Laptopy

Pamięć jest za droga? Taniej będzie ją dokleić

przeczytasz w 2 min.

Apple znane jest tego, że za większą pamięć w laptopach trzeba słono dopłacić. Są na to różne rozwiązania, ale to zaprezentowane na Reddicie ociera się o masochizm. Czy w tym przypadku sprawdza się porzekadło, że jeśli jednak coś wygląda głupio, a działa, to nie jest głupie?

Poprawianie laptopów Apple dla niektórych to ciekawe zadanie. Jedni używają do tego szlifierki, inni - taśmy. MacBook Air M2 to laptop, który swoją mocą oferuje wystarczająco dla większości osób. Jedynym istotnym brakiem może okazać się brak pamięci na pliki. Producent sprzedawał swojego laptopa w konfiguracji z 256 GB jako podstawą, a za dodatkową pamięć kazał płacić kilkaset złotych. Pamięć u Apple to szczególnie drogi element, co pcha część użytkowników ku rozszerzeniu jej z wykorzystaniem chmury. To jednak wiąże się z abonamentami i utratą pełnej kontroli nad plikami, na co niektórzy się nie godzą. 

MacBook z piekła rodem. Ulepszenia na taśmę 

Użytkownicy, którzy nie chcą przepłacać za pamięć laptopa, mogą skorzystać z przenośnych dysków SSD. Te z reguły nie są tanie, ale ich konfiguracja jest prosta, a niewielka forma zapewnia sporą mobilność i pozwala też na przenoszenie danych między urządzeniami w nieskrępowany sposób. Użytkownikowi Reddita u/mashedpotato_69420 niekoniecznie zależało na takiej wygodzie.

W subreddicie r/mac podzielił się nietypowym rozwiązaniem problemu niewielkiej ilości pamięci w Macbooku Air M2. Postanowił on wykorzystać dysk SATA z wystającym na zewnątrz kontrolerem oraz przejściówkę z USB-C. To wszystko przykleił do dołu obudowy laptopa, czym osiągnął nie tylko rozszerzenie pamięci, ale także i zyskał kilka portów.

Użytkownik uczula, że lepszym rozwiązaniem ze względu na czas pracy baterii byłby dysk SSD. Do tego sugeruje “ulepszenie” w postaci doczepienia smukłego powerbanka dla polepszenia czasu pracy oraz wykorzystanie rozwiązania chłodzącego dla telefonu po nałożeniu termopadów do chłodzenia układu. Być może takie rozwiązania są potrzebne, gdy chcemy korzystać na laptopie z Windowsa, który także został zainstalowany. 

Takie rozszerzenie faktycznie może być opłacalne, gdy spojrzymy na to, jak obecnie wyglądają ceny u Apple. W przypadku najnowszego MacBooka Air z procesorem M5 przejście z konfiguracji 512 GB do 1 TB to koszt 1000 złotych. Za połowę tej ceny możemy znaleźć dysk SATA SSD 1 TB oraz hub z wieloma portami. Będzie taniej, ale czy wygodniej?

Źródło: Wccftech

Cyfrowi Bezpieczni Misja AI

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login