Filmy / seriale / VOD

Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy – Peter Jackson zdradza, że twórcy produkcji zerwali z nim kontakt

przeczytasz w 1 min.

Reżyser filmowej serii "Władca pierścieni" ujawnił, że otrzymał propozycję udziału przy pracach nad nadchodzącym serialem, bazującym na prozie Tolkiena… jednak kontakt ze strony jego twórców się urwał.

Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy – Peter Jackson mógł współpracować przy produkcji

Zapytali, czy ja i Fran Walsh chcielibyśmy się zaangażować. Stwierdziłem, że nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, nie znając scenariusza. Odpowiedzieli, że tak szybko, jak kilka z nich będzie już gotowych, zostaną do mnie wysłane. I scenariusze nigdy się nie pojawiły. To ostatnia rzecz, jaką od nich usłyszałem, co jest w porządku. Nie mam żalu

– zdradził Jackson.

Na potwierdzenie swoich słów dodał również, że sam obejrzy serialową odsłonę "Władcy pierścieni", co więcej – mocno jej kibicuje i nie może doczekać się dnia premiery. Skąd jednak to zamieszanie?

Amazon Studios odpowiada

Nabycie praw do serii wymagało od nas odcięcia się od filmów. Petera Jacksona i jego »Władcę Pierścieni« darzymy wielkim szacunkiem. Jesteśmy podekscytowani, że nie może doczekać się obejrzenia »Pierścieni Władzy«

– zareagował producent.

Potwierdza to doniesienia The Hollywood Reporter, według którego to zobowiązania prawne stanęły na drodze podjęcia tej współpracy. Zmiana na stanowisku kierownictwa studia oraz osobisty sprzeciw spadkobierców Tolkiena z pewnością nie były też bez znaczenia. Przypomnijmy, że Fundacja Tolkien Estate nie miała swojego udziału przy tworzeniu filmowej odsłony spuścizny autora, tym razem jest zaś zaangażowana w prace nad serialem.

Źródło: The Hollywood Reporter, Collider, materiały prasowe

Komentarze

26
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    marcin1ja1
    17
    Nie wysłali scenariusza, ponieważ zabił by ich śmiechem. Ten serial jest bardziej oderwany od prozy Tolkiena niż 2 sezon wiedźmina od prozy Sapkowskiego.
    • avatar
      Bazyliszek
      8
      Jak czytam, że ktoś jest "podekscytowany" to mam odruch wymiotny
      • avatar
        _Ciekawski_
        6
        Ten serial zapowiada się na jeszcze większy gniot od Netflixowego Wiedźmina. Twórcy wprost mówią, że ich celem jest przekaz zgodny z bolszewicką ideologią poprawności politycznej, którym chcą zatruwać umysły nowego pokolenia. Fani twórczości Tolkiena są wprost określani jako ich wrogowie i porównywani do seryjnych morderców, terrorystów i rasistów.
        • avatar
          Fiwyy
          2
          a ja zrobię niepopularną rzecz i wyrobię sobie opinię dopiero po obejrzeniu :D
          Tolkienistą nie jestem - czytałem Władcę, Hobbita a przez Silmarillion ledwo przebrnąłem, więc resztę opowiadań sobie darowałem i w dyskusje z hardcore fanami nie wchodzę.
          Serial ocenię czy będzie dobrze zagrany i wciągający.
          • avatar
            Damian Szymański
            0
            No i szykuje się kolejna poprawno-polityczna szmira. Chociaż chciałbym się mylić. Dobre kino skończyło się tak mniej więcej w okolicach 2015-16 roku. Teraz już się nie obejdzie bez wciskania na przymus poprawności, doklejania na siłę bełkotu o 199 płciach, czy forsowania w średniowiecznej europie postaci czarnoskórych.