Czy AppGallery to bezpieczny sklep z aplikacjami? Dla kogo? Czy warto z niego skorzystać? Szukamy odpowiedzi
Aplikacje mobilne

Czy AppGallery to bezpieczny sklep z aplikacjami? Dla kogo? Czy warto z niego skorzystać? Szukamy odpowiedzi

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
1 komentarz Dyskutuj z nami

AppGallery to dla posiadaczy najnowszych smartfonów Huawei najlepszy sposób, by wygodnie instalować aplikacje na smartfonach. Dopóki Google nie będzie mogło poluzować swoich restrykcji, ale może też gdy zostaną one zniesione.

Sklep z aplikacjami na smartfony o nazwie AppGallery (czasem określany też mianem repozytorium aplikacji) to odpowiedź Huawei na problemy koncernu z uzyskaniem certyfikacji Google na jego urządzenia mobilne. Sprawa nabrała tempa z początkiem lata 2019 roku. Z tego tez powodu premiera flagowego Huawei Mate 30 Pro w Polsce przypadła dopiero tuż przed świętami. Mimo to smartfon sprzedaje się bardzo dobrze, a Huawei nie zrezygnował z wprowadzania nowych flagowych modeli w tym spodziewanego P40.

AppGallery to także ważny element ekosystemu HMS (Huawei Mobile Services), który jest budowany jako niezależny od usług GMS (Google Mobile Services). Docelowo urządzenia zgodne z HMS to mają być nie tylko smartfony, ale też różnorodne sprzęty IoT poprzez łącze HiLink. Również integracja modułów 5G przyczyni się do poszerzenia zasięgu ekosystemu Huawei.

Ekosystem Huawei

Każdy smartfon Huawei, a w praktyce każdy smartfon z Androidem jest kompatybilny z HMS. Z AppGallery możemy korzystać nie tylko na smartfonach Huawei i Honor, ale tez na przykład na Motoroli.

W drugą stronę to nie działa, bo część smartfonów Huawei po nałożeniu ograniczeń przez amerykańską administrację, nie współpracuje z GMS. Oficjalnie, bo obrotni użytkownicy znajdą sposób na instalację GMS (o czym niefortunnie przypomniało samo Google), a w przypadku HMS jak korzystać z tych wersji programów, które teoretycznie nie powinny zadziałać na urządzeniach bez certyfikatu Google.

AppGallery daje przykład jak rozwijać sklep z aplikacjami

Huawei tworzeniem AppGallery zajmuje się nie od dziś, ale niewątpliwie ostatnie pół roku to okres zintensyfikowanych działań. Można powiedzieć, że Huawei nie popełnia błędu jaki popełnił Microsoft próbując zaistnieć na rynku mobilnych systemów operacyjnych. Był przekonany, że jakoś to będzie. Tylko że to jakoś nie nadchodziło, podobnie jak efekt kuli śnieżnej, który zdaniem inżynierów Huawei już został osiągnięty w przypadku AppGallery.

Huawei ma oczywiście z jednej strony dużo łatwiej, bo nie tworzy nowego kompletnie środowiska programistycznego. AppGallery i Google Play to wciąż Android. Jednakże ma też pod górkę, bo do Google i jego mobilnych rozwiązań zdążyliśmy się przez te kilkanaście lat bardzo przyzwyczaić.

Mimo to możemy powiedzieć dziś, że AppGallery jest jednym z trzech najważniejszych oficjalnych źródeł oprogramowania dla urządzeń mobilnych. Można się z tego podśmiewać, bo poza AppStore i Google Play do niedawna każde inne źródło nie miało w branży wielkiego znaczenia (pomijamy tu kraje azjatyckie, które żyją niejako własnym życiem). Lecz teraz AppGallery rośnie nie tylko jako alternatywa, ale przede wszystkim jako zamiennik Google Play.

Trzy sklepy z aplikacjami mobilnymi

Dotyczy to szczególnie tych smartfonów Huawei, które nie mogą oficjalnie korzystać z usług Google. W domyśle nie zainstalujemy na nich programów przez Google Play. Konieczne jest AppGallery, bo znakomita liczba użytkowników to osoby, którym trzeba podać na tacy aplikacje. A taką tacą jest AppGallery.

Produkty dedykowane AppGallery czyli smartfony z HMS, bez usług Google

Obecnie lista smartfonów bez GMS w Polsce jest następująca:

  • Huawei Mate 30 pro (już dostępny)
  • Huawei P40 Lite (przedsprzedaż do 25 marca)
  • Huawei P40 Lite E (przedsprzedaż do 25 marca)
  • Huawei Mate Xs (sprzedaż rusza 16 marca)

Ta lista wzbogaci się zapewne niedługo o kolejne modele P40. Tym razem flagowe. Na HMS polegać będą też nowe modele Honora, ale jeszcze nie wiemy, które z nich trafią do sprzedaży u nas.

