Gry

Władca Pierścieni - reaktywacja

user testowy | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: user testowy
Dyskutuj z nami

Powszechnie znana jest praktyka producentów gier maksymalnej eksploatacji wykupionych licencji książkowych czy filmowych. Przy niektórych, bardziej znaczących tytułach oznacza to dla nas - graczy prawdziwy wysyp produkcji, które w ten czy inny sposób nawiązują do poznanych przez nas zdarzeń na kartach książek czy na srebrnym ekranie. Jednym z takich tytułów jest niewątpliwie Władca Pierścieni, który doczekał się juz tylu różnorakich odsłon, że aż trudno wszystkie zliczyć. Mieliśmy już strategie, gry z gatunku Hack&Slash, rpg, a nawet sieciówkę (massive multiplayer online).

Dziś do tego panteonu dołącza kolejna pozycja, bo oto właśnie Pandemic Studios oficjalnie potwierdziło prace nad nową grą, której akcja rozgrywa się w Śródziemiu. Jest nią Lord of the Rings: Conquest. W zamyśle twórców gra ma być czymś na kształt Star Wars: Battlefront, ale w świecie orków, elfów i krasnoludów. Gracz bedzie więc miał możliwość wyboru określonej potyczki czy bitwy znanej z kart trylogii (bądź też fikcyjnej, stworzonej na potrzeby gry) i wcielenia się podczas niej w wojownika, łucznika, maga czy też zwiadowcę. Podobnie jak we wspominanym wcześniej Battlefront'cie nie będziemy mieli kontroli nad tym co robi nasza armia, jednak poprzez wykonywanie zadań pobocznych pojawiających się podczas walki będziemy mogli przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę.

Na polu bitwy zagoszczą również bohaterowie tacy jak Gandalf, Frodo, Aragorn czy Legolas, do których twórcy gry dadzą nam ograniczony dostęp, zapewne w ściśle określonych momentach rozgrywki. Bardziej interesujące jest jednak zapewnienie Pandemic Studios, iż wybór postaci, którymi będziemy mogli szaleć na polach bitew nie ogranicza się jedynie do "jasnej strony mocy". Możliwe więc będzie wcielenie się w trola jaskiniowego, Balroga czy nawet Sarumana i Saurona, a wszystko to podczas kampani Złych, która odblokuje się po ukończeniu historii "happy end'em".

Lord of the Ring: Conquest oferować będzie również zabawę sieciową do 8 graczy w trybach - Conquest, Capture the Flag, Deathmatch i Hero Deathmatch. Oprócz nich pojawi się również całkiem oryginalny tryb Ring Bearer, w którym jeden z graczy staje się Frodem, powiernikiem pierścienia, a pozostali próbuja mu go odebrać. Niezwykłośc tego trybu polega na tym, iż Frodo posiadają pierścień może zniknąć z pola widzenia, pojawiając się jednak w tym czasie na minimapie. Daje to całkiem nowe możliwości rozgrywki.

Pandemic Studios obiecuje wielkie mapy, rewelacyjną oprawę graficzną z licznymi smaczkami oraz to, iż gra poradzi sobie z wyświetlaniem do 150 postaci na ekranie jednocześnie. Możliwe ma być również dosiadanie podczas rozgrywki koni i wargów, a także dowodzenie różnymi machinami bojowymi takimi jak balisty, katapulty, tarany czy wieże oblężnicze.

Muszę przyznać, że mam sporo wątpliwości co do sensowności tworzenia kolejnej gry traktującej o tym samym, ale cóż - stare przysłowie gracza mówi "dobrych gier nigdy za wiele":) Istnieje naprawę duża szansa (o ile nie zostanie zaprzepaszczona), że Lord of the Rings: Conquest będzie pozycją wartą poświęcenia jej naszej uwagi, a nie tylko kolejnym "odcinaniem kuponów" od sprawdzonego już tematu przewodniego.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!