Ciekawostki

Banan i błoto kontra audiofile. Wynik zaskakuje

przeczytasz w 2 min.

W eksperymencie moderator forum diyAudio sprawdził, czy słuchacze rozpoznają nagrania przesłane przez kabel miedziany, banana i mokre błoto. Wynik z pewnością nie uzasadnia kupna pozłacanych kabli.

Sprzęty audiofilskie to specyficzna część technologii. Nawet wymagające słuchawki dla wymagających jak Sony WF-1000XM6 nieraz są niezbyt wystarczające dla wysublimowanych uszu. To wrażenie może jednak ulec brutalnej weryfikacji przy odpowiednim teście.

Autor testu porównawczego, znany na forum jako Pano, przygotował cztery wersje tych samych próbek dźwiękowych. Jedna pochodziła bezpośrednio z pliku CD, a trzy pozostałe nagrano po przejściu sygnału przez nietypowe "interfejsy". Celem było sprawdzenie, czy słuchacze wskażą poprawnie ścieżki, z jakich dociera do nich dźwięk.

W użytych konfiguracjach znalazły się: 180 cm profesjonalnego przewodu miedzianego, 20 cm mokrego błota, 120 cm starego kabla mikrofonowego przylutowanego do amerykańskich monet oraz 13 cm banana połączonego z odcinkiem jak wcześniej. Uczestnicy mieli porównać pliki w teście w ciemno.

Pomysł zrodził się po obejrzeniu dokumentu "Amigo" o telegrafie armii USA na Filipinach, gdzie ziemia służyła jako powrót obwodu. Skoro telegram da się przesłać przez grunt, autor sprawdził, jak zabrzmi audio przez błoto czy banana.

Trudno być audiofilem, gdy dźwięk z banana brzmi tak samo dobrze

Pierwsze odpowiedzi pokazały, że poprawne dopasowanie ścieżek jest bardzo trudne. - "Niesamowite jest to, jak podobnie brzmią te pliki. Błoto powinno brzmieć koszmarnie, a tak nie jest. Wszystkie ponowne nagrania powinny być oczywiste, ale nie są" - mówił Pano na forum diyAudio.

Test porównawczy różnych interfejsów dźwięku
Wyniki testów pokazują, że błoto nie szkodzi tak mocno odbiorowi

Po miesiącu zebrano 43 typowania, co nie jest wystarczające, by testy były wymierne, ale pokazuje pewne zależności. Tylko sześć okazało się trafnych, co daje 13,95 proc. poprawnych odpowiedzi. Z arkusza obliczeń wynika, że istnieje 6,12 proc. szans, iż taki lub gorszy wynik padnie przy losowym zgadywaniu, co zbliża go do progu istotności 5 proc. 

Pano tłumaczył rezultat możliwym efektem dodania do obwodu rezystancji w szeregu. Taki dodatek zwykle nie wprowadza istotnych zniekształceń, a jedynie obniża poziom sygnału. "Słuchacze nie potrafią wiarygodnie odróżnić oryginału od wersji przepuszczonej przez pętlę" - podsumowano w materiale.

Sztuczna inteligencja Misja AI

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Cleaner_1980
    2
    Test sprzed 2 lat. Mimo to dziękuję
    • avatar
      HD4870
      -1
      MP3 VBR ~224kbps to wszystko czego trzeba
      • avatar
        cattani43
        -1
        To samo dotyczy ekranów monitorów z 1000Hz odświeżaniem, że niby to ma pomagać i być lepsze. Pomagać tak w nabijaniu klientów w butelkę za większą kasę, a lepsze nigdy nie będzie bo najgorsze w tym wszystkim jest ludzkie oko, które nie zobaczy różnicy. Zwykły marketing - czytaj oszustwo. Kiedyś to słowo znajdzie się w słowniku jako równoznaczne i zamienne.
        • avatar
          1logintoscierwo
          0
          epickie
          • avatar
            Janisz
            0
            Rzecz w tym, że audiofilom wcale tak na prawdę nie chodzi o jakość dźwięku - chodzi o elitaryzm i to też nie o do końca o elitaryzm finansowy (choć w sumie do tego się to sprowadza), a bardziej społeczny - chcą czuć, że są wyjątkowi, bo oni SŁYSZĄ. Żadne argumenty ich nie przekonają. Można się pośmiać, bo w gruncie rzeczy są przecież nieszkodliwi - co najwyżej szkodzą własnym finansom.

            Witaj!

            Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
            Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

            Połącz konto już teraz.

            Zaloguj przez 1Login