Ciekawostki

Tesla za mniej niż 100 000 złotych. Za mniej niż 3 lata

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
24 komentarze Dyskutuj z nami

Elon Musk zapowiedział nowości marki Tesla. Superszybki wariant Modelu S, tańsze ogniwa akumulatorowe oraz „elektryka” za mniej niż 100 tysięcy złotych.

Najtańszy Model Tesli – samochód elektryczny za niecałe 100 000 złotych

Choć jest już Tesla Model 3, a więc „elektryk” za stosunkowo nieduże pieniądze, to o naprawdę niedrogim samochodzie niskoemisyjnym trudno póki co mówić. Taka sytuacja jeszcze trochę się utrzyma, ale już niedługo. Stojący na czele amerykańskiego przedsiębiorstwa Elon Musk zapowiedział, że w ciągu najbliższych trzech lat zaprezentuje nowe auto elektryczne, którego cena nie przekroczy 25 000 dolarów, co przy prostym przeliczeniu daje mniej niż 100 000 złotych. 

Samochód elektryczny za 25 000 dolarów ma być możliwy do stworzenia dzięki znaczącemu obniżeniu kosztów produkcji. To zaś ma być możliwe za sprawą nowych akumulatorów bazujących na ogniwach zwanych 4680. Nazwa pochodzi od ich wymiarów – 46 na 80 mm, a to, co je cechuje (oprócz niższej ceny), to lepsze chłodzenie, 5 razy większa pojemność energetyczna i 6 razy większa moc, jak również fakt, że zwiększą zasięg aut na prąd o jakieś 16 procent. 

Tesla 4680

Najważniejszym atutem tych nowych ogniw ma być jednak niższa cena. Elon Musk twierdzi, że ogniwa 4680 pozwolą obniżyć o 14 proc. koszty produkcji akumulatorów w przeliczeniu na kilowatogodzinę. Inżynierowie Tesli pochwalili się też uproszczoną konstrukcją katody. Będzie niemal pozbawiona kobaltu i o 76 proc. tańsza w produkcji. 

I najszybszy Model S Tesli – wersja z dopiskiem Plaid

Tesla Model S Plaid będzie specjalną, potężną wersją popularnego sedana. Wyposażony w 3 silniki i oferujący napęd na 4 koła samochód zadebiutuje pod koniec przyszłego roku i zachwyci osiągami. Do setki rozpędzi się w niespełna dwie sekundy, by po czasie gnać już z prędkością dochodzącą do 320 km/h. Na jednym ładowaniu przejedzie 830 kilometrów, a wszystko to będzie kosztować 139 990 dolarów (o 50 tysięcy więcej niż wersja Performance). 

Tesla Model S Plaid

Źródło: Tesla, Engadget, MSPowerUser, informacja własna

Czytaj dalej o samochodach elektrycznych: 

Komentarze

24
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Tak sobie teraz pomyślałem, że w zasadzie obojętnie czy będzie kosztować milion, czy sto tysięcy, bo i tak nie będzie mnie stać. :D
    19
  • avatar
    slo1q
    Ceny w Stanach zawsze są podawane netto, ponieważ każdy stan ma inne podatki.
    Dlatego też, po prostym przeliczeniu, takie auto będzie u nas kosztowało 130+ tysięcy. 100k netto bieda wersja + VAT + na pewno jakiś nowy podatek od samochodów + fracht.
  • avatar
    dexiji
    temat jest bez sensu, ta tesla w polszy będzie kosztować minimum 120k zł:P
  • avatar
    Damian_jo
    Tesla S w wersji Plaid w najwyzszym pakiecie juz kosztuje u nas 700k w konfiguratorze ;)
  • avatar
    mjwhite
    Zwrócił ktoś uwagę, poniżej 2s do 100km/h.... jak to się trzyma drogi?!
  • avatar
    Mossad_Attack
    Tą Tesla za 100 tys będzie można normalnie jeździć czy trzeba będzie wykupić subskrypcję na liczbę kilometrów.
  • avatar
    michael85
    W PL PiS czy PO - jeśli idioci będą nadal tak głosować - już zadbają żeby tanio nie było. Podatki mamy jedne z najwyższych w Europie! Szkoda że zmusza się nas do marnowanie pieniędzy w imię urojeń. Dzisiaj tankuję w 5 minut i jadę 1000 km, a mi się proponuje "technologię jutra" która nie dość że droga to jeszcze pozwala jechać max 500 km po iluś tam godzinach ładowania. Przecież to parodia i wał jakich mało.
  • avatar
    ocw1987
    Zero emisyjny :) a recykling samych akumulatorów to masakra gorsza dla środowiska niż jeżdżący po świecie 10 lat diesel. Chyba ekolodzy się na ten temat nie wypowiadają ze względu na grube smarowanie $$$ ich organizacjom :)
    -1
  • avatar
    Andrettoni
    Czyli zamiast zarabiać na sprzedaży obecnych modeli Elon Musk wypuści kolejną emisję akcji, by ukryć, że firma nie zarabia? Samochody elektryczne dla ekologii są ślepym zaułkiem. Mamy "nowe technologie", ciężkie, drogie i szkodliwe dla środowiska akumulatory, które napędzamy energią elektryczną z paliw kopalnych. Jest to "mega ekologiczne", ale tylko na reklamach dla niedouczonych. Na szczęście Niemcy się już obudzili i idą w wodór. Po pierwsze dzięki elektrolizie można gromadzić nadmiar wodoru z "okresów szczytowych" elektrowni np. wiatrowych. Po drugie wodór można mieszać z np. gazem ziemnym i używać wszędzie tam, gdzie używamy gazu ziemnego. Po trzecie ropa i gaz to węglowodory, więc w teorii wodór z elektrolizy można syntetyzować z CO2 w ... węglowodory, czyli syntetyczne paliwo produkowane z CO2 i H2O. Poczytajcie co to blue crude, czyli e-diesel. Teoretycznie przy dużej liczbie elektrowni słonecznych/wiatrowych można zredukować CO2 w atmosferze i "wpompować sztuczną ropę do ziemi". Osobiście uważam, to za dosyć głupie, ale teoretycznie e-diesla można tworzyć wszędzie gdzie mamy CO2, wodę i energię słoneczną, czyli choćby na Marsie. Oznacza to, że możemy używać obecnie stosowanych silników oraz wszystkich procesów chemicznych bazujących dotąd na ropie. Można by to nazwać perpetum mobile, tyle, że zużywa energię ze słońca, więc nim nie jest.
    -4
  • avatar
    Dariosex
    To nie je o komputerach i smartfonach wiec juz nie piszczie o takich pierdolach bo nas to nie obchodzi!
    -11
  • avatar
    lkozierowski
    Jasne, a na marsie żyją zielone ludziki