Technologie i Firma

WannaCry żyje i wciąż jest groźne

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Trudno powiedzieć, czy jest to początek drugiej fali ataku, czy też tylko infekowanie „niedobitków”. Faktem jest jednak, że WannaCry wciąż zagraża.

Wydawało się, że sprawę WannaCry można już uznać za zamkniętą. W żadnym razie. Jak informuje agencja Reuters, Honda musiała wstrzymać produkcję samochodów w fabryce w japońskim Sayama w wyniku infekcji komputerów tym właśnie ransomware.

Fabryka w mieście Sayama odpowiada za produkcję około tysiąca pojazdów dziennie, a konkretnie modeli Accord, Odyssey i Stepwgn. Zamknięcie fabryki z poniedziałku na wtorek mogło więc mieć pewne konsekwencje dla Hondy.

O WannaCry naprawdę głośno było w maju, kiedy to złośliwe oprogramowanie znalazło się na ponad 200 tysiącach komputerów, gdy cyberprzestępcy wykorzystali lukę w systemach Windows, odkrytą dzięki dokumentom, które wyciekły od NSA i CIA.

Ofiarami globalnego ataku były liczne przedsiębiorstwa, stacje kolejowe i szpitale, a także fabryki samochodowe. Oprócz Hondy na liście znajdują się jeszcze między innymi Renault (we Francji i Słowenii) oraz Nissan (w Wielkiej Brytanii).

Choć główna fala ataku jest już za nami, WannaCry wciąż grasuje, w swojej nowej wersji. Niezmiennie, aby się zabezpieczyć należy posiadać aktualny system operacyjny. O tym, dlaczego nie warto tego lekceważyć, już pisaliśmy.

Źródło: Reuters, Engadget. Foto: Designbymickey/Pixabay (CC0)

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    HardCorak
    0
    tu nie ma znaczenia czy aktualizacje są włączone czy nie. jak jest takie zagrożenie to MS powinien na siłę wprowadzić poprawkę która się zainstaluje przy zamknięciu, ponownym uruchomieniu sprzętu.
  • avatar
    majum
    -4
    Najlepszy sposób, żeby zmotywować wszystkich do włączenia aktualizacji - I WannaCry because of Microsoft