Oprogramowanie

Prawny bat na pirata

Redakcja  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Aspekty prawne używania domowych wersji oprogramowania biurowego w firmie

[źródło: FreeDigitalPhotos]

Z pewnością wielu domowych użytkowników Office’a 365 Personal zastanawia się, czy ten pakiet może być również używany w celach komercyjnych przez osobę prowadząca działalność gospodarczą. Drugim pytaniem jest to, czy może go używać niewielka firma i udostępniać ten pakiet swoim pracownikom.

oprac. Andrzej Janikowski

Niestety, na początku od razu warto zaznaczyć, że każdy kto chciałby wprowadzić takie, zdawałoby się dobre, budżetowe rozwiązanie w życie, musi liczyć się z potencjalnymi konsekwencjami. Przyjrzyjmy się zatem, co konkretnie może spotkać użytkownika, który chce używać programów niezgodnie z ich przeznaczeniem.  Polskie prawo oczywiście określa dwa rodzaje odpowiedzialności za naruszanie praw autorskich przysługujących producentom oprogramowania komputerowego. Poszkodowani producenci mogą dochodzić swoich praw zarówno na drodze karnoprawnej, jak i cywilnoprawnej.

Odpowiedzialność karna

Przepisy regulujące zasady odpowiedzialności karnej za naruszenie praw autorskich (majątkowych i osobistych) są zawarte w dwóch ustawach – z 6 czerwca 1997 roku KK (Kodeks karny) i z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych – dalej nazywana UOPAiPP. Zgodnie z ogólnymi zasadami odpowiedzialności karnej zawartymi w Rozdziale I KK, odpowiedzialność karna za popełnienie czynu zabronionego może być przypisana wyłącznie osobie fizycznej (art. 1 § 1 i § 3), jako że czyn może być wyłącznie przejawem woli człowieka. Osoba prawna nie może ponieść odpowiedzialności karnej. Z praktyki w zakresie ścigania przestępstw szeroko rozumianego piractwa komputerowego można przyjąć, że wina za popełnienie tego rodzaju przestępstwa może być przypisana zwłaszcza:

  • członkom zarządu spółek prawa handlowego,
  • dyrektorom przedsiębiorstw i instytucji np. państwowych,
  • osobom, które zajmują się administracją sieci komputerowych, a także
  • osobom fizycznym prowadzącym działalność gospodarczą, zwłaszcza w zakresie sprzedaży urządzeń komputerowych
  • właścicielom komputerów, czyli użytkownikom końcowym.

O tym, kto zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej decyduje możliwość przypisania winy konkretnej osobie (art. 1 § 3 KK). Na czym może polegać wina osób kierujących firmą w odniesieniu do piractwa komputerowego? Kancelaria prawna Sołtysiński, Kawęcki & Szlęzak podaje dwa sposoby popełnienia tego rodzaju przestępstw. W pierwszym przypadku, osoba zarządzająca firmą ma zamiar popełnienia czynu zabronionego (działanie w zamiarze bezpośrednim, np. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej). Czynność sprawcza polega zatem na podjęciu decyzji dotyczącej nabycia, zarządzania i korzystania z nielegalnego oprogramowania komputerowego. Wydając swoim pracownikom sprzeczne z przepisami prawa polecenia, władze firmy swoim działaniem naruszają dyspozycję art. 18 § 1 K.K. (sprawstwo kierownicze), który stanowi, że odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.

W drugim przypadku, osoba zarządzająca firmą nie działa wprawdzie z zamiarem popełnienia czynu zabronionego, ale przewidując możliwość jego popełnienia godzi się na jego popełnienie. Zarządzający firmą ponosi odpowiedzialność za sprzeczne z prawem działania swoich pracowników, jeśli wie o takich niezgodnych z prawem działaniach, przewidując możliwość ich popełnienia godzi się na nie lub dopuszcza do naruszenia prawa wskutek nie zachowania należytej ostrożności, mimo iż powinien był lub mógł przewidzieć popełnienie czynu zabronionego.

Kancelaria prawna Sołtysiński, Kawęcki & Szlęzak podaje przykłady. Kierownictwo firmy zdaje sobie sprawę, że zarządzany przez nie podmiot gospodarczy ma nielegalnie zainstalowane oprogramowanie, uzyskane za pomocą czynu zabronionego, a pomimo to nie podejmuje czynności zmierzających do usunięcia go ewentualnie zastąpienia oprogramowaniem legalnym. Jeżeli członkom kierownictwa firmy nie można udowodnić działania w zamiarze popełnienia czynu zabronionego, mogą ponosić oni odpowiedzialność również wtedy, gdy sąd uzna, że przewidywali możliwość powstania naruszeń prawa autorskiego i godzili się na nią. Na przykład, jeżeli szef firmy zdaje sobie sprawę, że przy wykonywaniu określonych projektów niezbędne jest oprogramowanie specjalistyczne – np. w firmie projektowej lub produkującej programy komputerowe – a równocześnie wie lub podejrzewa, iż firma nie zakupiła takiego software, to można mu przypisać winę za popełnienie przestępstwa paserstwa.

[źródło:FreeDigitalPhotos]

Innym przykładem może być zakup oprogramowania przez firmę i wydanie dyspozycji dowolnego kopiowanie go, bez zapoznania się z umową licencyjną wiążącą licencjobiorcę i licencjodawcę, jeżeli można będzie uznać, iż kierownictwo firmy ma świadomość, iż prawa danej firmy są określone w umowie. Wydaje się, iż należy stosować zaostrzone kryteria co do świadomości członków kierownictwa odnośnie naruszeń, jeżeli ich firmy działają w branży komputerowej, IT albo związanej z obsługą prawną lub produkują profesjonalnie utwory prawa autorskiego.

