Nauka

Sztuczna inteligencja od Google widzi to, co lekarzom umyka

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Eksperci z dziedziny radiologii nie zauważają nawet 20 proc. nowotworów, patrząc na mammogramy. Pomóc może tu sztuczna inteligencja, a konkretnie rozwiązanie opracowane przez Google.

Medycyna jest jednym z głównych sektorów, w których do pojawiania się mniejszych lub większych innowacji przyczynia się sztuczna inteligencja. Bazujące na niej oprogramowanie, za którym stoi zespół Google Health, może znacząco zwiększyć skuteczność wykrywania raka piersi. Nie chodzi o zastąpienie radiologów, lecz zaoferowanie im pomocy.

Diagnostyka raka ze wsparciem sztucznej inteligencji

Do diagnostyki raka piersi wykorzystywane są dziś mammogramy. Nie jest to rozwiązanie doskonałe, ale najlepsze jakie mamy. Wykrywanie nowotworów na ich podstawie nie należy do najłatwiejszych, przez co niezauważony może być nawet co piąty z nich. Z drugiej zaś strony szacuje się, że co druga kobieta badająca się co rok, w ciągu dekady przynajmniej raz usłyszy błędną diagnozę: „chora”

rak piersi

Oparty na sztucznej inteligencji system opracowany przez Google może pomóc w poprawie tych wyników. Już po wytrenowaniu przy użyciu prawie 100 tysięcy mammogramów, Amerykanie mogli ogłosić sukces. Testy wykazały znacznie większą skuteczność: w pierwszym oprogramowanie dało o 5,7 proc. mniej fałszywie pozytywnych diagnoz od ludzkich radiologów i o 9,4 proc. mniej fałszywie negatywnych, w równolegle przeprowadzanym drugim zaś liczby wynosiły odpowiednio 1,2 i 2,7 proc. 

To ma być pomoc, nie zastępstwo dla lekarzy

Oczywiście nie jest to system bezbłędny. Choć w wielu przypadkach sztuczna inteligencja potrafiła zidentyfikować chorobę niezauważoną przez radiologów, to zdarzyła się też sytuacja, w której żaden radiolog nie miał problemu z diagnozą, a oprogramowanie Google całkowicie poległo. Dlatego – przynajmniej na razie – widzi się w nim pomoc, a nie zastępstwo dla człowieka. Gdy temu ostatniemu coś umknie, rozwiązanie Google może zasugerować: „hej, spójrz na to jeszcze raz”.

Zresztą nie jest to pierwszy raz, kiedy słyszymy o olbrzymich możliwościach sztucznej inteligencji z zakresu diagnostyki. Na przykład kilka miesięcy temu IBM pochwalił się rozwiązaniem umożliwiającym wykrywanie choroby Alzheimera jeszcze przed wystąpieniem typowych objawów. Bez wątpienia więc jesteśmy świadkami rewolucji, mogącej mieć realnie pozytywny wpływ na nasze życie.

Źródło: Nature, New Atlas, Engadget, informacja własna

Zobacz również inne newsy o sztucznej inteligencji:

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    BrumBrumBrum
    w sumie świetna pomoc. lepiej aby coś ostrzegło i wysłało do lekarza, niż żyć w błogiej nieświadomości aż będzie za późno.

    dla mnie jest to coś podobnego jak EKG w zegarku apple, albo systemy automatycznie informujące wskazane osoby o tym że użytkownik upadł. być może zasłabł.
  • avatar
    szydas
    Chyba nawet Google nie stać (finansowo) na wzięcie odpowiedzialności za diagnozy stawiane przez ich AI.
  • avatar
    Kapitan Nocz
    nasz rząd zaciera już ręce, po co nam w ogóle lekarzy, drą tylko japę ciągle o więcej, a tak Owsiak uzbiera z naszych pieniędzy kasę na taki automat do wszystkiego i problem z głowy :) Najchętniej przegłosowali by ustawę typu - niech głodni zjedzą bezdomnych i problem się rozwiąże i z głodem i z bezdomnymi ale widocznie jeszcze się boją, że nie wszystkim się to spodoba :D