Nauka

Rakieta Falcon 9 wybuchła zaraz po starcie, zły dzień dla SpaceX i ISS

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Totalna katastrofa. Pierwszego członu rakiety nie udało się odzyskać, a astronauci nie otrzymają zaopatrzenia.

Falcon 9 wybuch

Firma SpaceX, we współpracy z agencją NASA, zaplanowała na dziś kolejny, dziewiętnasty już, lot swojej rakiety wielokrotnego użytku Falcon 9. Do próby doszło, ale niestety zakończyła się ona zupełnym niepowodzeniem.

Dzisiejszy test był bardzo ważny – było bowiem kilka zadań. Rakieta Falcon 9 miała wynieść w kosmos bezzałogową kapsułę Dragon z zaopatrzeniem dla astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (między innymi gogle HoloLens). Po odłączeniu kapsuły miało też dojść do kolejnej próby kontrolowanego opadania rakiety nośnej i odzyskania tego elementu, który jest najdroższy w całej konstrukcji. 

Start przebiegł pomyślnie – Falcon 9 wystartował o godzinie 16.21 naszego czasu ze stacji U.S. Air Force na przylądku Canaveral (Floryda). Niestety zaledwie po dwóch minutach rakieta wybuchła. Co się stało? Elon Musk poinformował za pośrednictwem Twittera, że w zbiorniku z ciekłym tlenem doszło do nadciśnienia. Nie wiadomo jednak dlaczego – trwają próby ustalenia przyczyn.

Współpraca agencji NASA i SpaceX układa się raczej dobrze – firma Elona Muska wielokrotnie już dostarczała zaopatrzenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną, za każdym razem z powodzeniem. SpaceX chce jednak opracować sposób na tańsze loty, poprzez odzyskiwanie pierwszego członu rakiety nośnej. Dotychczas odbyły się trzy próby i żadna z nich nie zakończyła się niestety sukcesem. Dziś po raz pierwszy doszło jednak do wybuchu.

Elon Musk nie zamierza się jednak poddawać. Takie rzeczy się zdarzają, ale SpaceX i tak jest przecież na niezłej drodze do sukcesu. Także agencja NASA wierzy w swojego partnera: „firma SpaceX zaprezentowała niezwykłe możliwości w pierwszych sześciu misjach na ISS. Ten sukces można powtórzyć, a my będziemy ich wspierać. Spróbujemy pomóc w ocenie co się stało, odnalezieniu awarii i naprawieniu usterki. Loty kosmiczne to duże wyzwanie i uczą nas nie tylko sukcesy, ale i porażki. Dzisiejsza nieudana próba nie powstrzyma nas od realizacji naszego ambitnego planu”.

Możemy też być pewni, że i firmy SpaceX ta porażka nie powstrzyma. Pozostaje więc chyba tylko trzymać kciuki.

Źródło: TechCrunch, TVN24, SpaceX

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    krisk7
    Poprawcie tytuł. Nie zaraz po starcie, lecz prawie 3 minuty i w odległości kilkudziesięciu kilometrów od miejsca startu.
    12
  • avatar
    kokosnh
    Wystarczy sobie przypomnieć ile było nieudanych lotów NASA , dopiero po gdzieś 20 z rzędu zaczął bym się martwic.
    6
  • avatar
    Marucins
    Podbój kosmosu...
    Jasne zginiemy tu, albo wcześniej sami się powybijamy.
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Ciekawe miejsce ustawienia kamery zaowocowało fajnym pokazaniem fazy lotu w niskiej i średniej atmosferze, dobrze pokazano fizykę startu (pitchover maneuver) i potem stopniowe zmniejszanie kąta natarcia.

    co nie zmienia faktu że szkoda że fail :(
    2
  • avatar
    MarTum
    2:40 - plemnik
  • avatar
    Smuga
    Dopóki będziemy używać tego tragicznego-wybuchowego paliwa chemicznego dopóty będą takie problemy.