Technologie i Firma

Polacy pracują nad sztucznymi synapsami. Cel: komputer neuromorficzny

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego są o krok bliżej skonstruowania komputera neuromorficznego, czyli tzw. sztucznego mózgu.

Komputer neuromorficzny, czyli taki, który działa na takiej samej zasadzie, co ludzki mózg – jego stworzenie jest celem naukowców z różnych części świata. Polacy z Uniwersytetu Łódzkiego przybliżają właśnie realizację tej wizji, rozwijając sztuczne synapsy, które są niezbędnym elementem takiego „sztucznego mózgu”.

Rolą synaps, czyli „styków” między neuronami, w mózgu jest między innymi umożliwianie uczenia się i zapamiętywania informacji. I podobnie, takie samo zadanie będą miały sztuczne synapsy w komputerze neuromorficznym. W ich opracowywaniu naukowcy dzielą się zasadniczo na dwie grupy – jedni próbują wykorzystywać systemy elementów elektronicznych, drudzy zaś – memrystory z tlenków metali. Właśnie tą drugą drogą poszli łódzcy naukowcy.

Zespół z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego, na którego czele stoi prof. Zbigniew Klusek, prowadzi prace, które mają zaowocować stworzeniem sztucznych synaps z memrystorów z ditlenku tytanu. Z tego ostatniego zostaną utworzone nanodruty, które naukowcy spróbują modyfikować poprzez przepływ prądu. Kolejnym krokiem będzie próba wymuszenia na sztucznej synapsie zapamiętania informacji przy pomocy cyklicznego przykładania napięcia do tych nanodrutów. 

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem naukowców, przybliżymy się do utworzenia neuromorficznego komputera opartego na memrystorach, czyli wspomnianego „sztucznego mózgu”. Po co nam taki wynalazek? Z jego pomocą może udać się zrozumieć proces zapadania na choroby neurodegeneracyjne, takie jak choroba Alzheimera. 

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Proszę autora, dwutlenek, to brzmi ładniej, tak jak ładniej brzmi "woda", niż monotlenek dwuwodoru.
    Tak, czytałem o pomysłach na di-, tri- itp, ale jestem starszej daty i nie przyjmuję takich neologizmów.
    Może gdy, my użytkownicy, będziemy pisać z szacunkiem dla naszego języka, to tacy chemicy może to zauważą i przestaną na siłę kaleczyć? Alternatywnie zawsze mogą używać nazw łacińskich czy angielskich w swoim środowisku.
  • avatar
    Ghost in the Shell - welcome :P
  • avatar
    Po co jak i tak w 2029r. Apophis zmasakruje naszą cywilizacje?