Konsole do gier

Czyżby Sony nie wierzyło w dobrą sprzedaż PlayStation 5? Na to wygląda

z dnia 16-04-2020
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
24 komentarze Dyskutuj z nami

W pierwszym roku Sony wyprodukuje znacznie mniej egzemplarzy PlayStation 5 niż miało to miejsce w przypadku konsoli poprzedniej generacji. Jak podaje Bloomberg – wcale nie wynika to z problemów produkcyjnych.

Popyt na PlayStation 5 będzie niższy niż na PS4?

PlayStation 5 zapowiada się bardzo dobrze. Choć pod względem specyfikacji przegrywa z Xbox Series X, to jest ona i tak znaczącym krokiem naprzód względem PS4. To musi wiązać się z wyższą ceną urządzenia i firma Sony – jak podaje Bloomberg, opierając się na swoich źródłach – jest przekonana, że tak dobra sprzedaż jak w przypadku poprzedniczki po prostu nie jest możliwa.

Wcześniej mówiło się, że na rynek może trafić mniej egzemplarzy ze względu na ograniczone możliwości produkcyjne spowodowane epidemią. Źródła Bloomberga każą jednak spojrzeć na tę sytuację inaczej. Japoński gigant miałby być w stanie wyprodukować więcej urządzeń niż zamierza, ale nie jest pewny, czy uda się je sprzedać.

PS5 logo

PlayStation 4 w ciągu pierwszych dwóch kwartałów znalazło około 7,5 miliona nabywców (a gdyby nie braki w sklepach, sprzedanych egzemplarzy mogłoby być nawet więcej). Tymczasem w przypadku PS5 szacuje się, że do sklepów trafi jedynie około 5-6 milionów sztuk. To wciąż przyzwoity wynik, ale biorąc pod uwagę rosnącą liczbę graczy, można by się spodziewać rekordu, a nie spadku. 

To, ile zapłacimy za PS5 wciąż pozostaje tajemnicą

Jak na razie nie poznaliśmy oficjalnej ceny konsoli PlayStation 5. Mówi się, że będzie się mieścić między 499 a 549 dolarów. To spora sumka, jeśli weźmie się pod uwagę, że „czwórka” w dniu premiery kosztowała 399 dolarów. Wynika to przede wszystkim z lepszych (i rzadszych) podzespołów. 

PS5 pad

Inne źródła sugerują, że Sony obniży cenę do 449 dolarów, ale wówczas sprzedawałaby konsole PlayStation 5 bez zysku, licząc na to, że odkuje się na grach i usługach cyfrowych. Wierzycie w taki scenariusz?

Ja niekoniecznie. I z jednej strony jestem w stanie zrozumieć obawy Sony, z drugiej jednak – skoro jesteśmy w stanie płacić za flagowe smartfony ponad 4000 złotych, to dlaczego mielibyśmy się nie skusić na konsolę za 3000? Oczywiście: temat jest bardziej złożony, ale mimo w tej chwili to nie wydaje mi się, by PlayStation 5 miało narzekać na brak zainteresowania.

Źródło: Bloomberg, informacja własna

 

Czytaj dalej o PlayStation 5: 

