Ciekawostki

AirPods zarabiają więcej dla Apple niż wynoszą przychody Twittera

z dnia
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

W 2019 roku Apple zgarnął 71% przychodów z rynku słuchawek całkowicie bezprzewodowych. Tak wynika z  raportu Strategy Analytics. Sprzedaż przekroczyła najśmielsze oczekiwania wszystkich, a na otrzymanie zakupionych słuchawek trzeba teraz długo czekać.

AirPods od Apple wywołały spore zamieszanie na rynku. Na początku wielu śmiało się z samego pomysłu usunięcia złącza słuchawkowego ze smartfonów, podobnie jak ze słuchawek całkowicie bezprzewodowych które przecież lada moment się pogubią. Jednak Apple udowodniło wszystkim, że doskonale potrafi wprowadzać innowacje na rynek i przekonać do nich odbiorców. AirPods po jakimś czasie stały się kultowe (podobnie jak lata temu białe słuchawki przewodowe od Apple) i wiele osób chce je mieć. Użytkownicy są również usatysfakcjonowani zakupem właśnie tych słuchawek.

Apple wciąż nie jest w stanie poradzić sobie z popytem na AirPodsy, nadal próbując rozwiązać problem z opóźnieniami dostaw. Chcąc kupić model AirPods Pro (w wielu krajach niedostępny) trzeba nastawić się na miesięczne oczekiwanie na dostawę.

Firma ujawniła, że urządzenia do noszenia w ostatnim kwartale przyniosły zyski przekraczające 10 miliardów dolarów. Analitycy oszacowali, że same AirPodsy musiały zarobić jakieś 4 miliardy dolarów.

AirPods zarobiły więcej niż Twitter… ale mniej od YouTube

Parę dni temu Twitter ujawnił, że jego przychody w ostatnim kwartale wyniosły nieco ponad 1 miliard dolarów. Opierając się na szacunkach analityków staje się oczywiste, że w ostatnim kwartale Twitter zarobił 4 razy mniej niż AirPods dla Apple.

AirPods odniosły ogromny sukces, ale nie pokonają wszystkich. Google zarobił dzięki YouTube ponad 4,7 miliarda dolarów w ostatnim kwartale.

Analitycy przewidują, że Apple długo będzie dominować na rynku słuchawek całkowicie bezprzewodowych.

Źródło: gadgetsnow.com

Warto zobaczyć również:

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    FunkyKoval
    Nie rozumiem tego przepychania na forach i obrzucania inwektywami bo ktoś lubi Apple czy AirPods-y a inny nie lubi wszystkiego co Apple. O gustach się nie dyskutuje, jak ktoś lubi Apple to niech sobie używa, za swoje kupuje, co to komu przeszkadza ?! Mnie niezmiennie zadziwia fenomen Apple, sprzedają coś, co inni dawno mieli albo mają lepsze, sam używałem iPhone-a ale zrezygnowałem, bo płaciłem duże pieniądze za coś, w czym nawet pamięci nie mogłem rozbudować kiedy się skończyła. Poza tym konkurencja spod znaku Androida zaczęła robić dużo ładniejsze i lepsze smartfony, więc wróciłem do korzeni (smartfony SAMSUNG na Android). Jedyny produkt, który lubię od Apple-a są ich iPad-y, mają po prostu najlepsze tablety na rynku i tego nie można zaprzeczyć. W połączeniu z iOS i wysokiej jakości software-m są sprzętem nie do pobicia (córka używa do grafiki, do nauki koreańskiego i wielu innych, czasami nietypowych rzeczy - ten sprzęt naprawdę przerasta wszystko w klasie tabletów).
    Robią często tez niezrozumiałe kroki marketingowe jak podstawa monitora za 999 USD, designersko ich komputery (MacPro) sa fajne ale przesadzają i to bardzo z cenami. Za podobne konfiguracje od "normalnych" firm albo składane płaci się od 50% do nawet 70% taniej.
    Sam z ciekawością obserwuję rynek i dzieje firmy Apple i ciekawi mnie jak długo jeszcze będa w stanie utrzymać ten Status Quo.
  • avatar
    Dragonik
    Problem jest taki żę to jest drogie dziadostwo i taniej można kupić o wiele lepsze słuchawki ale jeśli jest się takim betonem jak pan pirat to cóż, mamy tego efekty
  • avatar
    Torrentowy Pirat
    Dlatego, że jest to najlepszy produkt w swojej klasie. Oczywiście warto wspomnieć o wysokiej cenie, bo gdyby te słuchawki były tanie, to nikt by ich nie kupował, bo ludzie pragną mieć produkt premium, a nie dziadostwo.
    -9
  • avatar
    Irrlicht
    Ot, ciekawostka: gdy mi się poprzednie (kabelkowe) Sony STH30 skończyły, to się okazało, że nie jest tak łatwo kupić coś podobnego, i ciurkiem trafiałem na modele z gumowymi czopkami (jak te AirPodsy Pro), których nie lubię. W końcu dostałem STH30 gdzieś na Allegro, nawet się udało wybrać kolor. Myślałem że mam jakieś dziwne uszy, skoro chcę słuchawek o niepopularnej konstrukcji a teraz widzę, że AirPodsy (nie Pro) maja bardzo podobną konstrukcję.Może oni się tam jakoś patentami poprzyciskali, żeby ktoś wyszedł z jakichś modeli, bo ktoś inny chce i może opanować świat swoimi? Na wszelki wypadek dbam o te obecne STH30, bo gdy się skończą to się może okazać że w moim ulubionym kształcie są tylko AirPodsy na rynku.
  • avatar
    Mavis
    Rok temu zastanawiałem sie nad zakupem takich słuchawek. Brałem pod uwagę jednak jeszcze samsunga iconx oraz jabra elite sport. Jako że uczęszczam na siłownie i sport nie jest mi obcy wybrałem te ostatnie z racji ciekawej aplikacji dedykowanej własnie takiemu trybowi życia. Równiez automatycznie parują się z telefonem. Słuchać muzykę mogę przez około 4-5h bez wkładania ich do etui-ładowarki mają miernik tętna i intuicyjne guziczki do odbierania/podgłasniania i zmieniania muzyki. Brzmi jak reklama, ale naprawde sporo czytałem i oglądałem testów i uważam, że ktoś kto chce mieć w pełni bezprzewodowe słuchawki to z jakiegoś konkretnego powodu, dla mnie był to sport, gdzie kabel był po prostu udręką. ( początkowo chciałem iconx, ale niestety aplikacja nie działa na iphonach więc wybór był tylko jeden) apple podsy moim zdaniem nic ciekawego nie wnoszą, od tylko bezprzewodowe słuchawki - oczywiście nie jestem ich krytykiem. Mam iphona i nastepny telefon to też tylko iphone - po prostu wygodnie mi się go obsługuje, ale słuchawki uważam za przerost formy nad treścią.
  • avatar
    olszi
    nie mieliście zdjęcia słuchawek bez woskowiny z uszu? ale żenada