Odpowiedzialność cywilna

Zgodnie z art. 79 prawa autorskiego producent oprogramowania komputerowego, którego prawa autorskie naruszono może żądać przede wszystkim wydania korzyści uzyskanych przez firmę naruszającą takie prawa albo zapłaty w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia, które w normalnych warunkach na rynku przysługiwałoby producentowi. O zawinionym naruszeniu można mówić nawet wtedy, gdy wina polega na niedbalstwie osób odpowiedzialnych. Producent może również żądać naprawienia wyrządzonej szkody.

Jeżeli sprawca naruszenia prowadził działalność gospodarczą we własnym lub cudzym imieniu, właściciel autorskich praw majątkowych, które zostały naruszone, może także domagać się, aby naruszyciel uiścił odpowiednią sumą pieniędzy na rzecz Funduszu Promocji Twórczości. Suma taka nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia.

Z powyższymi roszczeniami można wystąpić zarówno przeciwko osobie fizycznej, jak i prawnej, która dopuściła się naruszenia. Przy czym do odpowiedzialności cywilnej z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych pociągnąć można także współsprawcę naruszenia, jego pomocnika oraz osobę nakłaniającą do popełnienia naruszenia. Osoby ponoszą solidarną odpowiedzialność ze sprawcą naruszenia. Nakłanianie interpretowane jest jako takie oddziaływanie na sferę motywacyjną bezpośredniego sprawcy, które dążyły do wywołania u niego lub utwierdzenia zamiaru popełnienia czynu zabronionego.

Kancelaria prawna Sołtysiński, Kawęcki & Szlęzak przypomina, że jeśli chodzi o odpowiedzialność cywilną, to należy pamiętać o tym, że zgodnie z polskim prawem osoby prawne ponoszą odpowiedzialność za działania podejmowane przez swoich pracowników, przedstawicieli, a tym bardziej członków ich władz. Tak więc to osoba prawna jest adresatem roszczeń przysługujących poszkodowanym producentom oprogramowania i ona ponosi wszelkie konsekwencję majątkowe.

W sytuacji, gdy zakład pracy nie posiada osobowości prawnej, a jest jedynie prowadzony przez osobę fizyczną zarejestrowaną w ewidencji działalności gospodarczej, jest rzeczą oczywistą, że adresatem takich zarzutów będzie ta osoba. Można się też zdarzyć, że mimo postawienia zarzutów wobec osoby prawnej, przedstawiciele jej kierownictwa odpowiadać będą solidarnie z osobą prawną.

Każdy przypadek osobno

To oczywiście teoria odnosząca się do wszystkich firm, a nie tylko Microsoftu. Jak deklarują przedstawiciele amerykańskiej korporacji w praktyce każde wykroczenie firma będzie rozpatrywała osobno. Marek Zaleski, Senior Public Relations Specialist w Microsoft przypomina, że licencja na usługę Office 365 Personal dotyczy tylko i wyłącznie użytku niekomercyjnego. Korporacja przyznaje też, że naruszenie postanowień licencyjnych zawsze wymaga szczegółowej analizy konkretnego przypadku, dokonanej przez podmioty zainteresowane. To pozwala określić ewentualną odpowiedzialność cywilną lub karną.

- Polskie prawo reguluje kwestie naruszenia praw autorskich do oprogramowania kilkoma przepisami, między innymi art. 278 par 2 Kodeksu Karnego oraz art. 79 ustawy o prawie autorskim, w zależności czy mamy do czynienia z przestępstwem uzyskania programu komputerowego bez zgody osoby uprawionej, czy też z naruszeniem postanowień licencji – mówi Zaleski.

Jeśli natomiast chodzi o sam sposób postępowania Microsoftu, to – jak zapewnia Zaleski – nie prowadzi własnych dochodzeń, ale występuje w roli doradcy, który współpracuje z określonymi podmiotami i określa, czy oprogramowanie jest, czy nie jest legalne. Microsoft aktywnie włącza się natomiast w działalność BSA i często uczestniczy w szkoleniach dla policji z zakresu rozpoznawania nielegalnego oprogramowania. – Jednak praca śledcza spoczywa na barkach policji – mówi Marek Zaleski.

Czasem jest to praca bardzo skuteczna, o czym mieli okazję przekonać się trzej mężczyźni z Lublina zatrzymani przez policję i oskarżeni o to, że na przestrzeni kilku lat pozyskiwali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej specjalistyczne oprogramowanie komputerowe bez zgody uprawnionych podmiotów. Firma, z którą związani byli zatrzymani zajmowała się wykonywaniem technicznej dokumentacji projektowej. Wartość pozyskanego w przestępczy sposób oprogramowania to ponad 24 mln zł. Sprawcy działali na szkodę 40 różnych firm polskich i zagranicznych. Według Krzysztofa Janiszewskiego, eksperta ds. ochrony własności intelektualnej prawa z Lublina to ważny przykład skutecznej walki z nielegalnym pozyskiwaniem oprogramowania.

– Firma, która świadczy specjalistyczne usługi z wykorzystaniem kradzionych programów nie dość, że postępuje nieuczciwie to jeszcze może narażać swoich klientów na różnorodne konsekwencje – mówi Zaleski. Jednocześnie skala odpowiedzialności w takich postępowaniach praktycznie oznacza koniec działalności nieuczciwej firmy i konsekwencje dla powiązanych z nią przedsiębiorców.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!