Komentarze

24
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Przeciez zadna konsola nie sprzeda się po tej pandemii w takiej ilosci jak by sie sprzedała gdyby jej nie było.
    Ludzie masowo prace tracą, waluty szaleją a konsole mają byc pod koniec roku.
    Do tego nawet jakby premiera odbyła się w normalnym terminie to konsole będa bez dobrych tytułów na start bo sporo gier jest przesuniętych.
    Ten rok będzie bardzo trudny dla wszystkich, więc nie dziwi że ludzie będa mniej w rozrywkę ładowali.
    12
  • avatar
    Moim zdaniem konsole powinny być sprzedawane bez napędów BL, a jak ktoś ma ochotę to mógłby je dokupić w formie boxów wkładanych do konsoli. To obniżyłoby cenę konsoli. Osobiście na PS4 mam tylko jedną grę na płycie i to tą dołączoną do zestawu, reszta gier to cyfrowa wersja.
  • avatar
    PS5 ma jedyny poważny problem brak jakichkolwiek informacji na temat gier startowych tzw. exclusive'y. Co tu kryć to potężna broń o której przekonał się Microsoft, ale jak zawsze chodzi o kasę. Taka gra to grube miliony i niepewny zwrot inwestycji także kto wie jak rozwinie się sytuacja. Jestem pewien, że gdyby na premierę pojawiły się nowe części takich tytułów jak : God of War, Uncharted czy The Last of Us to Sony mogłoby spać spokojnie
  • avatar
    wiadomo ze konsole nowej generacji nie beda sie sprzedawac przez przynajmnije rok albo i dwa. Jest masa gier i gier ktore beda wychodyic jeszcze na stare generacje. Xbox na 100% bedzie mial lepsza sprzedaz przez to ze ma 100% wteczne wspracie dla starych gier. Co mi z Ps5 jak nie pogram w tytuly z ps3/ps4...bez sensu.
  • avatar
    PS4 jest jeszcze zbyt grywalna. PS3 było na prawdę staruszkiem w porównaniu do PS4.
  • avatar
    Niezła zagrywka. Teraz wystarczy odpalić preordery i ludzie kupią nawet kota w worku, żeby tylko dla nich nie zbrakło
  • avatar
    ps3 sprzedawali poniżej kosztów produkcji więc nie jest to kompletnie nie realny scenariusz
    na ps4 też zarabiali chyba tylko 10 czy 20$ na sztuce
    -1
  • avatar
    100$ więcej na premierę i płacz, no normalnie "facepalm"
    -2
  • avatar
    Chyba nic dziwnego skoro gry na PS4 wyglądają jeszcze przyzwoicie? Nie ma takiego przeskoku jak z 3 na 4.
    Czemu mam wymieniać sprawny sprzęt, który działa i gry na niego są wydawane na nową konsolę? Żeby dokupić do tego telewizor 4K I zobaczyć więcej klatek na sekundę?
    Żeby zobaczyć więcej błyskotek na ekranie, na które w trakcie gry nawet nie zwrócę uwagi?
    No brzmi jak plan :D

    Wymusi się zmianę gdy gry na PS4 nie będą tworzone przez 2-3 lata- część fanów żeby grZc w nowe gry zakupi konsolę ale faktycznie też bym nie spodziewał się takiej sprzedaży.

    Konsole nie umieją w marketing tak jak Apple.
    Ale telefony też zaczynają notować spadki sprzedaży (rynek przesycony, za często nowe telefony i absurdalne ceny topowych modeli, praktycznie brak rozwoju w tej dziedzinie(pełzający rozwój i takie szlifowanie detali to dla wielu niewystarczający powód zmiany telefonu)- ja mam 3 letni telefon i działa wciąż jak żyleta i nic się nie zacina- jedyny powód do zmiany to powoli brak wsparcia- dopóki będę dostawał security patche będę go używał- będę musiał zmienić ze względu na pracę gdy nie będzie już updateów
  • avatar
    cześć
    moje gorące zdjęcia są tutaj ...

    http://69chat.club

    tylko 18+
  • avatar
    Pytanie pozostaje czy z perspektywy wartości dodanej dla użytkownika lepszym wyjściem nie byłby lepszy układ graficzny (więcej CU, ale o niższym taktowaniu, zbliżonym do XSX), ale z dyskiem SSD na SATA. Testy pokazują, że czas ładowania gier jest praktycznie identyczny, a cena dużo niższa jednak... Mój dysk 1tb (na SATA właśnie) Kingstona kupiłem podczas czarnego piątku w grudniu zeszłego roku za 380 zł - to jednak kilkadziesiąt (ponad 100?) procent różnicy w porównaniu do high-endowych modeli m.2.
    Teraz sam po raz pierwszy kupię konsolę i będzie to jednak XSX.