Technologie i Firma

Zakupy przed świętami - jak je robimy?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Wolimy sklepy stacjonarne czy internetowe? Przygotowujemy się do zakupów czy nie? W co wierzymy? Czas na odpowiedzi.

Tylko 1 na 4 osoby robi zakupy przedświąteczne w tradycyjnych, stacjonarnych sklepach. Ci zaś, którzy kupują w sieci, najczęściej robią to za pośrednictwem smartfona. To podstawowe wnioski z raportów „2016 Connected Shoppers Report”„Shopping Index 2016 Edition III” firmy Salesforce.

W porównaniu do ubiegłego roku, przedświąteczny ruch w sieci zwiększy się o 23 proc. Aż 55 proc. całego ruchu wygenerują smartfony, co stanowi wzrost o 90 proc. Warto tutaj dla porównania dodać, że podczas tegorocznego Black Friday komórki miały 60-procentowy udział. Oczywiście równocześnie rośnie sprzedaż – choć zamówień będzie o 5 proc. mniej, sprzedawcy sprzedadzą o 13 proc. więcej towarów.

Raport Salesforce to także źródło informacji o naszych zakupowych preferencjach. I tak okazuje się na przykład, że aż 4 na 5 klientów sprawdza informacje o produktach w sieci, by później kupić je stacjonarnie. Co ciekawe, aż 44 proc. klientów uważa, że zna produkt lepiej niż sprzedawca i tylko 30 proc. wierzy, że doradca klienta mówi prawdę.

79 proc. osób jest zadowolonych z tego, że otrzymuje spersonalizowane oferty (im człowiek młodszy, tym bardziej zadowolony). 56 proc. młodych klientów chętnie udostępnia swoje dane w celu tworzenia spersonalizowanych ofert, a 36 proc., aby korzystać z geolokalizacji.

Z raportów wynika, że tylko 23 proc. z nas robi przed świętami zakupy w sklepach stacjonarnych. Dlaczego je omijamy? Przede wszystkim ze względu na tłumy (58 proc.), korki (33 proc.) oraz mniejszą wygodę zakupów (29 proc.). 

Komentarz Edyty Żenczykowskiej z Salesforce:

„Światowe badania konsumentów potwierdzają zarówno silny wpływ technologii mobilnych na handel, jak i fakt, że trendy w oczekiwaniach i modelach zakupowych klientów szybko się zmieniają. Sklepy, które obok tradycyjnego kanału sprzedaży rozwijają e-commerce, mają przed sobą ciekawą perspektywę wzrostu, ponieważ pojawiają się nowe możliwości konkurowania o względy klientów. Na tym polu kluczowe są cztery kwestie. 

Po pierwsze: zachowanie spójności w kontakcie z klientami niezależnie od tego, w jaki sposób trafiają oni do sklepu. Po drugie: rozwijanie narzędzi w zakresie automatycznego generowania personalizowanych ofert w oparciu o analizę danych historycznych klienta i innych danych, które klient zgodził się udostępnić. Po trzecie: rozwijanie narzędzi do dynamicznego generowania ofert i promocji w oparciu o dane geolokalizacyjne klientów, szczególnie w odniesieniu do konsumentów z pokolenia Y (18 – 34 lata). 

Wreszcie: rozwijanie kompetencji i narzędzi do zarządzania informacją o ofercie we wszystkich kanałach sprzedaży, tak aby sprzedaż była efektywna niezależnie od modelu decyzyjnego poszczególnych grup klientów – jak wiadomo, klientów dzielimy m.in. na tych, którzy przed zakupem zbierają dane o produktach w sklepach tradycyjnych oraz tych, którzy najpierw dowiadują się jak najwięcej z różnych źródeł w sieci. Wszystkie powyższe wyzwania wiążą się z inwestycjami w innowacyjne technologie i wydaje się, że nie ma od tego odwrotu, ponieważ oczekiwania i zachowanie klientów nie kłamią”

Źródło: Salesforce

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    sceri
    1. Czy te dane dotyczą Polski?
    2. Kogo i jak badano?
    3. Ponieważ źródłem jest firma produkująca oprogramowanie do sprzedaży on-line, sugeruwałbym zachować dystans do powyższych danych.
    3
  • avatar
    vide cui fidas
    Wojtek nie osłabiaj mnie...
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Ja tam wszystkie zakupy walę przez neta.
    -1
  • avatar
    Marucins
    Jak to jak - na ostatni gwizdek.
    Kurier dostarczył wczoraj paczkę (kalendarze) o 17 a zap*erdzielał od 5. O urwaniu głowy nie ma co mówić, bo to jajca lecą przy samej d****.

    Z roku na rok jest coraz gorzej.
    Chwalą się jak to handel w sieci rośnie... Co z tego skoro rozum zanika.
    Czy nie można poświecić weekendu - wybrać prezent i zamówić dwa tygodnie przed? A później nie zagryzać paznokci bo paczka może nie dotrzeć przed świętami.