SSD

Transcend MTS820: nośniki M.2 z kośćmi TLC NAND

Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Transcend postanowił pójść w ślady innych producentów i opracował ekonomiczne nośniki SSD M.2. Modele MTS820 występują w dwóch wersjach.

Transcend MTS820 dysk SSD

Transcend wprowadził do oferty dyski SSD z serii MTS820, które sprawdzą się w nowoczesnych komputerach i laptopach - szczególnie przy modernizacji ze starszego dysku HDD.

Nowa seria obejmuje nośniki typu M.2 2280 w dwóch wersjach pojemnościowych: 120 GB i 240 GB. W obydwóch przypadkach zastosowano kości pamięci TLC NAND, a do komunikacji z komputerem wykorzystano interfejs SATA 6 Gb/s.

Producent deklaruje transfery sięgające 550 MB/s przy odczycie i 420 MB/s przy zapisie danych, a także liczbę operacji wejścia/wyjścia na sekundę sięgającą 78 000 IOPS (dla odczytu i zapisu). Warto jednak pamiętać, iż mamy tutaj do czynienia z tańszymi kośćmi pamięci TLC, więc podane wartości zapewne dotyczą operacji w obszarze bufora SLC NAND.

Specyfikacja dysków Transcend MTS820:

  • pojemność: 120 GB, 240 GB
  • typ: M.2 2280
  • interfejs: SATA 6 Gb/s
  • kości pamięci: TLC NAND
  • wydajność - transfery: 550/420 MB/s
  • wydajność - IOPS: 78 000/78 000 IOPS
  • dodatkowe technologie: LDPC, DevSlp
  • wymiary: 80 x 22 x 3,5 mm

Nośniki MTS820 już są dostępne za naszą zachodnią granicą – model o pojemności 120 GB kosztuje około 50 euro, a o pojemności 240 GB już 85 euro. Wiadomo, że modele te niebawem pojawią się też na naszym rynku. Udzielana gwarancja trwa 3 lata.

Źródło: Transcend

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Monstrum
    zielona płytka drukowana, paskudnie się to prezentuje z wyglądu :|
    3
  • avatar
    FaraonM
    TLC - podziękuje
    Niech ktoś powie mi , czy istnieją jeszcze na rynku dyski z slc ? :D ?
    3
  • avatar
    Konto usunięte
    Istnieje rozwiązanie dużo lepsze niż czyste slc i kontroler. Kosztuje dziesiątki tyś. euro dlatego ja czy ktokolwiek inny stąd nie miał z tym styczności. zdrive czy ozdrive to się jakoś nazywała ta firma. Jakieś połączenie to było ram z dyskiem. Nie opowiem o tym więcej bo nie pamiętam za dużo tego. W pracy miałem na chwilę trochę z tym styczności. Tak z ciekawości nikt nie myślał nawet że można coś takiego zmarnować do obsługi gier czy multimediów lub systemów chyba że chmurowym dostępie dla setek użytkowników.