Foto

Jak wiele jest dla Ciebie wart aparat w smartfonie? - sonda

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
31 komentarzy Dyskutuj z nami

Smartfon bez modułu aparatu, ale identyczny pod każdym innym względem jak model foto. Ile powinien być tańszy, byś zdecydował się go kupić?

Smartfony fotografowanie

Dyskusje na temat wartości fotografii smartfonowej zawsze przybierają na sile po każdej premierze foto-smartfona. Proponuję tym razem odłożyć dyskusje nad porównaniami jakości zdjęć, a zastanowić się nad pewnym istotnym pytaniem - „Jak wiele jest dla mnie wart aparat w smartfonie?”

To pytanie można rozumieć wielopłaszczyznowo, skupmy się na tej najbardziej przyziemnej, czyli kosztach. Po zastanowieniu, to chyba najlepszy wskaźnik, gdyż każdy patrzy na przydatność smartfona z innej perspektywy, ale prawie każdy musi za niego zapłacić.

Wyceny podzespołów w smartfonach pokazują, że cena modułu fotograficznego to bardzo znikomy procent ceny całego produktu. Zwykle przedni i tylny moduł to co najwyżej 10% (wliczając w to koszt montażu). Czasem to nawet tylko 5%, o ile wierzyć dostępnym kosztorysom. Czasem więcej, ale nie każdy producent chętnie chwali się kosztami.

Załóżmy, że koszt modułu aparatu ma ten sam udział w dodatkowych narzutach, które pojawiają się na etapie dystrybucji. Wtedy 10% oznacza, że jeśli smartfon kosztuje w sklepie 2000 zł, to w wersji BezAparatu powinien kosztować 1800 zł. Teoretycznie nikt nie powinien mieć pretensji do takiego rozumowania, bo tak sugeruje rozliczenie cen podzespołów.

Lumia 925 konstrukcja obiektyw
Konstrukcja aparatu w Lumii 925. Widać, że choć niewielki, to moduł fotograficzny jest skomplikowaną konstrukcją

Owszem nawet lustrzanka potrzebuje akumulatora, wyświetlacza itd., lecz raczej z niej nie zadzwonimy (są wyjątki), nie będziemy oglądali filmów na Youtube i nie zagramy (bo to po prostu niewygodne). Te dodatkowe poza matrycą elementy sprzętowe służą przede wszystkim funkcjom foto.

W smartfonie nie tylko - wyświetlacz, akumulator, wydajny (lub nie) czipset, głośniki i często masa sensorów, czynią go bardzo przydatnym wielofunkcyjnym gadżetem. Choćby do przeglądania zdjęć, które przez Wi-Fi zrzuciliśmy z lustrzanki. Dlatego przypominamy, że porównywanie smartfonu z aparatem przez pryzmat tylko tej jednej funkcji, bez korekty ceny urzadzenia, nie do końca ma sens.

Spróbujcie się zastanowić o ile procent tańszy musiałby być wasz wymarzony smartfon, by w wersji pozbawionej aparatu cyfrowego, skusił was do zakupu.

Wspomniane 10% uzasadnione jest jedynie kosztami hardware. Gdy dodane zostaną do tego oczekiwania użytkownika, straty na użyteczności smartfona jako urządzenia, to cena powinna być obniżona o?

No właśnie. Ile? Wystarczy 20%, czy raczej 50%, a może nigdy nie kupilibyście smartfona bez aparatu mimo identycznej reszty specyfikacji. Odpowiedź typu ”bez aparatu to tylko za darmo”, oznacza, że jaki by nie był ten smartfonowy aparat, to jednak do czegoś się przydaje.

Zapraszam do sondy.

