Najtańsze samochody elektryczne w Polsce - TOP 5
Samochody elektryczne

Najtańsze samochody elektryczne w Polsce - TOP 5

przeczytasz w 7 min.

Myślisz o zakupie elektryka, ale przeraża Cię jego wysoka cena? Bez obaw - mamy dla Ciebie rozwiązanie. Sprawdziliśmy, jakie są najtańsze samochody elektryczne w Polsce i przygotowaliśmy ranking TOP 5.

Elektryfikacja motoryzacji postępuje w zastraszającym tempie. Na naszym rodzimym rynku wprawdzie nadal samochody z zielonymi tablicami rejestracyjnymi nie są tak powszechne, jak chociażby w Norwegii (gdzie 8 na 10 rejestrowanych aut to elektryki), ale... na wszystko jeszcze przyjdzie czas.

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem samochodu elektrycznego, ale ich ceny wydają się za wysokie - z pewnością zainteresuje Cię nasza lista najtańszych elektryków w Polsce. Uwaga, spoiler: nie wszystkie to mikroskopijne „wózki na zakupy”.

Tani samochód elektryczny w Polsce - to możliwe dzięki dofinansowaniu

Rozważając zakup samochodu elektrycznego warto zainteresować się rządowym dofinansowaniem w ramach programu „Mój elektryk”. Dzięki niemu można obniżyć kwotę zakupu nawet o 27.000 zł, a ze wsparcia skorzystają zarówno osoby fizyczne, ale też przedsiębiorcy.

Ile dopłaty można otrzymać w programie „Mój elektryk”?

  • 18.750 zł (bez Karty Dużej Rodziny) przy maksymalnej wartości samochodu do 225.000 zł
  • 27.000 zł (z Kartą Dużej Rodziny) bez limitu wartości samochodu.

Programem objęte są również samochody dostawcze z dofinansowaniem do 50.000 lub 70.000 zł w zależności od deklarowanego przebiegu.

Zalety samochodów elektrycznych

Wydajność

Przyspieszczenie „wciskające w fotel” było dotychczas domeną supersamochodów z najwyższej półki. Dziś to już nie takie oczywiste. Samochody elektryczne oferują potężny moment obrotowy, który sprawia, że sprint od 0 do 100 km/h kończy się dla nich często w czasie niewiele ponad 2 sekundy.

Wydajność elektryków w kontekście przyspieszenia jest bezdyskusyjna. Na równie wysokim poziomie kształtuje się też kultura pracy silników „na prąd”. Te są właściwe bezszelestne i nie generują podczas pracy hałasu, jak ich spalinowe odpowiedniki.

Bezwaryjność

Niska awaryjność wynika bezpośrednio z konstrukcji samochodów elektrycznych. Te nie posiadają skrzyni biegów, ani wielu innych elementów, które z biegiem czasu najzwyczajniej w świecie mogą się zużyć. Czas potrzebny na serwisowanie elektryków i ich codzienną eksploatację jest ograniczony do minimum i często oznacza jednorazowe uzupełnienie płynu do spryskiwaczy raz na kilka tygodni.

Ekologia

Na temat ekologii w kontekście elektryków mówi się wyjątkowo dużo głównie ze względu na emisję zanieczyszczeń do środowiska podczas produkcji i utylizacji zużytych akumulatorów. Pomijając jednak te aspekty, samochody elektryczne w ciągu swojego życia można nazwać ekologicznymi choćby ze względu na brak generowania jakichkolwiek spalin.

