Jesteśmy już po prezentacji procesorów Intel Core Ultra 200 Plus (Arrow Lake Refresh), które… nie wprowadzają niczego nowego. Konstrukcyjnie to wciąż te same modele Core Ultra 200 (Arrow Lake) z 2024 r. Intel nie jest jeszcze gotowy na premierę nowej generacji Core Ultra 300, więc zdecydował się na sprytny trik i ulepszenie obecnej konstrukcji.
Firma wprowadziła dwa modele ze średniego segmentu: Core Ultra 5 250K Plus i Core Ultra 7 270K Plus. Oferują one więcej rdzeni względem poprzedników, a do tego szybszy podsystem pamięci. Wszystko przy niższej cenie startowej niż u poprzedników (choć od tego czasu zdążyły one już mocno potanieć).
Gdzie jest Core Ultra 9 290K Plus?
Pewnym zaskoczeniem może być brak topowego modelu Core Ultra 9 290K Plus, który miałby przejąć koronę króla wydajności po modelu Core Ultra 9 285K. W ostatnich tygodniach w sieci pojawiały się przecieki na jego temat, jednak ostatecznie Intel nie zdecydował się na wprowadzenie go do oferty.
Jeśli spojrzycie na porównanie specyfikacji, decyzja powinna być zrozumiała.
| Model | Rdzenie P-/E-Core | Taktowanie P-Core | Taktowanie E-Core | Pamięć L3 | Cena w sklepach |
| Intel Core Ultra 9 290K Plus* | 8+16 | 3,7/5,8 GHz | 3,2/4,8 GHz | 36 MB | ? |
| Intel Core Ultra 9 285K | 8+16 | 3,7/5,7 GHz | 3,2/4,6 GHz | 36 MB | 2400 zł |
| Intel Core Ultra 7 270K Plus | 8+16 | 3,7/5,5 GHz | 3,2/4,7 GHz | 36 MB | ok. 1350 zł |
| Intel Core Ultra 7 265K | 8+12 | 3,9/5,5 GHz | 3,3/4,6 GHz | 30 MB | 1300 zł |
| Intel Core Ultra 5 250K Plus | 6+12 | 4,2/5,3 GHz | 3,5/4,7 GHz | 30 MB | ok. 900 zł |
| Intel Core Ultra 5 245K | 6+8 | 4,2/5,2 GHz | 3,6/4,6 GHz | 24 MB | 800 zł |
| *nieoficjalna specyfikacja |
Układ krzemowy, z którego zbudowane są wydajniejsze procesory Intel Core Ultra 200, oferuje 8 rdzeni P-Core i 16 rdzeni E-Core. Nie da się ich "wcisnąć" więcej. Oznacza to, że Intel musiałby pozostać przy tej samej liczbie rdzeni, a jedynie "kombinować” z wyższymi taktowaniami. Nowa “dziewiątka” nie wprowadzałaby więc tak dużych zmian jak nowa “piątka” czy “siódemka”.
Core Ultra 9 290K Plus byłby w praktyce bardzo zbliżony do Core Ultra 9 285K oraz nowego Core Ultra 7 270K Plus. Aby jednak pozycjonować go jako flagowca z wyższymi zegarami, musiałby być też odpowiednio droższy od Core Ultra 7 270K Plus.
Nie ma. I bardzo mnie to cieszy
Intel już kiedyś przerabiał podobny scenariusz przy okazji procesorów Core 14. generacji (Raptor Lake Refresh), które w praktyce były odświeżonymi jednostkami Core 13. generacji (Raptor Lake).
Większość modeli oferowała praktycznie to samo – podniesiono jedynie zegary, co spotkało się z negatywnymi opiniami recenzentów. Testowałem wtedy Core i9-14900K i jego premierę określiłem jako "najnudniejszą koronację od lat”. Wyjątkiem był jedynie Core i7-14700K, który zaoferował więcej rdzeni względem Core i7-13700K. Mimo zastosowania tej samej konstrukcji został oceniony całkiem dobrze, bo oferował wyraźnie lepszą wydajność w tej samej cenie.
Uważam, że tamta sytuacja czegoś Intela nauczyła i decyzja o anulowaniu modelu Core Ultra 9 290K Plus była strzałem w dziesiątkę. Nie zawsze wprowadzanie nowego produktu jest dobrym posunięciem – zwłaszcza gdy jest to "odświeżony kotlet" wprowadzany na siłę.
Klienci dostaną coś lepszego: 24-rdzeniowego Core Ultra 7 270K Plus w cenie modelu ze średniej półki. Czy będą go kupować, to już inna kwestia – wiele zależy od tego, jak wypadnie w testach (o tym jeszcze nie mogę pisać), ale też od ustabilizowania sytuacji z pamięciami RAM, która obecnie potrafi skutecznie zniechęcić do zakupu nowego komputera.