Źródło: inf. własna

Komentarze

31
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Aparat w telefonie dla mnie jest bardzo istotny . Nie do robienia zdjęć pamiątkowych . Ale np ogłoszenia z tablicy w przedszkolu dzieciaka , w pracy jak coś rozkręcam żebym potem mógł złożyć i wielu pojedynczych sytuacjach .
  • avatar
    Dla mnie aparat w moim telefonie (Lumia 920) byl kluczowym czynnikiem. Telefon zawsze mam przy sobie. Jestem w stanie szybko uchwycic cos co wydaje mi sie tego warte. Mimo ze telefon juz nie nowy to zdjecia nadal sa dobre jak na smartfon. Wiem, ze nowe telefony oferuja lepsze, ale ja nie potrzebuje zmiany, bo te najczesciej opieraja sie na powiekszeniu rozdzielczosci matrycy, co niekoniecznie powiduje (samo w sobie) poprawe jakosci zdjecia. A plakatow drukowal nie bede. Tradycyjny aparat lezy w szafie i jest uzywany kiedy PLANUJE robic zdjecia.
  • avatar
    Bez aparatu 70%, ale za to bez diody z tyłu to tylko za darmo :D
  • avatar
    Ja głównie używam do zdjęć na aukcję i do dokumentów , więc dla mnie ważny jest aparat lecz ważna jest jego obecność a nie jakość .
  • avatar
    Szkoda że na smartfonach nie da się już normalnie porozmawiać (rozmowy tel) Wystarczy wieczorem zapomnieć naładować baterię, albo zapomnieć tego zrobić po dłuższej rozmowie....

    Kiedyś to były komórki - co parę dni się ładowało...
  • avatar
    Najlepsze w tym wszystkim że w dzisiejszych czasach aparat w smartphonach jest tak dobrej jakości, że mogę się założyć że zrobiłbym zdjęcia 2 takie same lustrzanką i telefonem i co niektórzy mieliby problem z rozróżnieniem które zdjęcie czym zostało zrobione.

    Wiadomo że jak damy 20 megapixeli zrobimy crop 100%, to kompresja w smarcie zrobi swoje, ale do takich zdjęć które dają się przeglądać na ekranie monitora, to naprawdę przy takim zeskalowaniu te zdjęcia będą wyglądały naprawdę świetnie.

    Sam kiedyś latałem z lustrzanką i torbą nie jednokrotnie dusząc się od niej ;) ale jak tak przeglądam starsze zdjęcia krajobrazu itp i te nowe zrobione S4, to muszę przyznać że nie ma czego się wstydzić ;) nie mówiąc już o zdjęciach z LG G4 czy S6 ;)
    -1
  • avatar
    Co za trolle zaznaczają 100%? Rozumiem, że jedna osoba jakaś się trafi niepełnosprawna, że stwierdzi, że smartfon=aparat fotograficzny, ale aż tak ilość psuje wyniki ankiety? Dobrze, że chociaż i tak widać pewną tendencję i wydaje mi się, że nieprzypadkowo przewidziałem przed odpowiedzią, która będzie najpopularniejsza odpowiedź. Jednak jak zobaczyłem co się pod 100% dzieję to od razu przed oczami stanęła mi gimbaza czy inne Janusze intelektu. Nie sposób odzyskać wiarę w ten kraj i w elektorat który potem idzie do urn i wybiera mi tych co mną rządzą... Głosują podobnie jak w tych ankietach:/
    -9
  • avatar
    Tak. Do zdjęć jest aparat fotograficzny a nie smartfon.
    -17
  • avatar
    właśnie wróciłem z wakacji - drugiego dnia padł mi wysłużony 30d [dziadek miał już 9 lat], gdyby nie s4'ka to nie miałbym żadnych zdjęć z wakacji :P ;)
    chociaż selfie z 2go i 3go dnia są tak radosne, że aż mleko kiśnie ;)
  • avatar
    Teraz aparaty w smartfonach to najczęściej megapikselowa ściema. Mają po 8-13 Mpix, a jak przychodzi co do czego to stary K800i 3,2 Mpix lepiej ostrość złapie i mniej pikselozy na zdjęciu. Sztucznie podbita rozdzielczość, a jakość aparatu jak za dawnych lat.
  • avatar
    Smartfon bez aparatu byłby jak żołnierz bez karabinu albo pały... czy też uczeń bez pały, no jakoś tak. Chodzi mi o to że o ile funkcja robienia zdjęć w tel. kom. była dodatkiem o tyle w smartfonie aparat to jeden z podstawowych podzespołów.
  • avatar
    Nie wiem jak ktoś sobie wyobraża studia bez aparatu w telefonie.