Ekosystem Huawei już dziś jest kompletniejszy niż myśli większość z nas

Sytuacja na froncie Huawei-Google jest płynna, a Chińczycy za każdym razem przypominają - choć HMS będzie rozwijane i nic ich nie zawróci z tej drogi, to jeśli GMS będzie mogło wrócić na smartfony Huawei to wróci i będzie głównym proponowanym zestawem usług. Potwierdził to sam prezes Richard Yu podczas wywiadu z dziennikarzami po premierze Huawei Mate Xs, nowej wersji AppGallery i innych urządzeń marki. Richard Yu zwrócił też uwagę, że Huawei nie myśli o aliansie z innymi chińskimi producentami w celu detronizacji Google'a.

Richard Yu wywiad

Kto wie, być może tak się stanie, ale może też usługi Huawei spodobają się nam na tyle, by nie wszyscy „z powrotem” wracali do Google’a. Opinie dotyczące HMS są różne. Większość bazuje, i słusznie, na ocenie ekosystemu z perspektywy dostępu oprogramowania i związanych z nim funkcji. Gdy po raz pierwszy stawimy czoła HMS, możemy być zaskoczeni jak bardzo się uzależniliśmy od narzędzi Google.

Obiektywnie ocenić działanie HMS może tylko użytkownik smartfona, który nie korzysta z GMS

Jednocześnie wielu krytykujących zapomina, że takie narzędzia jak Facebook czy WhatsApp można zainstalować bezpośrednio ze strony producenta. Bez pośrednictwa jakiegokolwiek repozytorium. Wiele narzedzi można uruchomić poprzez przeglądarkę (bez problemów obejrzymy film na YouTube czy zamówimy Ubera lub sprawdzimy pocztę w Gmailu). W HMS pojawił się także wygodny mechanizm Szybkich aplikacji, czyli takich, które nie wymagają instalacji. Teraz nie jest ich jeszcze zbyt wiele, ale to powinno się zmieniać szybko.

Tak szybko jak Huawei pozyskuje deweloperów, a zarazem oferowane przez nich w AppGallery aplikacje. W ciągu ostatniego półrocza do AppGallery trafiły setki polskich programów, a tylko w ostatnim tygodniu kilkanaście uznawanych za niezbędne narzędzi. O kompletności AppGallery będzie jeszcze czas dyskutować, podobnie jak o komforcie ewentualnej przesiadki z GMS na HMS, ale od samego początku rodzą się pytania jak bezpiecznym repozytorium jest AppGallery.

W AppGallery jest obecnie ponad 650 polskich aplikacji

Co rusz docierają do nas bowiem informacje o wykryciu aplikacji w Google Play, które wykradają dane, podszywają się pod oryginalne programy, czasem szpecą tylko nachalnymi reklamami, ale wiadomo że nawet taki mały drobiazg to furtka dla cyberprzestępców. Android jest najpopularniejszym obecnie systemem operacyjnym, ale tez tym, który najbardziej spędza sen z powiek specom od bezpieczeństwa.

AppGallery na tle Google Play - niezależność pod każdym względem, choć aplikacje często te same

Dobrze byłoby wiedzieć jak na tle Google Play prezentuje się AppGallery. Takimi statystykami, jak liczba aplikacji odrzuconych przed publikacją w AppGallery, jeszcze nie dysponujemy (Google dla przykładu zablokowało w 2019 roku publikację aż 790 tysięcy aplikacji), ale parę odpowiedzi jak wyglądają procedury w AppGallery uzyskaliśmy od polskiego oddziału Huawei. Dla przypomnienia, to informacje z najlepszej pierwszej ręki, bo AppGallery jest rozwijane między innymi przez oddział badawczo-rozwojowy w Warszawie.

Na razie nie wykryto szkodliwych komponentów w aplikacjach, które pojawiają się w AppGallery, a to po części może być konsekwencją tego, że Huawei nie sugeruje się klasyfikacją poziomu bezpieczeństwa aplikacji, którą przyznaje Google. Czyli to co trafia do Google Play nie jest z automatu dostępne w AppGallery. Pomijam tu fakt przystosowania aplikacji do ekosystemu HMS, który jest dość prosty o ile deweloper nie zintegrował głęboko w kodzie odwołań do usług Google. Takie problemy pojawiają się niestety w przypadku narzędzi finansowych i dlatego ta kategoria programów najpóźniej pojawi się w komplecie w AppGallery.

