• benchmark.pl
  • Nintendo
  • Premiery PlayStation 5 i Xbox Series X opóźnione? Lepiej żeby koronawirus się już nie rozprzestrzeniał
Konsole do gier

Premiery PlayStation 5 i Xbox Series X opóźnione? Lepiej żeby koronawirus się już nie rozprzestrzeniał

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Pojawienie się konsol PlayStation 5 i Xbox Series X to jedno z najważniejszych tegorocznych wydarzeń w branży gier. No właśnie, czy aby na pewno tegorocznych?

PlayStation 5 i Xbox Series X opóźnione przez koronawirus?

Microsoft i Sony wstrzymują się z podaniem konkretnych terminów, niemniej zarówno Xbox Series X jak i PlayStation 5 mają zadebiutować w okresie świątecznym tego roku. W przypadku tak ważnych premier nikt nie spodziewał się opóźnień, w zasadzie jedynym zagrożeniem były niespodziewane wydarzenia losowe, niekoniecznie zależne od któregoś z producentów. Niestety można zaliczyć do nich epidemię koronawirusa, która w największym stopniu odczuwalna jest w Chinach. A to właśnie tam ma odbywać się proces produkcji podzespołów do nowych konsol oraz ich składania.

Wedle źródeł Business Insider, w zależności od dalszego rozwoju sytuacji i skali przestojów w fabrykach, możliwe są dwa mało optymistyczne scenariusze. Pierwszy to pojawienie się nowych konsol w ograniczonych nakładach, drugi i zarazem gorszy to przesunięcie premier na przyszły rok.

Za wcześnie na panikę, ale koronawirus to realne zagrożenie także w tym kontekście. Nintendo potwierdza problemy

Obydwa producenci odmówili komentarza, czemu trudno się zresztą dziwić. Wiarygodność powyższych doniesień można by próbować podważyć. Problem w tym, że nie są one odosobnione, a koronawirus  to realne zagrożenie nie tylko dla życia ludzi, ale także dla producentów sprzętu elektronicznego, którzy w większości polegają na fabrykach i sile roboczej z Chin.

Nintendo wydało oficjalny komunikat, w którym przeprasza klientów z Japonii za opóźnienia w dostawach Nintendo Switch i akcesoriów do konsoli. Nie ukrywa w nim, iż sprzęt jest produkowany w Chinach, a cała sytuacja to pokłosie koronawirusa.

Nintendo Switch

Wcześniej pojawiły się informacje na temat przestojów w fabrykach Foxconn. Jeśli potrwają dłużej, mocno odczuje to rynek mobilny. Foxconn obsługuje bowiem kilku liczących się na nim producentów, w tym Apple.

Sytuacja jest rozwojowa. Pozostaje liczyć na to, że koronawirus przestanie zataczać coraz szersze kręgi i trzymać kciuki za wszystkich, którzy z nim walczą. Na pierwszym miejscu zawsze będzie ludzkie życie, ale jak widać interesująca nas elektronika produkowana właśnie w Chinach może zacząć napływać zdecydowanie wolniej.

Źródło: businessinsider, japanesenintendo

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    bodziokrak
    Lepiej żeby koronawirus się już nie rozprzestrzeniał, żeby ludzie nie umierali z tego powodu a nie z powodu opóźnienia jakichś konsol.
  • avatar
    Bywalec2
    Czekają dłużej, aż im się zacznie opłacać sprzedaż konsol za 400$.
  • avatar
    BrumBrumBrum
    no to mają więcej czasu na downgrade gier :)
    -1
  • avatar
    Torrentowy Pirat
    To dość dobra wymówka, którą kupią wszyscy, żeby nie spieszyć się z wydawaniem konsol i dopracować je jak najmocniej.

    A poza tym, to nie świadczyłoby dobrze o wizerunku firm, które wydają centrum rozrywki w momencie i miejscu, gdzie cierpią ludzie.
    -8
  • avatar
    Pit82
    Z tego co słyszałem od znajomych których firmy sprowadzają dużo towaru z Chin, to już są problemy z wysyłkami i frachtem z Chin są sytuacje, że towar jest już w porcie docelowym, a nie ma do niego dokumentów i nie ma ich kto wystawić... nikt nic nie wie, nie ma z kim rozmawiać... Więc będzie pewnie jeszcze gorzej. Jak to mówią tanio już było...
  • avatar
    szymcio30
    Wirus łatwo się rozprzestrzenia i jedyna nadzieja to szczepionka i szybka wiosna. Im wyższa temperatura tym wirus krócej żyje. Także nie ma się co łudzić, ze będzie tanio, a nie uczciwe praktyki z podwyższaniem cen będą miały pole do popisu. Zobaczcie o ile procent podrożały maseczki? Nie uchronią przed wirusem, ale zawsze lepiej ją mieć.