Z kolei w połączeniu elektryka z instalacją fotowoltaiczną w domu - oprócz tego, że jeździmy za darmo, to ograniczamy zanieczyszczenia emitowane do środowiska

Najtańsze samochody elektryczne w Polsce

Dacia Spring

  • Cena katalogowa (wersja Comfort): 84.900 zł
  • Cena z dopłatą (bez Karty Dużej Rodziny): 66.150 zł
  • Cena z dopłatą (z Kartą Dużej Rodziny): 57.900 zł

Dacia SpringDacia Spring w niebieskich barwach wyróżnia się spośród szarych, nudnych samochodów na naszych drogach

Ranking najtańszych elektryków w Polsce otwiera Dacia Spring. Samochód pod względem gabarytów robi naprawdę duże wrażenie, jednak w przypadku wyposażenia i ogólnej jakości wykonania jest dobrym przykładem na to, że za małe pieniądze nie można mieć wszystkiego.

Nie taka zła ta Dacia, jak ją malują. Toporne wnętrza i słabej jakości materiały to już w przypadku tego rumuńskiego producenta relikt przeszłości.

Choć nadal jest to marka raczej budżetowa, elektrycznemu Springowi nie można zarzucić, że znacznie odbiega od dzisiejszych standardów. Widać pewne ograniczenia wynikające z cięcia kosztów, ale nie są one na tyle istotne, aby deklasowały Springa wśród najtańszej konkurencji.

Dacia SpringSpring to tani elektryk do poruszania się po mieście, który gabarytami nie przypomina sklepowego wózka na zakupy - to całkiem duży plus

Dacia Spring to przede wszystkim całkiem wysoki prześwit, który charakteryzuje segment miejskich crossoverów. Do tego 4 pełnoprawne miejsca siedzące i bagażnik, w którym zmieści się coś więcej, niż dwie torby z zakupami.

Akumulator o pojemności 26,8 kWh sprawdzi się głównie do jazdy w mieście (deklarowany zasięg WLTP City to 305 km). Zabranie Springa na podróż poza miasto może się okazać zbyt dużym wyzwaniem, które nie będzie najprzyjemniejszym przeżyciem dla kierowcy (i ewentualnych pasażerów) - głównie z uwagi na mizerny sprint do 100 km/h i drastyczny spadek zasięgu.

Naładowanie rozładowanej baterii do 80% przy użyciu dołączonej ładowarki 30 kW powinno zająć niecałą godzinę. Specyfikację Dacii Spring można ukoronować stwierdzeniem, że to dobry i tani elektryk przeznaczony do ruchu miejskiego dla wszystkich, którym zależy na pełnowymiarowym samochodzie.

Dacia SpringWewnątrz przestarzałe pokrętła do regulacji klimatyzacji i ekran, który pamięta jeszcze czasy kilkuletnego Dustera

Smart EQ ForTwo

  • Cena katalogowa (wyposażenie standardowe z ładowarką 4,6 kW*): 99.100 zł
    *opcjonalna ładowarka 22 kW to koszt 3.956,23 zł 
  • Cena z dopłatą (bez Karty Dużej Rodziny): 80.350 zł
  • Cena z dopłatą (z Kartą Dużej Rodziny): 72.100 zł

Smart EQ ForTwoSmart EQ ForTwo może się podobać, bez dwóch zdań!

Smart to marka niemal legendarna, która zasłynęła z produkcji małych samochodów miejskich. Kultowy już model ForTwo doczekał się elektryfikacji - i tak oto powstał maluch do poruszania się po miejskiej dżungli dla dwóch osób.

Smart EQ ForTwo to Smart w pełnym tego słowa znaczeniu. Kompaktowe wymiary i możliwie dużo przestrzeni wewnątrz. Zarówno pasażer, jak i kierowca nie będą narzekać na brak miejsca (pod warunkiem, że nie zechcą przewozić w bagażniku czegoś więcej, niż niewielki plecak).

Smart EQ ForTwoMały, ale... wariat? Niekoniecznie. Ale przynajmniej zaparkujesz nim w każdym miejscu

Wewnątrz oczywiście nie zabrakło nowoczesnego wyświetlacza z funkcjami multimedialnymi i całkiem dobrej jakości materiałów.

W tym maluchu Smart pomieścił akumulator o pojemności 17,6 kWh, który zapewni do 135 km zasięgu, a jego naładowanie od 10 do 80% przy użyciu opcjonalnej ładowarki 22 kW zajmie ok. 40 minut.

