Nauka

Tak lądują rakiety wielokrotnego użytku

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Przedstawiamy cztery filmy dokumentujące udane lądowania rakiet wielokrotnego użytku firm SpaceX i Blue Origin.

Pod koniec ubiegłego tygodnia firmie SpaceX po raz trzeci już udało się wylądować swoją rakietą wielokrotnego użytku. Dokładnie tyle samo udanych lądowań ma firma Blue Origin. Zobaczcie, jak to wygląda.

SpaceX

Rakieta Falcon 9 firmy SpaceX w grudniu wylądowała po raz pierwszy – na stałym lądzie. W kwietniu (a teraz także w maju) Amerykanom udało się powtórzyć ten wyczyn na pokładzie barki umieszczonej na wodzie. Co ciekawe, ostatnia próba była poprzedzona wydaniem komunikatu, w którym czytaliśmy, że „biorąc pod uwagę cel misji i fakt, że pierwszy stopień w trakcie wejścia w atmosferę będzie poddawany ekstremalnym prędkościom i temperaturom, raczej nie uda się wylądować”. Po wszystkim zaś Musk żartował, że najbliższe inwestycje obejmą powiększanie hangaru na używane rakiety (SpaceX dysponuje bowiem już trzema). Cel SpaceX to obniżenie kosztów lotów kosmicznych, a próby jego osiągnięcia wyglądają następująco:

A to już poprzednia próba (w 360 stopniach):

Blue Origin

Tymczasem Blue Origin testuje swoje rakiety wielokrotnego użytku, aby w przyszłości móc oferować nieprzesadnie drogie turystyczne loty suborbitalne. Firmie Jeffa Bezosa już trzykrotnie udało się wylądować tą samą rakietą, więc zdecydowanie można stwierdzić, że jest ona na dobrej drodze do realizacji swojego celu. Podobnie jak SpaceX, tak i Blue Origin lubi chwalić się filmikami dokumentującymi swoje wyczyny, a my na pewno nie mamy jej tego za złe. Jeśli jeszcze nie widzieliście, to koniecznie zobaczcie poniższy materiał z trzeciego testu:

A jeżeli zastanawialiście się jak wygląda to z perspektywy samej rakiety, oto odpowiedź:

Źródło: Engadget, SpaceX, Blue Origin. Foto: SpaceX

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    darek79r19
    13
    Coś pieknego. Nasa ssie, aż miło. Już dawno temu mówiłem, że Janusz KM miał racje: prywatne projekty sa dużo bardziej wydajne i innowacyjne, niz te gówniane molochy, które pożeraja krocie na swoje utrzymanie i nic z tego nie ma.
  • avatar
    irondick
    3
    Silniki spalinowo-wybuchowe i podróże do gwiazd to dwie sprzeczności.
  • avatar
    rahl_r
    1
    Są dwie znaczące różnice - rakiety BlueOrigin wchodzą w atmosferę znacznie wolniej i ani raz nie lądowały na pływającej platformie na oceanie.