Samochody elektryczne

Polacy nie chcą elektryków. Wolimy sprawdzone rozwiązania

przeczytasz w 2 min.

Samochody elektryczne nie podbijają serc Polaków. Z najnowszego badania "Consumer Signals", przeprowadzonego przez firmę Deloitte wynika, że ponad połowa ankietowanych woli samochody napędzane silnikiem spalinowym.

Z najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę doradczą Deloitte, zatytułowanych "Consumer Signals", wynika, że auta elektryczne wcale nie są preferowane przez Polaków. Dokładnie 55 proc. ankietowanych wskazało, że wolałoby taki rodzaj napędu w swoim nowym pojeździe. Z kolei 18 proc. respondentów wybrałoby auto z silnikiem hybrydowym, a jedynie 6 proc. ankietowanych wyraziło zainteresowanie w pełni elektrycznym pojazdem.

Badanie Deloitte ujawniło również, że Polacy nie mają w planach w najbliższym czasie odwiedzin w salonach sprzedaży samochodów. Tylko 17 proc. respondentów rozważa zakup nowego auta w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Wśród tych, którzy zdecydowali się na zmianę, większość, bo aż 52 proc., planuje zakupić zupełnie nowy samochód prosto z salonu.

Auta zmieniamy, gdy nie opłaca się ich naprawiać

Raport Deloitte zwraca uwagę na fakt, że aż 62 proc. samochodów obecnie jeżdżących po polskich drogach to pojazdy używane. Główne powody decyzji o zmianie to brak opłacalności inwestowania w dotychczasowy samochód (25 proc. odpowiedzi) oraz gotowość lub chęć zmiany pojazdu (22 proc.).

Wolimy auta spalinowe

Autorzy raportu zauważają, że polscy kierowcy są przywiązani do klasycznych rozwiązań. Jednak jednocześnie co piąty konsument nie wie jeszcze, czym będzie napędzany jego nowy samochód.

- Mimo wielu działań mających na celu promocję samochodów zero i niskoemisyjnych Polacy wykazują przywiązanie do silników spalinowych. Z drugiej strony ponad 20 proc. konsumentów wydaje się otwarta na pojazdy z napędem alternatywnym, co stanowi szansę dla firm stawiających na elektromobilność - zauważył dyrektor, lider sektora Automotive w Polsce, Deloitte Bartek Swatko.

Trudno dziwić się, że samochody elektryczne nie podbijają serc Polaków. Stacji ładowania nie ma zbyt wielu, a w dodatku gorzej radzą sobie z długimi trasami niż samochody z silnikami spalinowymi, przez co nie sprawdzą się najlepiej w przypadku osób, które codziennie pokonują długie trasy, jeżdżąc na studia czy do pracy. Co więcej - rynek używanych aut elektrycznych jest mocno ograniczony, co dodatkowo ogranicza możliwości kupowania ich przez osoby mniej zamożne.

Zakaz wjeżdżania do miasta zmusi do kupowania elektryków?

Swatko podkreślił również, że plany miast zakładające ograniczenie możliwości wjazdu najstarszymi i najbardziej emisyjnymi pojazdami do ścisłego centrum mają duże znaczenie.

- To, czy oferta samochodów innych niż spalinowe okaże się dostatecznie interesująca dla polskiego kierowcy, będzie zależało od wielu czynników, takich jak ceny pojazdu, dostępność infrastruktury szybkiego ładowania czy programy publicznych dopłat - stwierdził.

Nasze auta są stare

Eksperci wskazali, że według danych Eurostatu liczba samochodów osobowych w Polsce oscyluje wokół poziomu 680 pojazdów na 1 tys. mieszkańców, co stanowi jeden z najwyższych wyników w krajach UE. Dodali, że rezultaty najnowszej edycji Consumer Signals, potwierdzają europejskie dane: 67 proc. mieszkańców Polski posiada lub leasinguje auto. Wiek blisko połowy z nich nie przekracza ośmiu lat, natomiast pojazdy mające 15 i więcej lat stanowią ponad jedną czwartą wszystkich użytkowanych samochodów osobowych.

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    skarko
    12
    "Z najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę doradczą Deloitte, zatytułowanych "Consumer Signals", wynika, że auta elektryczne wcale nie są preferowane przez Polaków. Dokładnie 55 proc. ankietowanych wskazało, że wolałoby taki rodzaj napędu w swoim nowym pojeździe."

    Jesteś analfabetą na stanowisku redaktora!?
    • avatar
      studionti
      8
      Zbyt cenię sobie ekologię (nie mylić z ogłupieniem klimatycznym) żeby zaśmiecać środowisko samochodem elektrycznym.
      • avatar
        Marek1981
        4
        Zlecą się lewaki pokroju dexterra i będą piać, że Polacy są głupi bo nie widzą elektromobilnej przyszłości.
        I autor tutaj wprowadza w bład. Na 1 stacje puliczna przypadaja 3-4 elektryki. Na 1 stacje tradycyjną przypadają ok 30000 spalinowych pojadwów. Ifrastruktura tu nie jest problemem a zacofanie technologiczne, na równych prawach konkurencji to elektryki może zdobyłyby 1 promil rynku... może
        • avatar
          Marek1981
          2
          Zlecą się lewaki pokroju dexterra i będą piać, że Polacy są głupi bo nie widzą elektromobilnej przyszłości.
          I autor tutaj wprowadza w bład. Na 1 stacje puliczna przypadaja 3-4 elektryki. Na 1 stacje tradycyjną przypadają ok 30000 spalinowych pojadwów. Ifrastruktura tu nie jest problemem a zacofanie technologiczne, na równych prawach konkurencji to elektryki może zdobyłyby 1 promil rynku... może
          • avatar
            vacotivus
            2
            Następny raport: woda dalej jest mokra.
            • avatar
              antytalent
              2
              Można mieć nadzieję że najbliższe wybory do parlamentu UE, tego pełnego łapówkarzy, przyniosą zmianę i lewactwo straci tak dominującą pozycję. Inaczej zniszczą nasze życie, każdy jego aspekt.
              • avatar
                wojtek_pl
                1
                Oczywiście że tak. Nie dość, że drogie to jeszcze gorsze.
                • avatar
                  pawluto
                  0
                  Przecież to samo można zrobić na wsi czy innych pmiejscowości - Wprowadzić zakaz wjazdu aut elektrycznych.
                  Skoro ja nie mogę wjechać do miasta bo mam legalnego sprawnego diesla to dlaczego do innych miejscowości ma wjechać elektryk ??? Naciskać na swoich radnych by wprowadzili strafy wolne od elektryków...
                  • avatar
                    sabaru
                    0
                    Wy tak się martwicie że jest mało stacji ładujących że elektryki więcej zanieczyszczeń produkują ale niech to do was dotrze że elektryki nie są dla was. Największym problem jest cena tego samochodu. Elektryki są drogie i to nawet używane. Zobaczcie sobie na ceny tych samochodów i to nawet używanych. Będzie stać was na kupienie takiego? Większości pewnie nie. Więc o czym tu mowa. Elektryki nie będą zanieczyszczasz powietrza bo będzie ich jeździć niewiele. Nie będzie potrzebne dużo punktów ładowania bo będzie to samo. Tak że się tym nie przejmujta bo oni tak zrobią że będzie "dobrze".
                    • avatar
                      vacotivus
                      0
                      Robert z Povagowanych zamknął temat:
                      https://www.youtube.com/watch?v=yokey1sPsdA