Ciekawostki

South Park zaliczył żart o Polsce i udany debiut gry mobilnej

przeczytasz w 1 min.

W serialu South Park pojawił się żart o Polsce, a konkretnie o „polskim karle”. Ważniejszym newsem może być jednak udany debiut gry Phone Destroyer.

Od twórców serialu South Park każdemu obrywa się po równo – wreszcie musiało się więc dostać też polskim władzom… W mediach sporo się o tym mówi, więc uznaliśmy, że to dobry moment, by przypomnieć, że można już zagrać w Phone Destroyera.

Zacznijmy od początku. W siódmym odcinku 21. sezonu serialu pojawiła się scena, w której Donald Trump prowadzi niezbyt przyjemną rozmowę telefoniczną z kimś, kogo nazywa „polskim karłem”. Scena prezentuja się następująco:

South Park i „polski karzeł” - wideo

 

Kontrowersyjne? Może i tak, ale czy nie dla takich scen właśnie ogląda się ten serial? Burza jednak została wywołana, co ostatecznie może wyjść twórcom na korzyść. Może bowiem okazać się pomocne w promowaniu The Fractured But Whole, jak również dostępnej od kilku dni gry mobilnej South Park: Phone Destroyer.

O tej mobilnej grze zdecydowanie warto wspomnieć, bo zbiera ona bardzo dobre oceny. Średnia not wystawionych przez ponad 100 tysięcy graczy wynosi 4,5 na 5 (w Google Play), a ponad 30 tysięcy użytkowników iUrządzeń przyznało grze oceny, których średnia to 4,8 na 5 (w App Store). 

South Park: Phone Destroyer - zwiastun gry

 

Czas więc na dwa pytania. 1) Graliście już w Phone Destroyer? 2) Czy scena z siódmego odcinka was zachęca, odrzuca czy może nie wywołuje u was żadnej reakcji?

Źródło: RA MA na YouTube, Google Play, iTunes

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    gumol
    4
    Widział ktoś w wersji z polskim dubbingiem? Ciekaw jestem, jak CC "wybrnęło" z tego żartu.
    • avatar
      keeeper
      1
      W Phone Destroyer gram od paru dni i jest dobrze ale.. im więcej grasz tym bardziej w tym czuć Ubisoft (czy kogo tam oddelegowali do produkcji) i to, ze gra została sprytnie skrojona przez bandę psychologów tak aby jak najbardziej "zhackować" umysł gracza - uzależnić i nakłonić do trwonienia prawdziwej gotówki.

      W Hearthstone ani Gwinta nie grałem, więc nie mam porównania ale sama rozgrywka jest nastawiona głownie na multi - bez połączenia z netem appka się nawet nie uruchomi, a do postępów w fabule single (z fajnymi wstawkami rodem z serialu) należy od czasu do czasu bawić się w PVP. Mnie to akurat przeszkadza, bo mam problemy z połączeniem (a może wszyscy mają bo serwery nie wyrabiają?) i zdarza się disconnect w czasie pojedynku.
      • avatar
        Lister
        -8
        Na pewno chodzi o karła reakcji, bo przecież nie o mateusza polityki Jarcia Kaczyńskiego ;)