Dla spragnionych jeszcze większej atencji podczas poruszania się po mieście Smartem - model EQ ForTwo występuje również w wersji Cabrio.

Smart EQ ForTwoPrzeszklony dach spodoba się tym, którzy w Smarcie mogą poczuć się klaustrofobicznie

Fiat 500

  • Cena katalogowa (wersja hatchback Action): 104.000 zł
  • Cena z dopłatą (bez Karty Dużej Rodziny): 85.250 zł
  • Cena z dopłatą (z Kartą Dużej Rodziny): 77.000 zł

Fiat 500Włosi znają się na robocie. Dawno nie widziałem malucha o takim charakterze

Kultowy Fiat 500 doczekał się kilka lat temu wersji hybrydowej, która zwiastowała nadejście nowego, w pełni elektrycznego modelu. W końcu tak też się stało, a pierwsza generacja modelu 500 z roku 1957 dalej toczy swoją historię - tylko, że bezszelestnie.

Nowy elektryczny Fiat 500 to kwintesencja włoskiego podejścia do motoryzacji. Wzornictwo na zewnątrz jeszcze długie lata będzie wyglądać na nowoczesne. W środku natomiast dzieje się magia i osobiście uważam, że wnętrze elektrycznej „pięćsetki” absolutnie deklasuje pozostałe samochody z naszego rankingu najtańszych elektryków w Polsce.

Fiat 500Otwierane w ten sposób tylne drzwi mają zapewnić łatwiejszy dostęp do auta podróżującym z tyłu

Nowoczesność, elegancja i design - to rzeczy, które doskonale opisują Fiata 500. Jeśli natomiast chodzi o akumulator - w najtańszej wersji Fiata 500 oznaczonej jako Action znalazły się ogniwa o pojemności łącznej 21,3 kWh, które gwarantują ok. 190 km zasięgu w cyklu mieszanym (WLTP) i jakieś 250 km wyłącznie w mieście.

Moc maksymalna wynosząca 95 KM jest wystarczająca do codziennej trasy do pracy i z powrotem, ale fani wyścigów od świateł do świateł mogą nie być zadowoleni.

Fiat 500W najtańszej wersji wyposażenia wewnątrz jest szaro i według mnie warto dopłacić do droższej tapicerki

Nissan Leaf

  • Cena katalogowa (wersja Visia): 123.900 zł
  • Cena z dopłatą (bez Karty Dużej Rodziny): 105.150 zł
  • Cena z dopłatą (z Kartą Dużej Rodziny): 96.900 zł

Nissan LeafNajmniej emocjonujący elektryk pod względem wyglądu? Być może

Tę propozycję od Nissana w końcu możemy zaliczyć do pełnowymiarowych samochodów. Leaf to auto kompaktowe, które nie jest przeznaczone wyłącznie do dojazdu do pracy i ewentualnych zakupów, ale też do sporadycznych wypadów weekendowych, a przy odrobinie cierpliwości - nawet na wakacje.

W przypadku Nissana Leaf trudno mówić o jakiejkolwiek nowoczesności (poza elektrycznym napędem). Nadwozie jest nudne i tradycyjne, brak w nim jakichkolwiek krzykliwych elementów, których głównym zadaniem jest zwracanie na siebie uwagi.

Podobnie jest wewnątrz. Dominuje szarość okraszona prostymi fizycznymi przyciskami i topornym systemem multimedialnym. To po prostu samochód, który ma jeździć i nic poza tym.

Nissan LeafNo dobra, tył w Nissanie Leaf jest całkiem fajny, ale szybko może się znudzić

W najtańszym wariancie Nissan Leaf oferuje 40 kWh akumulator połączony z silnikiem o mocy 150 KM. W cyklu mieszanym, w optymalnych warunkach zasięg wynosi ok. 270 km.