Wedle zapewnień Huawei już niedługo kilka ważnych dla polskiego klienta banków udostępni swoje aplikacje dla smartfonów z HMS. Huawei nie miał dotychczas problemów z nawiązaniem współpracy z bankami, ale część z nich nie jest jeszcze przekonana, że to właściwy moment. Dlatego nie angażuje póki co zbyt wielu zasobów na cele przystosowania aplikacji do HMS i AppGallery.

Huawei ma własny zespół do oceny ryzyka i kontroli wprowadzanych aplikacji. Jak na razie nie mieliśmy epizodów wykrycia malware wśród aplikacji w AppGallery. I choć dobrze byłoby gdyby taki stan rzeczy utrzymywał się stale, to jest zrozumiałym, że w miarę wzrostu zainteresowania tym repozytorium, wzrośnie też zainteresowanie ze strony cyberprzestępców. I na pewno cyfrowe "szkodniki" i „zarazki” zechcą przedostać się do AppGallery. W Polsce aktywnych użytkowników urządzeń Huawei jest około 10 milionów.

Większość z nich korzysta obecnie z Google Play, ale z czasem to może się zmienić, gdy przybędzie urządzeń wyłącznie z HMS. Póki co - Wszystkie aplikacje jakie dodawane są do sklepu Huawei AppGallery przechodzą dwuetapowy proces weryfikacji, podczas którego każda aplikacja jest weryfikowana pod kątem wirusów, malware, dostępu do zasobów urządzenia etc. - jest to proces automatyczny. Drugi obowiązkowy etap to manual, w którym weryfikujemy zasadność dostępu do wskazanych zasobów, zgodność z dostępem wiekowym czy wpływ na działanie ekosystemu.

Czy AppGallery jest bezpieczne zdaniem Huawei?

Huawei nie próbuje się wykręcać od odpowiedzi na to delikatne pytanie. Dostaliśmy taką informację - AppGallery to sklep bezpieczny, który spełnia standardy ochrony prywatności i bezpieczeństwa użytkowników (między innymi certyfikacja ISO 270001 i CSA STAR), a serwery obsługujące klientów AppGallery w Unii Europejskiej umiejscowione na terenie Niemiec. Wszystkie dodawane aplikacje są sprawdzane pod kątem „przyjazności” i bezpieczeństwa treści oraz kategoryzowane po wieku użytkownika.

AppGallery lokalizacja

Warto też dodać, że AppGallery pozwala na regionalizowanie zawartości. Dlatego polski użytkownik AppGallery jest „atakowany” przede wszystkim polskimi aplikacjami i tymi, które polscy użytkownicy lubią najbardziej.

Warto dać szansę AppGallery

AppGallery to repozytorium aplikacji dla systemu Android, któremu na pewno warto dać szansę. Jego kompletność najlepiej ocenią użytkownicy wspomnianych i przyszłych smartfonów z HMS. Tych, na których oficjalnie nie działa GMS. Wtedy to bowiem aplikacje, których w HMS nie ma, nie będą oferowane. A użytkownik będzie mógł ocenić czy alternatywny dostep do tych narzędzi jest satysfakcjonujący.

W przypadku smartfonów Huawei, które trafiły na rynek jeszcze z certyfikatem Google, dostrzeżenie różnic będzie trudniejsze. Duży odsetek aplikacji, które pojawiają się w AppGallery jest bowiem taki sam jak w Google Play. Oczywiście są różnice w kodzie, które sprawiają, że program może działać w obu ekosystemach, ale to wszystko.

Dlatego instalując taką dwuplatformową aplikację z AppGallery na smartfonie z GMS, możemy potem aktualizować ją poprzez Google Play i vice versa. Czasem możemy trafić na moment, gdy AppGallery jeszcze nie dodało aktualizacji, podczas gdy jest ona już widoczna w Google Play. Huawei pracuje na tym, by zwłoka była jak najkrótsza.

Squid pobieranie
Takich bannerów, z oddzielnym odnośnikiem do AppGallery będzie przybywać

Sa też aplikacje różne. Przykładem jest Squid, który niedawno Huawei wybrał jako silnik dostarczający nowości w Asystencie Huawei (na razie jeszcze nie ma on funkcji głosowych, ale nazwa sugeruje co będzie działo się w przyszłości). Squid w Google Play i AppGallery to dwie różne aplikacje. Na Huawei P30 Pro zainstalują się oddzielnie. Na Huawei Mate 30 Pro i każdym innym smartfonie bez GMS zainstaluje się z AppGallery już tylko wersja przeznaczona dla HMS.

Źródło: inf. własna

Czytaj więcej na tematy związane z Huawei:

marketplace

Komentarze

1
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ren Zhengfei musi zostać porwany, ugodzony nożem i spalony!!! CZAS NA DEMOKRACJĘ!!!
    Karolu Żebruniu jesteś KOMUNISTĄ!!!!!!!!