Internet

Potrącił ją samochód, pozwała Google

z dnia
Jakub Kralka | Redaktor serwisu benchmark.pl
21 komentarzy Dyskutuj z nami

Lauren Rosenberg z Utah w Stanach Zjednoczonych postanowiła skorzystać z Google Maps, by sprawdzić drogę i to zresztą na całkiem niewielkim odcinku ośmiuset metrów.

Na skutek nieco nieprecyzyjnych informacji pani Lauren znalazła się na samym środku ruchliwej autostrady, gdzie została potrącona przez samochód. Teraz domaga się od Google rekompensaty finansowej za nieprawidłowo podane informacje, przez które omal nie straciła życia. Paradoksalnie w komputerowej wersji Google Maps wszystko zostało oznaczone prawidłowo - pech chciał, że Rosenberg korzystała z mobilnej wersji dla BlackBerry.

To kolejny przykład bezkrytycznego traktowania informacji podawanych nam przez usługi nawigacyjne/lokalizacyjne. Wszak mało który rozsądny człowiek bezgranicznie zaufałby Google do tego stopnia, by wejść na autostradę pełną rozpędzonych samochodów.

Dość wspomnieć o znanym z naszego podwórka przypadku, gdy GPS doprowadził pewnego kierowcę na sam środek jeziora, tudzież słynnej sprawie tureckiego kierowcy, który chcąć dojechać do Anglii znalazł się na półwyspie Gibraltar...

Źródło: NY Daily

Komentarze

21
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    USA i wszystko jasne. Tam ludzie nie myślą, wszyscy to wiedzą.

    A babka chce mieć łatwą kasę, za to, że nie miała własnego rozumu? Sprzęt to tylko sprzęt, trzeba MYŚLEĆ.
  • avatar
    Pozywać to sobie może. KAŻDY kto używa GPS w samochodzie bierze odpowiedzialność za "rozproszenie" uwagi gdy Pani mówi: skręć w prawo... a tam kombajn ;).
  • avatar
    USA to chory kraj, tam nawet skarżą o miliony za to, że spodnie się skurczyły w pralni ;]
  • avatar
    Nie no sory... Ale trzeba nie mieć mózgu żeby nie widzieć, że wchodzi się na autostradę...
  • avatar
    Taaa. A tak w ogóle to zupa była za słona a kawa za słaba... Litości! Co za bezmózgi z tych hamburgerów!
  • avatar
    Żadna nawigacja do dziś nie pokazuje samochodów.... To trzeba być głupim jak stodoła. Ja bym takiej ani grosza nie dał tylko wysłał do psychiatryka.
  • avatar
    również się zgadzam hamburgery to bezmózgi....
    w Polsce sąd tej babce kazał by się puknąć w głowę i zapytał by czy intelektualnie jest na poziomie 5 latka
  • avatar
    Mandat jej dać bo nie można się poruszać pieszo po autostradzie :)
  • avatar
    Trzeba by pozwać jej rodziców za wyprodukowanie takiego jełopa.

    Za każdym razem gdy czytam podobną historię wydaje mi się to surrealistyczne, bo nie potrafię sobie wyobrazić jak ktoś może być tak skończonym kretynem.
  • avatar
    Coś w tym jest, że statystycznie co czwarty amerykaniec to debil...i co piąty polak.
  • avatar
    "znalazła się na samym środku ruchliwej autostrady" (?) to musiała wyjść ze studzienki... ;| albo przez kilka chwil nie miała pojęcia co robi, co chyba jest bardziej prawdopodobne ;]...
  • avatar
    Hahahaha żaden sąd nie uwierzy w takie tłumaczenie, że GPS ją zaprowadził na ruchliwą autostradę. Głupia pinda myśli, że ugra dużą kasę. Pracować się nie chce, ale myśleć trzeba umieć. Niemożliwym jest wpatrywanie się bezgranicznie w urządzenie, bo punkty odniesienia w realu musiała zaczerpnąć.