Parametry podstawowej wersji są w zupełności wystarczające do miasta. W trasie może się jednak okazać, że postoje na ładowanie trzeba będzie planować raczej częściej, niż rzadziej. A przy okazji ładowania pozostając - standardowa ładowarka o mocy 6,6 kW pozwoli naładować akumulator od 0 do 100% w 7,5 godziny.

Nissan LeafWnętrze natomiast może się znudzić już po pierwszym jego zobaczeniu

Peugeot e-208/Opel Corsa-E

Peugeot e-208:

  • Cena katalogowa (wersja Active): 127.900 zł
  • Cena z dopłatą (bez Karty Dużej Rodziny): 109.150 zł
  • Cena z dopłatą (z Kartą Dużej Rodziny): 100.900 zł

Opel Corsa-E:

  • Cena katalogowa (wersja Edition): 133.100 zł
  • Cena z dopłatą (bez Karty Dużej Rodziny): 114.350 zł
  • Cena z dopłatą (z Kartą Dużej Rodziny): 106.100 zł

Opel Corsa-EPeugeot e-208Jak zamkniecie jedno oko, przymkniecie drugie... to właściwie nie widać różnicy pomiędzy tymi samochodami

Ostatnie miejsce w rankingu najtańszych elektryków w Polsce należy do dwóch samochodów. e-208 i Corsa-E to bliźniacze konstrukcje, które dzielą zarówno silnik, jak i akumulatory. Niemal identyczne są też ich wymiary, zatem w dużym uproszczeniu: to takie same auta w nieco innych szatach.

Pierwszy z nich, Peugeot e-208 jest z pewnością bardziej nowoczesny pod względem wzornictwa. Francuski producent od dawna starał się ujednolicić portfolio w kontekście wyglądu - i tak oto powstał elektryczny 208 z wielkimi światłami do jazdy dziennej LED o sportowej sylwetce, którego nie sposób nie zauważyć na drodze.

Opel Corsa-EPeugeot e-208Z tyłu również podobnie. Peugeot e-208 ma nieco więcej przetłoczeń, ale ogólnie rzecz biorąc - wyglądają bardzo podobnie

Wewnątrz e-208 przyciski rodem z samolotu, elektroniczny zestaw wskaźników (w wyższej wersji wyposażenia) ukryty w głębi deski rozdzielczej i niesamowicie wygodna dwuramienna kierownica spłaszczona u góry i na dole.

Zasięg Peugeota e-208 wg WLTP wynosi 362 km. Zapewnia go akumulator o pojemności 50 kWh, który z wykorzystaniem zestawu Wall Box z ładowarką 7,4 kW (dołączona w zestawie) od 0 do 80% naładujemy w ok. 6 godzin.

Opel Corsa-EW Oplu... jak to w Oplu

Opel Corsa-E w podstawowym wyposażeniu posiada identyczny silnik i akumulator oraz dołączoną w zestawie ładowarkę 7,4 kW. Różnica pomiędzy Peugeotem e-208 tkwi natomiast głównie we wnętrzu. Jest tutaj tak, jak w każdym Oplu - ciemno, tradycyjnie i generalnie wewnątrz nie dzieje się nic ciekawego.

Podobnie jest w przypadku nadwozia. Konstrukcja doczekała się istotnego odświeżenia względem poprzednich generacji, ale na dobrą sprawę - to nadal Opel, który nie wyróżnia się spośród tłumu.

Peugeot e-208Projektanci Peugeota z kolei mieli więcej polotu (i pewnie też większy budżet), bo w e-208 jest trochę... futurystycznie

Czy warto kupić samochód elektryczny?

Oczywistym jest, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wynika to z tego, że każdy z nas ma inne oczekiwania względem samochodu, ale też - co ważniejsze - inny budżet do wydania u dealera.

