Myszki

Co starego? Oprogramowanie. Podsumowanie

Co starego?

Mimo ulepszeń IntelliMouse Explorer 3.0 pozostaje tym, czym poprzednio: dużą, wygodna, dopracowaną myszą. Całość bardzo dobrze leży w dłoni, co przekłada się na komfort grania nawet w trakcie wielogodzinnej rozgrywki. Gryzoń jest lekki i łatwo się go chwyta, dzięki czemu nie stawia niepotrzebnego oporu przy podnoszeniu i przesuwaniu. Z drugiej strony, w dłoni sprawia wrażenie delikatnego. Grzbiet pokryty jest matową farbą, która na szczęście nie jest śliska w dotyku - spocone palce pewnie trzymają się jej powierzchni.

Dwa główne przyciski wciskają się bardzo miękko. Jest to wręcz pierwsza mysz, o której możemy napisać, że ZBYT MIĘKKO. W naszym egzemplarzu prawy przycisk wciskał się wręcz przypadkowo, od samego ciężaru palca. Można się jednak do tego przyzwyczaić, choć z wygodą nie ma to wiele wspólnego.

Niestety, Microsoft nie poprawił rolki. Obraca się z wyczuwalnym klikiem, lepiej niż w modelu sprzed lat, ale niestety w dalszym ciągu hałaśliwie i nierównomiernie. Na szczęście miękkość wciskania pozostała, dzięki czemu rolka dobrze sprawdzi się w grach w charakterze dodatkowego przycisku.

Z kolei przyciski na lewym boku są bardzo dobrze umiejscowione. Do tego wciska się je idealnie - miękko i wygodnie. W przeciwieństwie do dwóch głównych przycisków, trudno o ich przypadkowe wciśnięcie, gdyż zostały świetnie wyprofilowane.

Oprogramowanie

Do IntelliMouse Explorera dołączono oprogramowanie IntelliPoint 6.0. Soft w tej wersji jest naprawdę świetny i daje wiele ciekawych możliwości. Cóż może być niby takiego ciekawego w sterownikach dołączanych do myszy? Wydawałoby się, że nic, ale.

Na początek, oprogramowanie IntelliPoint pozwala na remapowanie funkcjonalności poszczególnych przycisków - co ciekawe, nie tylko dla całego systemu, ale również dla poszczególnych aplikacji lub gier z osobna. Pod przyciski myszy można przypisywać proste kombinacje klawiszy (np. Ctrl + Shift + Alt + N), wybrane programy, a także różne standardowe zdarzenia systemowe, takie jak minimalizacja okna i podwójne kliknięcie. Ale to przecież jeszcze żadna rewelacja.

Przypisywanie funkcji do przycisków  myszy za pomocą IntelliPoint 6.0

Są też bardziej ciekawe i wyszukane możliwości, np: pod wybrany przycisk można przypisać elegancką lupę, która będzie powiększała fragment ekranu, nad którym znajduje się wskaźnik. Można też włączyć Accelerated Scrolling, czyli opcję, która sprawia, że im szybciej obracamy kółkiem myszy, o tym więcej linii przewija się dokument. Bardzo przydatne - kiedy raz się spróbuje, trudno potem wrócić do standardowych ustawień.

Instant Viewer to naszym zdaniem niezły hit - proste, ale naprawdę dobrze zrobione narzędzie do przełączania zadań systemu Windows. Przypomina ono trochę tryb Exposé w Mac OS X - po jego włączeniu na ekranie pokazują się podglądy kolejnych otwartych okienek - wystarczy wybrać myszką jedno z nich.

Instant Viewer pozwala na łatwe przełączanie programów jednym przyciskiem myszy - prawie jak na Macu!

Nie zapomniano również o graczach. Do wybranego przycisku myszy można przypisać funkcję Precision Booster. Jest to znana z innych gryzoni dla graczy, zmiana czułości - tym razem realizowana programowo. Po jej uaktywnieniu kursor zaczyna przesuwać się znacznie wolniej, co może przydać się w niektórych sytuacjach, np. podczas korzystania ze snajperki w Counter Strike lub GR. Funkcja występuje w dwóch odmianach - w pierwszej zmiana czułości działa przez okres trzymania wybranego przycisku; w drugiej wybrany przycisk po prostu przełącza czułość ze zwykłej na zwiększoną i na odwrót.

Jest też Gaming Toogle, pozwalający na nagranie sekwencji klawiszy i odtwarzanie jej przy pomocy przypisanego przez nas przycisku myszy. Można nagrać dwie takie sekwencje - przy kolejnych wciśnięciach będą one odtwarzane na przemian. Nagrania można dokonać nawet w czasie gry - odbywa się to poprzez przytrzymanie wybranego przycisku na ponad sekundę. Niestety sekwencje nie są zapamiętywane po restarcie systemu.

Oprogramowanie dołączone do IntelliMouse Explorera ma więc w zanadrzu wiele ciekawych funkcji. Szkoda tylko, że sam gryzoń dysponuje jedynie dwoma dodatkowymi przyciskami - nie za bardzo jest gdzie przypisywać kolejne pomysły programistów Microsoftu.

Podsumowanie

Microsoft usiłuje reklamować nową mysz jako urządzenie dla graczy. Naszym zdaniem jest to wszechstronny gryzoń do wszystkiego. Jak na urządzenie dla wymagającego gracza ma odrobinę zbyt widoczne opóźnienia, trochę też brakuje laserowego układu optycznego - w tej cenie Microsoft mógł się pokusić o taką nowinkę. Inne niedociągnięcia myszy to taka sobie rolka, zbyt miękki prawy przycisk i konstrukcja, sprawiająca wrażenie zbyt mało porządnej.

Ale pomimo tych minusów, IntelliMouse Explorer 3.0 to wciąż dobry gryzoń, choć trzeba przyznać, że już nie tak wybitny jak jego starsza wersja z 2002. Od tamtego czasu rynek myszy mocno się zmienił i Microsoft powinien był to uwzględnić w nowej odsłonie swojego kultowego modelu, wprowadzając dodatkowe ulepszenia. IME 3.0 to klasyka w nowym wydaniu i jak to często w przypadku klasyki bywa, jest godny zainteresowania raczej z sentymentu niż z powodu swoich wybitnych właściwości.

Podsumowanie
 
Kształt i wykonanie
super
Ergonomia przycisków
super
Ergonomia rolki
dobra
Precyzja
dobra
zastosowanie w grach
dobra
Ogólnie
dobrze

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!