Technologie i Firma

Sprzedaż w Internecie: UOKiK wpisał do rejestru 100 klauzul niedozwolonych

Mateusz Albin | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Mateusz Albin
22 komentarze Dyskutuj z nami

W 2015 roku do rejestru klauzul niedozwolonych wpisano 100 klauzul z zakresu handlu internetowego. Jest to o 44 wpisy mniej w porównaniu do 2014 roku.

klauzule niedozwolone wg UOKIK

Do rejestru klauzul niedozwolonych trafiło kolejnych 100 wpisów, dotyczących sprzedaży w internecie. Najwięcej spraw dotyczyło reklamacji towaru i jego zwrotu bez podania przyczyny. UOKiK zajął się także niedokładnymi opisami produktów, oraz nieodpowiedzialnymi sprzedawcami.

Uwaga klienci! Uwaga sprzedawcy! W 2015 roku do rejestru klauzul niedozwolonych wpisano 100 klauzul z zakresu handlu internetowego. Eksperci Trusted Shops przygotowali raport podsumowujący klauzule niedozwolone wpisane do rejestru UOKiK w ubiegłym roku.

Cieszy mnie mniejsza liczba klauzul niedozwolonych dodanych do rejestru UOKiK w 2015 roku. Bieżący rok zweryfikuje jednak na ile wzrosła świadomość przedsiębiorców. Pod koniec ubiegłego roku UOKiK w licznych artykułach i komunikatach prasowych zapowiadał, że w 2016 przyjrzy się bliżej temu, jak sklepy internetowe dostosowały się do obowiązujących od 25 grudnia 2014 r. przepisów ustawy o prawach konsumenta. Oznacza to wzmożoną liczbę przeprowadzanych kontroli wśród e-sklepów. Warto odpowiednio się do tego przygotować i dokładnie sprawdzić regulaminy swoich sklepów. Sprzedawcy internetowi powinni upewnić się, że należycie spełniają obowiązki informacyjne i nie zamieszczają w regulaminie zapisów naruszających prawa konsumentów” – komentuje Marcin Jędrzejak, Ekspert ds. Prawa w Trusted Shops.

Prawo do odstąpienia od umowy zawartej przez internet

Dla wielu konsumentów zakupy przez internet są atrakcyjne z powodu możliwości zwrotu towaru. Czy ta jednak jest powszechna i niezbywalna? Jak zwraca uwagę Trusted Shops, normą są dodatkowe zapisy wprowadzane przez sprzedających, które na celu mają ograniczenie lub skuteczne zniechęcenie klientów do skorzystania z ustawowego prawa do odstąpienia od umowy. W jaki sposób przedsiębiorcy stosują takie sztuczki? Najczęściej są to informacje, zgodnie z którymi sklep zgadza się na zwrot towaru, ale tylko i wyłącznie jeśli ten będzie nieużywany, nieuszkodzony i zapakowany w oryginalne opakowanie. Często pojawiał się również wymóg załączenia paragonu fiskalnego jako dowodu zakupu. W ubiegłym roku aż 41% klauzul dotyczyło zapisów w zakresie prawa do odstąpienia od umowy. Dla porównania, w 2014 roku tylko 28 spośród 144 wpisów dotyczyło niewłaściwych postanowień w tym zakresie.

Klauzule dotyczące reklamacji wysoko w zestawieniu

Podobne spory pojawiają się w przypadku standardowych reklamacji. W ubiegłym roku, prawie jedna czwarta wpisanych do rejestru klauzul dotyczyła nieprawidłowych zapisów opisujących procedurę reklamacji. Sklepy nakładały na klientów obowiązek spisania protokołu szkody tuż po otrzymaniu uszkodzonej przesyłki, np. w obecności kuriera. Według UOKiK sprzedawca internetowy nie ma do tego prawa. Nie wolno także zawężać zakresu uznawanych podczas reklamacji wad. Warto także pamiętać, że na reklamację klient ma czas do roku od zauważenia wady. Okres odpowiedzialności sprzedawcy wynosi dwa lata od dnia wydania rzeczy.

Kto odpowiada za uszkodzenie podczas dostawy?

Zdarza się, że towar ucierpiał podczas dostawy. Do kogo powinien zwrócić się klient, który otrzymał uszkodzoną paczkę? W ubiegłym roku do rejestru UOKiK dodano 9 wpisów z tego zakresu. Zgodnie z nowymi zapisami, sprzedawcy internetowi są odpowiedzialni za produkt aż do momentu dostarczenia go do klienta. W przypadku nienależytej realizacji umowy to sprzedawca zgłasza się do dostawcy z reklamacją.

Opis produktów online musi być rzetelny

Kiedy produktu nie można dotknąć ani przymierzyć, klient musi zaufać opisowi produktu, umieszczonemu obok zdjęcia. Co ważne, jeśli dostarczony towar odbiega od opisu – jest to podstawa do reklamacji. W 2015 roku do rejestru UOKiK dopisano 6 klauzul dotyczących nieprawidłowych opisów produktu na stronie sklepu.

