Ciekawostki

Uniwersytet podaruje drugie życie starym smartfonom

Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Uniwersytet w Tajlandii realizuje pomysłowy plan na wykorzystanie starych smartfonów.

Nie zawsze trzeba wymienić telefon na nowy, czasem wystarczy popracować nad przyspieszeniem systemu oraz należycie dbać o baterię i nadal można korzystać z urządzenia. Jednak nie zawsze to wystarczy i ostatecznie decydujemy się na wymianę telefonu na lepszy, pozbywając się starego modelu, który często wciąż działa. I takim właśnie urządzeniom można nadać drugie życie.

Mikroskop ze smartfona

Uniwersytet Chulalongkorn z Tajlandii również postanowił nadać drugie życie smartfonom, z których nikt już nie korzysta. Współpracując z Ministerstwem Gospodarki i Społeczeństwa Cyfrowego, ma w planach przerobić stare smartfony na mikroskopy dla studentów. Samsung podarował uniwersytetowi w tym celu 500 urządzeń. Łącznie powstanie 2500 mikroskopów i posłużą 500 szkołom z całego kraju, które nie posiadają odpowiedniego sprzętu.

Projekt wspiera równe szanse w edukacji przyrodniczej dla wszystkich. Uniwersytet nie podaje większej ilości szczegółów na temat tej inicjatywy, jednak takie działania na pewno są godne pochwały. Co roku wyrzucamy mnóstwo urządzeń, a elektrośmieci stały się poważnym problemem. Zareagowały na niego nawet największe firmy. Przykładowo Apple, Samsung i Xiaomi zdecydowały się nie dołączać ładowarek do najnowszych modeli urządzeń, aby ograniczyć ich nadmierną ilość.

Starsze smartfony mogą mieć wiele zastosowań

W Internecie można znaleźć sporo pomysłów na wykorzystanie starych smartfonów. Niektórzy przerabiają je na domowy monitoring, pilot do telewizora, budzik, elektroniczną nianię, odtwarzacz muzyki, cyfrową ramkę na zdjęcia albo kamerkę internetową. Inni zostawiają jako telefon zapasowy lub bez żalu oddają najmłodszemu dziecku, które na pewno zadba o przeprowadzenie wielu testów wytrzymałościowych.

Warto zapoznać się z kilkoma pomysłami, bo może i u Was zalega w szufladach nieużywana elektronika, którą można jeszcze ciekawie wykorzystać.

Źródło: Uniwersytet Chulalongkorn, inf. własna

Warto zobaczyć również:

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gnom_Z_Piany
    te wielkie firmy same doprowadziły do ogromnej nadprodukcji smartfonów. jak?
    1. szklany ekran - nie może być plastikowy ze szklaną tanią (lub droższą rzecz gustu) łatwą do wymiany nakładką? z powodu szklanego ekranu który się łatwo tłucze, naprawa jest często nieopłacalna i się kupuje nowy smartfon. wielkie "brawa". przy okazji jest to utrata gwrancji,z powodu uszkodzenia mechanicznego
    2. szklane także plecy. łatwiejsze do wymiany, ale nadal kosztowne bo to jakieś "mega designerskie szkło które musi być oryginalne"
    3. nietrwały port USB. to na serio nie mogło być jak w starych nokiach? czyli rządek pinów i kabelek ze sprężynującymi stykami? zwłaszcza port microUSB jest bardzo łatwy do uszkodzenia. problemy z gwrancją jak w punkcie 1
    4. niewymienna, zaklejona w środku bateria, bardzo wyżyłowana, o typowej trwałości 3 lata a potem traci pojemność, albo ...... spuchnie. wymiana kosztowna bo trzeba rozlepiać ten klajster. producenci aby mogli to robić, omijają prawo unijne i wpisują że telefon jest wodo i pyłoszczelny, tyle że w gwarancji się tego wypierają.
    5. brak otwartych sterowników do urządzeń w smartfonie, blokada ROM (do obejścia z różnymi skutkami), przy wgraniu własnego ROM utrata gwarancji. brak wsparcia, a wręcz przeszkadzanie twórcom tzw. custom ROM, przy czym własne wsparcie to typowo do 3ch lat od wypuszczenia słuchawki na rynek, a potem pokazują zacną część pleców klientowi. punkty 4 i 5 to nic innego jak sztuczne postarzanie produktu.
    6. rynek części zamiennych do naprawy jest ..... żaden. części się pozyskuje zazwyczaj z uszkodzonych smartfonów, bo części serwisowe są bardzo drogie, i .... trzeba mieć specjalną umowę z producentem. przez to jakiekolwiek naprawy są bardzo drogie.

    Jak popatrzycie na to wszystko, to jak telefon wypadnie z gwarancji która albo się skończy, albo spartolą naprawę i zwalą winę na użytkownika, albo po gwarancji naprawa okaże się zbyt kosztowna, to lepiej wrzucić telefon do śmieci i kupić po prostu nowy. tak nas urządzili producenci smartfonów.

    a teraz coś bredzą o ekologii. jeśli chodzi o ładowarki, to tak ciężko po prostu dorzucić to za kilka zł. jeśli klient zechce? ale NIE. trzeba twardo nie dołączać ładowarki, aby kasa została w kieszeni producenta. to nie jest ekologia. to jest zwykłe snkerstwo.

    Dodam do tego, że bardzo często mamy starą ładowarkę, tyle że ....... najczęściej ma ona zbyt niską moc aby uciągnąć nowego smartfona.
    26
  • avatar
    Ahura
    w sumie, niech podrzucą projekt, może też się pobawie w recykling starych smartfonów :D