Oprogramowanie

Windows 8: Microsoft może zdalne usuwać aplikacje

z dnia
Łukasz  | Redaktor serwisu benchmark.pl
40 komentarzy Dyskutuj z nami

Inwigilacja czy troska o użytkownika?

Microsoft przyznał, że będzie mógł usuwać bądź blokować dostęp do aplikacji, które zostały zainstalowane przez użytkownika w systemie Windows 8.

Sam pomysł zdalnego usuwania aplikacji z urządzeń klientów nie jest nowy. Podobne rozwiązania od dawna stosuje Apple oraz Google. Przykładowo użytkownicy Androida stracili dostęp do aplikacji, które zawierały złośliwy kod.

Microsoft, jak informuje w warunkach korzystania z Windows Store, będzie zdalnie usuwał lub blokował aplikacje, gdy bezpieczeństwo użytkowników będzie zagrożone lub będzie wymagało tego prawo. Osoby, które mają zamiar korzystać z Windows Store nie muszą obawiać się, że stracą pieniądze. Amerykański gigant zapewnia, że będzie zwracał pieniądze za zakupione aplikacje w takich przypadkach.

Należy pamiętać, że zdalne usunięcie aplikacji może wiązać się ze stratą prywatnych danych. Microsoft ostrzega, że użytkownicy muszą tworzyć kopie bezpieczeństwa we własnym zakresie. W przeciwnym razie mogą stracić dostęp nie tylko do aplikacji ale i do plików zawierających ważne informacje.

Szczegóły zasad panujących w Windows Store znajdziecie w warunkach korzystani z usługi.
 

Więcej o Windows 8:

Źródło: Microsoft

Komentarze

40
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czy Twój komputer nadal jest *Twój*?

    Problem nie jest nawet w tym, czy M$ skasuje aplikacje zakupione w sklepie, czy jakieś inne. Problem w tym, że M$ zamiast czerpać naukę ze słabości 95/98/ME/XP, które w imię ułatwień użytkowania prowadziły do rozprzestrzeniania się wirusów, trojanów i inszego dziadostwa (autorun, ukrywanie rozszerzeń plików, automagiczne skrypty w plikach Office, traktowanie załączników w Outlooku, itd., itp.), to wstawia kolejnego backdoora. Ciekawe kiedy pojawi się pierwszy robal robiący "porządek" w aplikacjach użytkowników W8.
    10
  • avatar
    Czy tu nie chodzi tylko o aplikacje zakupione w windows store? Watpie zeby MS kasowal mi soft ktory kupilem poza ich sklepem.
  • avatar
    Na dzień dzisiejszy linuks niczym nie ustępuje, poza dostępnością programów komercyjnych, windowsowi. Jeśli nie potrzebuję specjalistycznego oprogramowania tylko na windowsa, to spokojnie można zainstalować którąś z dystrybucji. Choćby z jakilinux.org. Sam używam ubuntu od 5 lat i na windows wchodzę jak chcę sobie pograć w komercyjną grę. I nie wiem co to program antywirusowy :)
    Spróbujcie zainstalować na dodatkowej partycji np. ubuntu, minta lub kubuntu. Nic nie kosztuje, a do użytku "domowego" są idealne. I nikt nie będzie zdalnie usuwał programów...
  • avatar
    Cały M$ i jego myślenie, otworzą furtkę dzięki której będą mogli usuwać aplikacje, a najpewniej skorzystają na niej twórcy oprogramowania hmmm ... niechcianego:) Gratulacje ...
  • avatar
    Ale Microsoft ma pomysł na szpiegowanie.
  • avatar
    To samo zrobiło EA w swoim Origin.
  • avatar
    Chyba ich główka boli. Jeszcze sobie tak o będą usuwać prywatne rzeczy.
  • avatar
    Czyli co... Jeśli mam kilka filmów na dysku twardym, które robią za kopię bezpieczeństwa (a nawet główną kopię, bo może komuś płyta się zarysowała lub po prostu zniszczyła) - microsoft może je skasować, bo uzna to za nielegalne (będzie tego wymagać prawo)... I strata finansowa, której nie sposób udowodnić microsoftowi, bo film na komputerze był nielegalny... Czy dobrze to rozumiem?
  • avatar
    Windows 8? Nie dziękuję.
  • avatar
    Zgadzam się że do niektórych urządzeń pod linuksa może brakować sterowników. To wina tego, że nadal monopol ma windows. I producenci sprzętu mają gdzieś alternatywne systemy. Jednak jest z tym coraz lepiej. Wiem co mówię. Z doświadczenia.
    Nie mówię o usuwaniu windowsa z dysku. A o doinstalowaniu na innej partycji linuksa. Można wówczas wypróbować jak działa.
    Mi obecnie windows, prawie nieużywany, niestety się wysypał. I sprawdziłem już wiele opcji. Szukałem też na różnych forach... Pozostaje nowa instalacja. Ubuntu nigdy mi nie wysypało się "samo z siebie". Kiedyś sterowniki do grafiki przestały działać po aktualizacji jądra systemu. Nie było 3d, system działał na domyślnych sterach. Co ciekawe na starszym jądrze wszystko działało. A że starsze jądra nie są automatycznie usuwane, można było uruchamiać z nich system. Windows zaś przestał działać bez widocznej przyczyny...
    Swoją drogą ciekawe ile kosztowałby windows, gdyby nie było linuksa? Bo maca nie można póki co zainstalować na pc.
  • avatar
    Skoro mogą usuwać to równie dobrze mogą skopiować listę kontaktów, sms-y, sprawdzać kalendarz, notatki pod kontem nieodpowiedniego zachowania i etyki.
    I tutaj Pan Jarosław Kaczyński niech się wypowie na temat suwerenności Państwa Polskiego.
    Zwykłe łamanie praw, gdzie jest UOKiK?
  • avatar
    Ja też bawiłem się w instalowanie jako drugi system Linuksa,
    a potem przez kilka dni próbowałem go ogarnąć.
    I tak: nic normalnie się nie zainstaluje, od razu jakieś serwery zwierciadlane , debugowanie i dużo problemów, które się pojawiają jak chcesz odpalić coś innego od przeglądarki.
    Teraz już wiem że windows z blue scren raz na dwa miesiące wart jest te 4 stówy.
    -1
  • avatar
    "Na dzień dzisiejszy linuks niczym nie ustępuje, poza dostępnością programów komercyjnych, windowsowi. "

    No tak tylko właściwie tylko po to mi system operacyjny zeby na nim instalować. Nie zeby se patrzeć na pulpit.
    -2
  • avatar
    Chyba coniektorzy przekonaja sie do linuksa.
  • avatar
    Seasail moze i wart, ale ludzie placacy za niego 4 stowy powinni byc warci tego zeby to oni decydowali o tym co kupili a nie byc pod katrola jakiegos KGB