W przypadku sporu, konsument ma prawo wyboru sądu

Co ciekawe, znacząco spadła liczba klauzul, które narzucają konsumentom właściwość miejscową sądu przedsiębiorcy. W 2015 roku odnotowano 5 wpisów z tego zakresu, podczas gdy w 2014 roku w rejestrze UOKiK znalazło się 13, a w 2013 aż 58 wpisów. Zgodnie z prawem, w przypadku sporu konsumenta ze sprzedawcą i wkroczenia na drogę sądową, konsument ma wybór pomiędzy sądem właściwości ogólnej, a sądem odpowiadającym miejscu zamieszkania konsumenta (tzw. właściwość przemienna). W przeciwnym razie konsument mógłby mieć znacząco utrudniony dostęp do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej, gdyby np. sprawa klienta zamieszkałego na południu kraju toczyła się na drugim końcu Polski.

Źródło: Trusted Shops, PR Consultant

Komentarze

22
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    KENJI512
    Zdjęcie promocyjne towaru, wyphotoshopowane, wycięte np. foto pudełka od karty graficznej - TAK
    Fotki przedstawiające lepszy towar, a w zawiłym opisie jednak sprzedawany jest inny np. fotki doczepianych włosów, super zestaw, a w opisie, że tylko kilka pasemek jest - NIE
    2
  • avatar
    suntzu
    Czy w takim razie klauzula w steamie, że kupujący zbywa się z prawa do odstąpienia od umowy jest klauzulą zabronioną?
    1
  • avatar
    Balrogos
    Ostatnia kupywalem witamine A na allegro znalazlem aukcje w tytule witamina A no to jakw witamina A to witamina A, jak przyszla paczka okazalo sie ze to jest pro witamina A (beta-karoten), ktory nie jest witamina dopoki watroba beta karotenu nie przerobi, witamina A jest natomiast Retinol.

    Sęk w tym że przy wielu chorobach zamiana w watrobie Beta-karotenu na witamine A nie dziala albo jest bardzo obnizona, a ja chcialem wlasnie Retinol(Witamine A), a nie Beta Karoten(Pro Witamine A)
  • avatar
    projectdarkstar
    Klauzule odstąpienia od umowy to jakaś masakra.
    Żeby było jasne ja taki mechanizm popieram ale ludzie, trzeba być logicznym. Jeżeli coś zwracasz to sprzedawca zwraca ci pieniądze z w zamian otrzymuje potencjalnie niepełny i/lub używany produkt.
    Dla mnie klauzule o tym że zwracany towar musi być w oryginalnym pudełku, z akcesoriami itd itp są jak najbardziej logiczne.
    Jeżeli prawo będzie pozwalało zwracać produkty w byle jakim stanie jeżeli tylko okres zwrotu nie minął to zaraz będziecie narzekać na "sprzedawców cwaniaków" którzy upychają rzeczy które ktoś "kupił", używał ile się za a potem zwrócił i będzie larmo że sprzedawcy nieuczciwi. Albo że ceny wysokie, bo sprzedawcy muszą sobie powetować straty spowodowane przedmiotami zwróconymi przez cwaniaczków które są w takim stanie że do dalszej odsprzedaży się nie nadają.
  • avatar
    Konto usunięte
    Hmm. No jest lepiej, nie da się ukryć i bardzo dobrze. Pytanie tylko przez ile taka tendencja malejąca się utrzyma. Mam na myśli głównie ten nieszczęsny ODR, czyli kolejne zmiany, które wymuszają na e-sprzedawcach aktualizacje regulaminów. Założe się, że połowa z nich nawet nie wie o tym, że musi coś takiego zmienić... Niestety, kampania informacyjna w Polsce :) Nie ma się co dziwić. Generalnie jest to proste, więc jakby ktoś szukał informacji to na tym blogu jest to opisane krok po kroku -> https://prokonsumencki.pl/blog/platforma-odr-czyli-nowe-obowiazki-sprzedawcow-internetowych/ Na pewno dacie radę. Trzymam kciuki za brak kar finansowych od UOKiKu, bo te potrafią złamać nawet dobrych graczy...
  • avatar
    Konto usunięte
    Jak popatrzymy na liczbę klauzul niedozwolonych na przestrzeni ostatnich lat, to 2015 rok wypada na ich tle najlepiej :) Dla przykładu, w 2012 i 2013 roku było ponad 1300 klauzul niedozwolonych w każdym z nich, w 2014 ponad 400, a w poprzednim roku już tylko ponad 300 - jest poprawa. Zobaczcie sobie roczny raport klauzulowy, oni tutaj fajnie to przedstawili i podsumowali -> http://klauzuleniedozwolone.pl/roczny-raport-klauzulowy-podsumowanie-roku-2015/