Niemniej jednak, najtańsze samochody elektryczne na tle samochodów z silnikiem spalinowym nie są już wcale takie tanie. W cenie do 100.000 zł bez najmniejszego problemu znajdziemy tzw. benzyniaka lub diesla, który będzie dużo bardziej uniwersalny niż elektryk w tej samej półce cenowej.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku droższych samochodów, jak np. Tesla Model 3, która w wersji Long Range charakteryzuje się zasięgiem do 600 km. Realnie będzie on mniejszy, jednak choć trochę zbliży się do wartości, które oferują do tej pory najpopularniejsze spalinówki.

Czy jednak zakup elektryka należy odradzić? Absolutnie. Bez dwóch zdań - to krok w przyszłość i po weryfikacji własnych oczekiwań względem deklaracji producentów - warto przekonać się na własnej skórze, jak (być może) będzie wyglądać motoryzacja za kilka lat.

Źródło: inf. własna; zdjęcia pochodzą z serwisów prasowych poszczególnych producentów

Komentarze

24
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Artur_Artur
    9
    Karta Dużej Rodziny i smart , fiat 500 itp - przecież to się nie spina - tata z mamą jadą , pies na tylnej kanapie ups półce , a dzieci biegną przed autem razem z dziadkiem i babcią ?
    • avatar
      paankracyk
      2
      W sumie nawet nie wiedziałem , że leaf jest w takiej cenie. Staniał? Biorąc pod uwagę ceny paliw zaczyna się to opłacać. Probemem pozostaje ładowanie. Właściciele domów nie mają problemu. W blokach jest gorzej np.u mnie w garażu w bloku nie ma gniazdek. Ale to wina naszej infrastruktury a nie wada aut. Z dacią jednak bym nie ryzykował - ten model fatalnie wypadł w testach zderzeniowych.
      • avatar
        esbek
        2
        Szanghaj 500 000 punktów ładowania samochodów elektrycznych - Polska 1992 punkty (Stan na luty 2022 r.). Czyli praktycznie możemy jeździć w pobliżu domu.
        • avatar
          jozek23
          2
          W życiu takim gównem nie pojadę .
          • avatar
            biuro74
            1
            Uwielbiam artykuły, w których na początku tabelka krzyczy o zaletach jakiejś grupy produktów (przyspieszenie 0-100 km/h nieco powyżej 2 sekund), a dalej w treści okazuje się, że jednak nie tę grupę opisujemy. To jest chyba pokłosie "wiesz, że gdzieś dzwonią, ale gdzie dokładnie...".
            • avatar
              gromzjasnegonieba
              1
              Nie ma to jak zaplacic 100tys za samochod z zasiegie 100km. Taniej bedzie jezdzic taksowka.
              • avatar
                jESZYQ
                1
                Ekologa pełną gębą..tajeest..
                I gdzie to ładować?
                Rozwijać technologie eco trzeba, ale chyba nie w Polsce..
                • avatar
                  Abgan
                  1
                  Elektryki to jakiś żart jest. Zabawka dla bogatych, drugie czy trzecie auto w rodzinie. Zasięg na dojazd do pracy i z powrotem, w środku *nawet 4 miejsca*... Sorry, ale jak nie liczyć 2 auta w rodzinie to gorsza ekologia niż jedno auto. Jeśli mam mieć i tak rodzinne auto i jakieś drugie, to hybrydowy Yaris jako drugie mi wystarczy.
                  • avatar
                    kkk898
                    0
                    z dopłatami cena wygląda dobrze
                    • avatar
                      yoko_nat
                      0
                      mi potrzebny trochę większy i po za miasto na dłuższe trasy to patrzę na bz4x, cena jak na suva też korzystna i jeszcze dojdą dopłaty
                      • avatar
                        fonzie
                        0
                        Gdzie elektryk ma rurę wydechową?
                        • avatar
                          Veritatis
                          0
                          Zabawnie pseudo obiektywny test. Samochody elektryczne mają same zalety. Kompletna strata czasu na czytanie tego sponsorowanego bełkotu.
                          • avatar
                            kamishi
                            -4
                            Wszedłem tu pośmiać się z prądofobów.