Wybory i głosowanie zdalne przez Internet – czy w Polsce to w ogóle możliwe?
Ciekawostki

Wybory i głosowanie zdalne przez Internet – czy w Polsce to w ogóle możliwe?

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Choć już wiadomo, że wybory prezydenckie 2020 odbędą się korespondencyjnie nie ustają pytania czy nie dałoby się tego zrobić inaczej. Wszak w epoce cyfrowej wybory internetowe wydają naturalną koleją rzeczy. A jednak głosowanie przez Internet może być trudne. Oto, dlaczego.

Konstytucja i wyborcze ABC

Jak zapewne powszechnie wiadomo (choćby ze szkoły i lekcji WoS) wybory prezydenckie, jak każde w naszym kraju, reguluje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy Kodeks Wyborczy. Nim przejdziemy dalej warto przypomnieć podstawowe zasady prawa wyborczego obowiązujące w wyborach na Prezydenta RP. A zatem wybory te muszą być

  • Powszechne – inaczej dostępne dla możliwie jak najszerszego kręgu osób posiadających czynne prawo wyborcze oraz wolne od dyskryminujących ograniczeń,
  • Równe – co należy rozumieć dwojako: jako umożliwienie każdemu wyborcy uczestnictwa w głosowaniu na tych samych zasadach i oddania jednakowej ilości głosów (równość formalna) oraz jako gwarancji, że siła głosu każdego wyborcy będzie jednakowa, 
  • Bezpośrednie – co odnosi się do nie tylko do jednostopniowości wyborów, ale także do sytuacji, że każdy wyborca oddaje głos osobiście, bez żadnego pośrednictwa, na konkretnego kandydata znanego z imienia i nazwiska,
  • Tajne – czyli gwarantować wyborcom głosowanie w sposób anonimowy, tak aby nic nie zakłócało im swobody i bezpieczeństwa podjęcia decyzji wyborczej. Co więcej, oznacza to też, że nikt wbrew woli wyborcy nie może zapoznać się z treścią jego głosu.

Czemu to wszystko przypominamy? Bowiem dopiero uzbrojeni w tę wiedzę możemy zacząć zastanawiać się czy głosowanie przez Internet, nie tylko w najbliższych wyborach prezydenckich, jest możliwe. Bo choć wydawać by się mogło, że taka forma głosowania w obecnych, nietypowych czasach obowiązkowego społecznego dystansu byłaby najlepsza, to jednak niesie ona ze sobą cały szereg wątpliwości, i to niemałego kalibru.

Głosowanie przez Internet a głosowanie tradycyjne

Internetowa zagwozdka

Głosowanie bez konieczności wychodzenia z domu, głosowanie z działki, zagranicznego wyjazdu służbowego czy z wakacji - nie da się zaprzeczyć, że coś takiego byłoby super wygodne. Gorzej ze zgodnością takiej formy głosowania z powyżej wskazanymi zasadami. Pierwszy z brzegu przykład – jeśli głosowanie internetowe będzie jedyną dostępną formą oddawania głosu to co z osobami starszymi, które nie radzą sobie z obsługą komputera, a o Internecie słyszały jedynie z przekazów telewizyjnych? Co z osobami niewidzącymi posiadającymi czynne prawo wyborcze? Trudno byłoby w tym momencie mówić o powszechności i równości wyborów

Gdyby jednak nawet założyć, że udało się przekonać wszystkich do głosowania internetowego, do przeprowadzania wyborów w taki sposób niezbędne jest zagwarantowanie ich bezpośredniości i tajności. Z pozoru wydaje się to proste – dobrze skonstruowany system e-votingu i szyfrowanie powinny załatwić sprawę. Przypomnijmy jednak, że choć w tradycyjnych, papierowych wyborach do otrzymania karty do głosowania konieczna jest wcześniejsza identyfikacja i weryfikacja zgłaszającej się po nią osoby, to jednak sam proces oddawania głosu jest już tajny. 

I tu pojawia się pierwsza zagwozdka – jak zanonimizować głosowanie przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad każdym oddanym głosem, tak by ich liczba odpowiadała liczbie uprawnionych do głosowania. W naszym przypadku rozsądnym wyjściem wydaje się powiązanie głosowania internetowego z Profilem Zaufanym (wszak już teraz sporo spraw urzędowych można załatwić przez Internet). Pytanie tylko jak później oddzielić tożsamość wyborcy od oddanego przez niego głosu, tak aby nikt postronny, wbrew woli głosującego, nie mógł zapoznać się z treścią jego głosu. 

