• benchmark.pl
  • Gry
  • "Stare ale jare" czyli gry warte zapamiętania: Advent Rising
Gry

"Stare ale jare" czyli gry warte zapamiętania: Advent Rising

Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Zgodnie z zapowiedzią rozpoczynamy kolejny, gamingowy cykl weekendowy. Mamy nadzieję, że i on przypadnie Wam do gustu.

W cyklu "Stare ale jare czyli gry warte zapamiętania" będziemy starali się Wam przypomnieć produkcje, które pomimo upływu czasu od ich debiutu wciąż pozostają interesujące. Cześć z nich może nawet uchodzić w niektórych kręgach za kultowe, inne - wsławiły się niesamowitym klimatem czy fabułą. Wszystkie łączy jednak jedno - są to produkcje, po które warto sięgnąć raz jeszcze.

Dziś prezentujemy grę, która niedawno zagościła na łamach naszego weendowego quizu. Chodzi  oczywiście o Advent Rising autorstwa firmy GlyphX Games. Jej światowy debiut miał miejsce w 2005 roku, kiedy to zagościła zarówno na pierwszym Xboxie jak i na komputerach PC.

Advent Rising to bez wątpienia jedna z najciekawszych, choć niedocenionych produkcji ostatnich lat. Ta niesamowita space opera sygnowana była nazwiskiem jednego z najlepszych obecnie pisarzy  science- fiction Orsona Scotta Carda. To on stał za rewelacyjną wręcz fabułą gry, która zgodnie z pierwszymi zapowiedziami od początku planowana była pod trylogię. Niestety, ani filmowy rozmach Advent Rising, ani jej doskonała warstwa fabularna ani też przepiękna ścieżka dźwiękowa nie dały rady przyćmić bardzo denerwujących błędów w konstrukcji tejże gry.

Problemy ze sterowaniem, z fizyką i z kolizją obiektów potrafiły zniechęcić do zabawy nawet najbardziej zapalonych graczy. To też przełożyło się na sprzedaż tego tytułu i jego bardzo kiepskie wyniki finansowe. W ten sposób projekt nowej trylogii Orsona Scotta Carda zakończył żywot nim się dobrze narodził. A szkoda, bo fabularnie gra była prawdziwą perełką i miała ogromny potencjał. Niestety, nigdy już nie będzie nam dane poznać zakończenia tej fascynującej historii.

Oficjalny zwiastun gry

Film przygotowany przez fana Advent Rising

Wszyscy, którzy chcieliby dać Advent Rising drugą szansę powinni zajrzeć do usługi STAEM. Gra jest tam do nabycia za równowartość ok. 40 zł. Warto jednak wiedzieć, że tytuł ten pojawił się również w zeszłym roku jako jeden z gratisowych dodatków do specjalnego wydania magazynu CD-Action.  Co ciekawe, była to faktyczna premiera Advent Rising (PC) w Polsce.

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    kuniomaster1993
    0
    hehe gra z z ubieglotygodniowego konkursu :D:D
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Ktoś tu nie spytał a prawa autorskie :D Oj nieładnie :P
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    No jest w produkcji seria Diablo I + II + Lod
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Mnie udało ukończyć tą grę w zeszłym roku (dzieki CD-Action). Nie żałuje. Jak na dzisiejsze standarty grafika troche leciwa, ale wciąga więc po pewnym czasie już się tego nie zauważa. Problemów technicznych jakoś nie zauważyłem (ani problemów z fizyką, przenikaniem sie obiektów, itp.) Jak dla mnie gra chodziła bezproblemowo (na Win Vista za co należą się pochwały)
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Ps. Widzę że ostatnio trafiają do konkursu gry stare dobre i niedoceniane, które są odkrywane ponownie po latach (Outcast) i które miałby świetne kontynuacje gdyby tylko sprzedały się dobrze zaraz po premierze.
  • avatar
    Siderion
    0
    Miło wspominam tą grę, grałem w nią niedługo po oficjalnej premierze i już wtedy akurat grafika nie zachwycała. Fajny był za to rozwój bohatera, z tego co pamiętam to umiejętności używane cześciej były coraz silniejsze. Jak się rozwinęło go w walce wręcz to był prawdziwym killerem. Szkoda że nie widać szans na kontynuację ;/
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Też mi się podobała ta gra, wielka szkoda że nie poznam zakończenia historii. Niestety techniczna strona gry naprawdę leżała na samym dnie - w każdej misji miałem jakieś problemy. W efekcie dotrwałem do 3/4 gry i w końcu przeczytałem zakończenie fabuły na Wikipedii.
  • avatar
    infango
    0
    chciałem w to grać jak był w cda ale po 20 minutach wymiękłem..

    ps. moja osobista gra warta zapamiętania to MDK ukończyłem ją z 20 razy :)
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Patrząc na fizykę, przypomina mi się najbardziej niedoceniona seria symulacji kosmicnzych - Independent War. Tam uwzględniono rzeczywiste działanie statku w kosmosie. Żadnych ostrych zwrotów i takich tam... podręcznikowy model kosmosu.

    Nie trzeba było żadnego PhysX do tego, czy innych udogodnień.

    Szkoda, że takich gier jak właśnie Advent Rising, czy Independence War już nie ma. Cóż, konsolowcy by sobie nie poradzili :D A jakby dać takiemu Eve, to by się po minucie zgubił ;D