Gry

Akcja, akcja i jeszcze raz... horror!

Daniel Poręba | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Daniel Poręba
60 komentarzy Dyskutuj z nami

Chyba nie ma świecie gracza, który nie słyszałby o serii Resident Evil. Ponieważ jeszcze w tym roku na rynek trafić ma wersja na PC, postanowiliśmy przygotować recenzję edycji konsolowej, jak również


 Gatunek: Akcja, horror, przygoda
 Producent: Capcom
 Cena: 219 zł
http://www.pegi.info

Pozwolę sobie ominąć głębsze retrospekcje i napiszę jedynie, że na najnowszą część kultowej serii Capcomu czekaliśmy ponad 4 lata. Posiadacze konsol już od dłuższego czasu mogą pogrywać w ten tytuł, a użytkownicy komputerów skazani są na kolejnych kilka miesięcy oczekiwań. Jaki jest nowy Resident? Postaram się go pecetowym graczom nieco przybliżyć. Tekst powstał, gdy grałem w wersję na Xboksa 360. Starałem się zamieścić informacje, których na próżno szukać w innych recenzjach (np. pomijaną wszędzie kwestię fizyki). Podzielę się także subiektywnymi odczuciami po wielogodzinnym obcowaniu z grą.

Chcesz, opowiem ci bajeczkę…

Fabuła najnowszego Residenta nie jest szczególnie odkrywcza. Niedługo po upadku korporacji Umbrella, broń biologiczna z ich laboratoriów znalazła się w rękach terrorystów. Informacja ta spowodowała panikę oraz zrodziła obawy o to, że powtórka scenariusza z Racoon City jest jedynie kwestią czasu. Rządy wielu krajów świata zwróciły się o pomoc do korporacji o nazwie GPC, a ta powołała do życia jednostkę BSAA (Bioterrorism Security Assessment Alliance), mającą na celu dokładne zlokalizowanie i zneutralizowanie grup terrorystycznych zajmujących się doskonaleniem oraz handlem bronią biologiczną.

W szeregi BSAA zostaje wcielony Chris Redfield, znany doskonale graczom z pierwszej części RE. Chris zostaje wysłany z misją do niewielkiego afrykańskiego państwa Kijuju. Rzecz jasna, fikcyjnego. Na miejscu spotyka swoją przewodniczkę i partnerkę, Shevę Alomar. I tak zaczyna się nowa przygoda. W trybie dla pojedynczego gracza przyjdzie nam pokierować losami Chrisa Redfielda, a po ukończeniu gry - także Shevą. W trybie kooperacji obie postacie są grywalne od razu, ale o tym później.