Głosowanie przez Internet - przycisk VOTE

Nie mniejsze wątpliwości dotyczą samej procedury oddawania głosu. Jako że całość głosowania w tym przypadku odbywałaby się przez Internet można mieć obawy o bezpieczeństwo tego procesu. Nie od dziś wiadomo bowiem, że wybory to łakomy kąsek dla hakerów i popierających ich państw, które ingerując w głosowanie próbują zachwiać sceną geopolityczną. 

Decydując się zatem na przeprowadzenie głosowania przez Internet musimy mieć pewność nie tylko co do tego, że zachowane zostaną przy tym wszelkie zasady wyborcze, ale także że proces wyborczy nie zostanie w żaden sposób zakłócony (czy to przez złośliwe oprogramowanie, podatność na ataki zewnętrzne, stabilność systemu czy też problemy z samą aplikacją), a oddane głosy - właściwie policzone. Komplikacji wynikających z tego ostatniego już nie raz byliśmy świadkami w czasie amerykańskich wyborów prezydenckich.

Głosowanie przez Internet - a jak zrobili to inni?

Organizacja wyborów w USA to świetny przykład piętrzących się problemów systemów e-votingu. Amerykanie od dobrych kilkunastu lat wspomagają swój proces wyborczy różnego rodzaju elektronicznymi urządzeniami do głosowania i niemal za każdym razem pojawiają się pytania o ich niezawodność. Nie dość bowiem, że maszyny te miewały usterki przez co niepoprawnie rejestrowały oddane głosy, to jeszcze na światło dzienne wypłynęła tam sprawa rzekomej aplikacji zdolnej modyfikować zliczane głosy tak aby cały czas zgadzała się ich liczba.

Do tego dochodzą jeszcze wątpliwości związane z dość łatwą modyfikacją wykorzystywanych urządzeń wyborczych prowadzącą do uzyskania praw administratora oraz brakiem nadzoru nad lokalami wyborczymi w przeddzień wyborów. Raczej trudno więc uznać USA za wzór do naśladowania, jeśli chodzi o organizację wyborów internetowych.

Głosowanie przez Internet - amerykańskie urządzenie do głosowania

Co ciekawe jednak tam, gdzie polegli Amerykanie świetnie poradzili sobie Estończycy. Ich kraj jako pierwszy na świecie wprowadził możliwość głosowania przez Internet, i to już w 2005 roku. Jak tego dokonali? Otóż podstawą estońskiego systemu cyfrowego jest dowód osobisty – czy to „papierowy”, czy „elektroniczny”, dostępny w telefonie. W tym drugim wypadku wymagana jest specjalna karta SIM. 

Głosowanie przez Internet w Estonii odbywa się poprzez dedykowaną stronę internetową, która udostępnia taką opcję na kilka dni przed oficjalną datą wyborów. To bardzo istotne, bo w dzień wyborów takiej możliwości już nie ma i jeśli ktoś chciałby zagłosować musi udać się do lokalu wyborczego. 

By oddać głos przez Internet potrzebny jest dowód osobisty oraz specjalna aplikacja, którą wcześniej należy ściągnąć i uruchomić na komputerze. Do zalogowania się w systemie trzeba zeskanować dowód w czytniku kart (bądź skorzystać z mobile ID w telefonie), wpisać przyznany wcześniej PIN służący do identyfikacji wyborcy, a później, już po zagłosowaniu na danego kandydata, kodem PIN2, stanowiącym podpis elektroniczny, zatwierdzić swój wybór. 

Co istotne, aby zachować prywatność osoby głosującej karty wyborcze szyfrowane są już w trakcie głosowania, a ich odszyfrowywanie odbywa się w komisji wyborczej dopiero po anonimizacji danych. Dodatkowo, dla zagwarantowania integralności internetowej urny wyborczej, wszystkie spływające głosy rejestrowane są u zewnętrznego, akredytowanego dostawcy usług ze znacznikami czasu. Dzięki temu później można je porównać z tymi znajdującymi się w urnie

Głosowanie przez Internet - przykład Estonia

Estoński system wyborów internetowych ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę – pozwala w bezpieczny sposób zweryfikować nie tylko czy oddany głos dotarł do centralnego serwera, ale także to czy wskazany na karcie kandydat jest tym którego faktycznie poparliśmy. Służy do tego specjalny kod QR wyświetlany po oddaniu głosu – wystarczy go zeskanować przy pomocy drugiego urządzenia (np. telefonu), by otrzymać informację zwrotną.

