Gry

Resident Evil 5: porównanie wersji graficznych Xbox 360 i PlayStation 3

przeczytasz w 3 min.

Resident Evil 5 to niewątpliwie jeden z najgłośniejszych tytułów ostatnich kilkunastu miesięcy. Powrót najsłynniejszej chyba serii survival –horrorów na konsole nowej generacji (oraz na PC – koniec roku 2009) wzbudził ogromne zainteresowanie graczy. I trudno się dziwić, skoro wszyscy liczyli na znacznie poprawioną i dostosowaną do obecnych standardów oprawę wizualną. Na potrzeby piątej odsłony Resident Evil Capcom wykorzystał znany już silnik graficzny Framework MT, którego moc mogliśmy podziwiać choćby w Dead Rising czy Lost Planet. Niestety, zastosowanie tego silnika zrodziło pewne wątpliwości w momencie ogłoszenia, iż trwają prace nad edycją przeznaczoną na konsole PlayStation 3 (zapowiedź tej wersji nastąpiła rok po rozpoczęciu prac nad grą na Xbox 360).


Xbox 360


PlayStation 3

Zarówno Dead Rising jak Lost Planet powstawały jedynie z myślą o Xboksie 360, a późniejsza konwersja tego drugiego tytułu na PS3 pokazała, jak duże problemy ma konsola Sony z niektórymi efektami graficznymi i zapewnieniem płynności rozgrywki. Jak więc to wygląda w przypadku finalnej wersji Resident Evil 5 na PlayStation 3 i Xbox360? Czy pojawiły się jakieś większe rozbieżności między tymi edycjami i czy któraś wysuwa się tutaj na prowadzenie? O tym wszystkim dowiecie się poniżej.

Pierwszą rzeczą, o której warto wspomnieć, jest rozdzielczość recenzowanej gry - jej wartość natywna wynosi 720p. Jak to zwykle jednak bywa w przypadku Xboksa 360, rozdzielczość jest dalej upskalowana do 1080i lub 1080p. Dlatego też wszystkie dalsze testy łącznie z filmami porównawczymi i zdjęciami wykonane zostały w rozdzielczości nominalnej 720p. Oczywiście nie trzeba chyba wspominać powodu nieco ciemniejszej oprawy wizualnej wersji gry na konsolę Microsoftu. Jest to spowodowane domyślnym wykorzystaniem pełnego zakresu sygnału RGB (HDMI). Do tego jednak zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Podobnie w przypadku obsługi antyaliasingu, na Xboksie 360 doświadczymy 4xMSAA, podczas gdy na PlayStation 3 za ten element odpowiedzialny jest nie najmłodszy już Qiuncunx. Co ciekawe, ten efekt graficzny nie zawsze jest jednak widoczny. Potencjał Framework MT drzemie bowiem w umiejętności dynamicznego zmniejszania poziomu wygładzania krawędzi w momencie, gdy na ekranie telewizora bądź monitora „sporo się dzieje”. Twórcy silnika doszli do przekonania, że w przypadku szybkich i intensywnych akcji i tak nie ma czasu na rozglądanie się, czy w oprawie graficznej zaszły jakieś zmiany.


Xbox 360


PlayStation 3

Jeden z najbardziej znanych ekspertów od badania różnic graficznych pomiędzy dostępnymi wersjami znanych produkcji, Richard Leadbetter, zwrócił uwagę, że w takich momentach dużo lepiej sprawuje się edycja na Xboksa. Antyaliasing spada w niej bowiem jedynie dwukrotnie. Tymczasem w wersji na PlayStation 3 Qiuncunx po prostu wyłącza się całkowicie i dzieje się to w sytuacjach niekoniecznie znajdujących uzasadnienie.

Niestety, to nie jedyne problemy edycji gry przeznaczonej na konsolę Sony. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że różnice między obiema wersjami Resident Evil 5 nie są aż tak duże i ograniczają się w zasadzie do takich szczegółów, jak wspomniane wyżej wygładzenie krawędzi. Po bliższym przyjrzeniu się i zestawieniu ze sobą obrazów z obu edycji okazuje się, że gra opatrzona znaczkiem PlayStation 3 ma również spore kłopoty z wyświetlaniem bardziej złożonych efektów, takich jak ogień, efekty cząsteczkowe czy cienie (patrz obrazek powyżej). Oczywiście nie oznacza to, ze ich w ogóle nie ma. Są, ale większość z nich na konsoli Sony wygląda dość ubogo w porównaniu do tego, co oferuje urządzenie giganta z Redmond.

Film – porównanie wersji graficznych

Jak widzicie, zgodnie z wcześniejszymi obawami, dla zwolenników PS3 Resident Evil 5 nie okazał się zbyt łaskawy. Ponownie udowodniono, że istnieją nieprzerwane problemy w tworzeniu czy też konwersji gier na konsole Sony, i to nawet wśród pierwszoligowych producentów, do jakich bez wątpienia zalicza się Capcom. 

Patrząc jednak na jakość gier wychodzących ze stajni firm zależnych od Sony, rodzi się pytanie: czy taki stan rzeczy spowodowany jest brakiem właściwego wsparcia tegoż koncernu dla firm niezależnych? Miejmy nadzieje, że nie, bo wówczas przewidywany czas życia PS3 ulegnie zapewne znacznemu skróceniu.