• benchmark.pl
  • Ciekawostki
  • Unia Europejska wprowadzi prawo do naprawy telefonów, bo mamy coraz więcej elektrośmieci
Ciekawostki

Unia Europejska wprowadzi prawo do naprawy telefonów, bo mamy coraz więcej elektrośmieci

z dnia 12-03-2020
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
26 komentarzy Dyskutuj z nami

Unia Europejska zamierza do 2021 roku wprowadzić zupełnie nowe przepisy, regulujące naprawę i recykling używanych urządzeń. To tylko część długoterminowej strategii, mającej prowadzić do neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Chcąc osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku, Unia wprowadza cały szereg inicjatyw poprawiających nasze dbanie o środowisko naturalne. Dotyczą produkcji oraz recyklingu wszelkich produktów, takich jak opakowania, tworzywa sztuczne, tekstylia czy żywność.

Prawo do naprawy obejmie między innymi telefony, tablety oraz laptopy. Będzie dotyczyło również aktualizacji przestarzałego oprogramowania, co na powinno docenić wielu użytkowników.

Badania pokazały, że dwóch na trzech Europejczyków chciałoby dłużej korzystać ze swoich obecnych urządzeń cyfrowych, pod warunkiem że nie wpłynie to znacząco na ich wydajność. Jeżeli nowe prawa zostaną ustanowione to nasze urządzenia nie wylądują przedwcześnie na wysypisku śmieci i posłużą znacznie dłużej.

Naprawianie i recykling

Prawo do naprawy to dopiero początek, ponieważ Unia chce wprowadzić też środki regulacyjne, aby produkcja odbywała się w sposób bardziej zrównoważony. Nowe produkty mają być wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu. Mają być trwałe, zaprojektowane pod kątem efektywności energetycznej oraz podlegać konserwacji i aktualizacji.

UE zmierza też do wprowadzenia wspólnej ładowarki dla wszystkich urządzeń. Wykorzystanie jednego modelu ładowarki do wielu różnych modeli urządzeń, może w efekcie zmniejszyć ilość generowanych odpadów elektronicznych.

Coraz więcej odpadów elektronicznych

Sprzęt elektroniczny i elektryczny stanowi jedno z najszybciej rosnących źródeł odpadów w całej Unii Europejskiej. Produkty często są wyrzucane, bo nie można ich już naprawić. Baterii nie da się (albo się nie opłaca) wymienić, a oprogramowanie nie otrzymuje aktualizacji, bo nie jest już obsługiwane. A my wszyscy płacimy całkiem sporo za nowy sprzęt. Mniej niż 40% urządzeń zostaje poddanych recyklingowi.

prawo do naprawy

W planach Unii jest również wprowadzenie systemu umożliwiającego konsumentom łatwiejszą zbiórkę lub zwrot zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Podobne zasady wprowadzono już dla urządzeń gospodarstwa domowego. Obecnie trwa rozszerzanie listy produktów, które mogą zostać objęte unijnym projektem.

Jednak zanim nowe prawo wejdzie w życie, musi przejść przez dość długi proces, w tym akceptację państw członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego.

Zobaczymy jak te wszystkie plany zadziałają w praktyce.

Źródło: TheVerge, ZDNet

Warto zobaczyć również:

Komentarze

26
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    to może niech wprowadzą prawo do jednej podstawki dla Intela, który zaśmieca ziemię zmuszając do każdorazowej zmiany płyty głównej wraz ze zmianą procesora.
    Zaloguj się
    25
  • avatar
    Powinni objąć tym samym prawem również sprzęt RTV i AGD
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Jestem jak najbardziej za. Nawet EU czasem zdarzy się wpaść na dobry pomysł.
    @Kapitan Nocz
    Na to już EU nie ma wpływu. Wielki brat z za oceanu dba o swobodę działania Intela. Ale co do zasady jestem za :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Oby. To akurat dobra decyzja.
  • avatar
    Ale to wydaje się względnie proste do zrealizowania: wprowadzić obowiązek minimalnej gwarancji 3 lata. A za każdy dodatkowy rok gwarancji dłużej, ulgi podatkowe dla producenta.
    Zaloguj się
  • avatar
    Super pomysł. Obecne trendy są po prostu chore. Telefon czy laptop to narzędzie pracy a nie szklana biżuteria.
  • avatar
    Hmm, ale to przecież właśnie UE wprowadziła zakaz stosowania cyny ołowiowej w domowych urządzeniach elektronicznych. Właśnie ze względu na środowisko. Tymczasem cyna bezołowiowa jest zdecydowanie mniej trwała, urządzenia psują się szybciej (słynne "zimne luty") i powstaje więcej elektrośmieci trujących środowisko.
    Zaloguj się
  • avatar
    Widac duzo chca, ale nie wiedza jak sie do tego zabrac.
    Wrocimy do samochodow, ktore za pomoca kombinerek, dwoch kluczy i kawalka drutu kazdy bedzie w stanie naprawic?
    Ladowarki to smiech i nie wiadomo o co chodzi, bo juz jest to ustandaryzowane, tzn wyjscie z kostki jest wszedzie takie samo. Moze wspolne ladowarki do DTRow i smartfonow?
    Naprawialnosc tez jest problemowa, bo wtedy chocby smartfony zdecydowanie beda grubsze, a i tak bez specialistycznych narzedzi niewiele sie da zrobic. Co najwyzej zakazac montowania chipow sprawdzajacych, czy ktos cos nie majstrowal i czy wymieniona czesc jest orginalna zamontowana w autoryzowanym serwisie.
    Na razie jest pewnie masa idei i 0 konkretnych rozwiazan.

    Ze zredukowaniem ilosci opakowan to sie akurat zgadzam, czesto mamy do czynienia z absurdami.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jeszcze prawo do wymiany żarówki, jak spali się w ciągu roku czy dwóch ;)

    Dla niekumatych przypominam, jest taka jedna żarówka, co wisi w takim jednym muzeum, taka bardzo stara, co świeci tam nieprzerwanie już od chyba kilkudziesięciu lat :) A te nowe, "ekologiczne", jakoś nie potrafią :)
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Wszystko fajnie, szkoda że tak późno ktoś wpadł na ten "genialny pomysł". Pozwolono firmom na zbyt duże widełki w zbyt wielu tematach, zanim to wszystko się wdroży, zanim połatają wszystkie luki, to prędzej będzie ten 2100 niż 2050 ;)
  • avatar
    Unia to jeden wielki syf...Tylko mądrzy Anglicy to dostrzegają ale nie polooczki
  • avatar
    Tylko czym się skończy zmuszanie producentów to tego i tamtego? Czym się skończy wieczne wprowadzanie dodatkowych wymogów dla wszystkich? Zamordyzmem. My się cieszymy, że producent smartfona będzie zmuszony wyprodukować trwalszy telefon. Ale przecież nie zrobi tego charytatywnie, tylko za nasze pieniądze (albo w cenie urządzenia, albo w cenie serwisu, albo w podatkach jeśli dostanie zapomogę). Ta jedna sprawa oczywiście niczego nie zmieni, ale cały ustrój w wyniku tysięcy takich zmian zmierza w stronę zamordyzmu. I choć w niektórych zagadnieniach przymus zawsze będzie potrzebny, to jednak są bezpieczniejsze metody na to, by ludzie (np. producenci) postępowali rozsądnie i nie myśleli tylko o swoim zysku.