Nie bez znaczenia w przypadku estońskiego modelu głosowania internetowego jest też umożliwienie wyborcom wielokrotnego powtarzania całego procesu przy zachowaniu ważności jedynie ostatniego oddanego głosu. Ma to być dodatkową gwarancją prawidłowości całych wyborów. Co więcej, gdyby zdarzyło się, że wyborca zmienił zdanie co do popieranych kandydatów bądź miał jakiekolwiek obawy odnośnie bezpieczeństwa wyborów internetowych ma jeszcze możliwość zagłosowania tradycyjnie, w lokalu wyborczym. Co prawda, komplikuje to nieco późniejsze zliczanie głosów, ale też pokazuje dobitnie jak bardzo Estonia przywiązuje wagę do budowania społecznego zaufania dla tej metody głosowania.

Co ciekawe, drogą Estonii jeszcze niedawno pragnęła pójść Litwa. Niestety, w zeszłym roku postanowiono z tego zrezygnować, przynajmniej na razie, w obawie przed rosnącymi zagrożeniami cybernetycznymi.

Głosowanie przez Internet - polski sejm

Wybory internetowe w Polsce – tak, ale jeszcze nie teraz

Jak widać na powyżej przedstawionych przykładach, do głosowania internetowego w Polsce jeszcze droga daleka. Nie da się zaprzeczyć, że i-voting byłby bardzo pomocny w obecnych, wyjątkowych czasach, ale przynajmniej jak na razie nie ma możliwości by stała się ona wyłączną formą głosowania. Jest zbyt niepewna i nie gwarantuje wystarczającego bezpieczeństwa dla całego procesu wyborczego. 

Najlepszą formułą wydaje się więc wprowadzenie głosowania internetowego jako opcji równoległej do tradycyjnego, „papierowego” głosowania w lokalu wyborczy. Z czasem pewnie to się zmieni, ale do tego potrzebny jest program pilotażowy, testy i większe zaufanie społeczne. Przy tak spolaryzowanym społeczeństwie jak nasze każde uchybienie procedury może mieć niezwykle poważne konsekwencje.

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nie to w Polsce jest niemożliwe. Taka forma jest ryzykowana dla obecnej władzy totalitarnej.
  • avatar
    Przynajmniej potencjalnie zwiększy szansę partii, na które glosują osoby, które mają cosik oleju niż tylko słuchacze radia maryja bądź przez 5 lat narzekającym na rząd a nic podczas wyborów nie zmieniającym.
  • avatar
    Mamy 2020 rok, głosowanie powinno być tylko przez internet. Jak ktoś nie potrafiłby sobie z tym poradzić to znaczy, że nie powinien głosować, bo taka osoba nie żyje w 2020 tylko w 1980.
  • avatar
    Przeprowadzenie takich wyborów, to nie jest problem techniczny. Da się zapewnić, że wybory będą spełniać wszystkie konstytucyjne wymagania jak powszechność, tajność, bezpośredniość, równość. Problemem są ludzie, którzy tego nie zrozumieją. Papierowy system jest do zrozumienia przez większość wyborców - dostaje kartę, wypełnia w sposób poufny, wrzuca do urny, nad urną siedzi 5 bezrobotnych gwarantujących brak manipulacji przy głosowaniu - proste. Teraz przeprowadźmy taki proces przy użyciu technologii informatycznych - kryptografia, blockchainy, głosy lecące przez sieci 5G itd. To jest wiedza możliwa do zrozumienia przez 1% wyborców. Dlatego głosowanie wyłącznie internetowe nie powinno być jeszcze rozważane.
  • avatar
    Ostatnie lata pokazały, że w Polsce możliwe jest wszystko.
  • avatar
    Patrząc na to co się u nas teraz dzieje to na żoliborzu byłby specjalny terminal umożliwiający wpisanie procentowego poparcia dla każdej partii jako wynik wyborów.
    Reszta była by tylko złudzeniem wyboru.
  • avatar
    Drugi link po wpisaniu "Estonia e voting" w Google:
    https://estoniaevoting.org/

    "What we found alarmed us. There were staggering gaps in procedural and operational security, and the architecture of the system leaves it open to cyberattacks from foreign powers, such as Russia. These attacks could alter votes or leave election outcomes in dispute. We have confirmed these attacks in our lab — they are real threats. We urgently recommend that Estonia discontinue use of the system."
  • avatar
    x
  • avatar
    Po co robić bezpiecznie przez Internet jak można narazić miliony Polaków robiąc to kopertowo.
    -1
  • avatar
    Skoro jak stwierdził jeden z kandydatów włamania na konta społecznościowe i e-mail są sprawą bezpieczeństwa narodowego, jak tu ugryźć e-wybory bez ryzyka manipulacji czy wycieku danych...
  • avatar
    Nie. Nie jest to możliwe bo pożałują kasy na serwery.