
Niezadowolenie na Kremlu. Rosjanie korzystają ze złych aplikacji
Roskomnadzor poinformował, że wprowadzone kilka miesięcy temu restrykcje wobec komunikatora Telegram nie tylko będą kontynuowane, ale dodatkowo zostają rozszerzone.
Roskomnadzor, rosyjski urząd nadzorujący telekomunikację, po raz pierwszy wziął za cel Telegram w sierpniu 2025 r. wprowadzając wobec niego (a także WhatsAppa) częściowe ograniczenia. W praktyce oznaczały one blokowanie połączeń audio i wideo. W październiku 2025 r. Telegram spotkały kolejne restrykcje, ale wprowadzone wyłącznie na Krymie. Teraz najpopularniejszy z komunikatorów internetowych w Rosji czekają problemy już w całym kraju.
Ograniczenia wobec komunikatora Telegram w Rosji
Najnowsza decyzja Roskomnadzor weszła w życie 10 lutego. Jest argumentowana nieprzestrzeganiem rosyjskiego prawa przez zarządzających komunikatorem, który zdaniem Kremla służy nie tylko uczciwym obywatelom, ale również oszustom i terrorystom.
„Rosyjskie prawo nadal nie jest egzekwowane, (...) nie podejmuje się żadnych rzeczywistych działań w celu zwalczania oszustw oraz wykorzystywania komunikatora do celów przestępczych i terrorystycznych” - przekazał Roskomnadzor w komunikacie cytowanym przez rosyjskie media.
O co chodzi Kremlowi?
Paweł Durow, współzałożyciel komunikatora Telegram stwierdził, że takie działania rosyjskich władz to próba zmuszenia obywateli do przejścia na aplikację kontrolowaną przez Kreml, "stworzoną w celu sprawowania nadzoru i politycznej cenzury". Chodzi o aplikację Max stworzoną przez kontrolowaną przez Kreml firmę VK (Vkontakte), która od września 2025 r. jest preinstalowana na wszystkich nowych smartfonach, tabletach i komputerach sprzedawanych w Rosji.
Jednocześnie Paweł Durow zadeklarował, że Telegram niezmiennie "pozostanie za wolnością słowa i za prywatnością". W efekcie odmowy usunięcia, jak określają to władze, "niedozwolonych treści i nieprzestrzegania przepisów dotyczących samokontroli" Telegramowi grozi również kara grzywny w wysokości do 830 tys. dolarów w związku z ośmioma zbliżającymi się rozprawami sądowymi.
Skuteczne represje wobec popularnej aplikacji
Rosyjskie media wskazały, że ograniczenia wprowadzone przez Kreml okazały się skuteczne. Powołały się na dane serwisu Downdetector monitorującego bieżącą pracę usług online, które wykazały, że 10 lutego zarejestrowano ok. 10 tys. skarg na funkcjonowanie komunikatora Telegram. Portal Sboj.rf śledzący awarie serwisów internetowych podkreślił, że najwięcej zgłoszeń (ok. 30 proc. całej puli) dotyczyło Moskwy.
Rosyjskie władze nie podały, jak od strony technicznej będą wyglądały ograniczenia nałożone na Telegram. Użytkownicy zgłaszali jednak problemy z uruchomieniem aplikacji, wysyłaniem wiadomości, a także ładowaniem zdjęć i nagrań wideo.
Źródło: foto na wejście: wikipedia





Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!