostatnipawian
          6
          Tfu na tą firmę. Mam nadzieję, że Intel ARC namiesza dość mocno w rynku gamingowym i życzę im tego z całego serca
          • avatar
            piterk2006
            6
            https://www.benchmark.pl/aktualnosci/nvidia-ogranicza-produkcje-kart-graficznych-zarzuty-o.html
            • avatar
              MaNiAc
              5
              a [email protected]#$ł go pies...
              • avatar
                KMN123
                3
                Nihil novi. Informacja dobrze wpisuje się w działania NV ograniczającą podaż w celu podniesienia ceny sprzedaży. Z jednej strony windowanie cen, a z drugiej walka z AMD poprzez wprowadzanie coraz to nowych modeli... Po zakupie RT 6900 XT mam spokój z produktami NV na kilka najbliższych lat.
                • avatar
                  paweld79
                  3
                  Udało mi się kupić fuksem w sierpniu ostatnią sztukę rtx3080ti Gigabyte aorus master w MediaExpert on line a były chyba ze 3-4 sztuki tylko.Jestem mega zadowolony tylko,że karta trochę grzeje w 4k ale czekam właśnie na zamówiony,specjalny aio do tego rtx'a alphacool.Powinno dać radę.
                  • avatar
                    fonzie
                    2
                    Aktualnie ceny gpu wyciągane są z du(d)y jednorożca.
                    Problemy z zakupem kart mają przez to zwykli użytkownicy PC.
                    Ja ostatnio szukam karty dla klienta który przez fatalną pomyłkę spalił swojego RX570.
                    Jak gościu zobaczył że za kartę o podobnej albo nieco wyższej wydajności musi zapłacić aktualnie dobre 3k to osiwiał do reszty bo dobre 3 albo 4 lata temu za całego kompa z pierwszym threadripper em dał chyba 4 koła...
                    • avatar
                      MokryN
                      1
                      Jak sie komus wydaje ze moze drukowac mase pieniedzy i siedziec w domu i nic nie robic a tylko karty graficzne kupowac to potem mamy co mamy. Lockdownow sie chcialo to teraz jest "kryzys".
                      • avatar
                        Goldengecko
                        1
                        Pewnie Nvidia i Amd Same kupują krypto żeby utrzymać ceny dla przykładu podnoszą cenę o 20% z czego 10% idzie na krypto + na krypto to co musieli by wydać na reklamę czysty zysk i nie muszą z Amd konkurować
                        • avatar
                          chotnik2
                          1
                          Wszystkim producentom zależy, żeby ten "kryzys" trwał w najlepsze.
                          Bajka na resorach, Azja już od kilku miesięcy skończyła z lockdownami i pracuje. Maszyny na liniach się zaraziły wirusem czy jak?
                          • avatar
                            fujiyama
                            -2
                            Za kilka miesięcy Ethereum przejdzie na PoS i kopanie nie będzie miało sensu.
                            • avatar
                              Warmonger
                              -3
                              No cóż, jeśli komuś szkoda kasy na nowe karty, zawsze może wrócić do starych gier ¯\_(ツ)_/¯

                              To lepsze, niż wylewanie żali w komentarzach przez kolejny rok albo dwa.