Czy istnieje telefon, który Cię nie zawiedzie fotograficznie? Znam taki jeden
Telefony

Czy istnieje telefon, który Cię nie zawiedzie fotograficznie? Znam taki jeden

przeczytasz w 5 min.

Smartfony to urządzenia, które nie zawsze łączą użyteczność z bezbłędnością funkcjonowania. Szczególnie krytyczny jest tu podsystem foto. Sporo o nim myślimy przed zakupem, zapominając o tym, że przede wszystkim musi być niezawodny. Tak jak w OPPO Reno7 5G

ocena redakcji:
  • 4,2/5

OPPO Reno7 5G to telefon, który niedawno dla was przetestowaliśmy. Bardzo sprawnie działający za sprawą dobrze zoptymalizowanego ColorOS 12, ale też wydajnego połączenia akumulatora i chipsetu, który zapewnia wystarczająco dużą wydajność, choć sam nie jest rekordzistą benchmarków.

Niezawodny fotosmartfon to telefon, który gwarantuje stabilny poziom zdjęć przez cały czas. Niekoniecznie jest to najlepsze urządzenie w tej klasie

Ważna jest również niezawodność, a to określenie należy odpowiednio zrozumieć. Nie chodzi tu bowiem jedynie o najwyższe możliwe parametry użytkowe, co jest cechą najlepszych telefonów ogólnie. W praktyce telefony, które zaprzątają naszą uwagę, mają różną wydajność, różną jakość komponentów, itp. Z tej perspektywy niezawodność oznacza osiągi na stałym poziomie niezależnie od sytuacji. Aspektem funkcjonowania telefonu, który w największym stopniu potrafi być nieprzewidywalny jest funkcjonowanie aparatów cyfrowych i dołączonego doń oprogramowania.

OPPO Reno7 5G aparaty
OPPO Reno7 5G i aparaty na tylnej ściance

Największy pech podczas fotografowania jaki może nas spotkać, to…

… sytuacja, która przypomina wcześniejszą, a aparaty w telefonie nie wiedzieć czemu wykonują zdjęcia kompletnie inne. I to właśnie jest ta nieprzewidywalność. Może ona objawiać się w różnej kolorystyce zdjęć podobnej sceny, różnie zrealizowaną kompresją pliku JPEG, co sprawia, że detaliczność fotografii bywa różna, a nawet innym niż wcześniej działaniem autofokusu. Błędy tego ostatniego szczególnie mocno potrafią zirytować mobilnego fotografa.

Konsekwencją takiej nieprzewidywalności jest konieczność:

  • wykonania więcej niż jednego zdjęcia danej sceny, by mieć pewność, że fotografia wyjdzie prawidłowo,
  • sprawdzania zdjęć, które już zrobiliśmy, by mieć pewność, że dana próba fotografowania była udana,
  • zapewnienia większej przestrzeni dyskowej dla przechowania zdjęć, a potem czasu na usunięcie nadmiarowych ujęć.

Fotografując OPPO Reno7 5G przekonałem się, że takie problemy są w tym przypadku nieobecne. Prawie wszystkie zdjęcia wykonywałem raz, nie zastanawiając się nad ich powtórką i tych nieudanych było bardzo mało. W efekcie moja galeria zdjęć nie przypominała szafy sklepowej z wieloma egzemplarzami jednego produktu, ale istotnie galerię odmiennych zdjęć. Mogłem poczuć się jak użytkownik starego aparatu na film, w którym brakowało podglądu, a skąpa liczba klatek na jednej rolce filmu nie zachęcała do jej wykorzystywania kilka razy na jedno ujęcie.

Powyższe wydaje się czymś oczywistym w przypadku dobrych telefonów, szczególnie tych z wyższej półki cenowej, ale wcale nie jest to regułą. Paradoksalnie im droższy telefon tym częściej w pogoni za doskonałymi rezultatami zdjęciowymi potrafi się on zakręcić. Jedno zdjęcie rzuci na kolana (i to ono stanie się wyznacznikiem jakości fotografii z danego modelu), drugie będzie w porównaniu z tym wcześniejszym co najwyżej przeciętne (co zignorujemy).

Owszem nawet te gorsze zdjęcia będą zazwyczaj lepsze niż te najlepsze z niżej pozycjonowanych telefonów, ale niesmak związany z trudnością uzyskania tych najlepszych efektów (za które przecież zapłaciliśmy) podczas fotografowania za każdym razem pozostaje.

OPPO Reno7 5G, w nim szczególnie dobrze sprawuje się główny tylny i przedni aparat

Telefony dziś są wyposażane w rozbudowane podsystemy foto jednakże różnorodność zastosowanych aparatów nie oznacza z urzędu fotograficznego sukcesu. Bo na cóż nam kilka różnych aparatów na tylnej czy też przedniej ściance, jeśli żaden z nich nie gwarantuje zawsze udanych zdjęć.

 

A skoro najwięcej i tak używany głównego aparatu to on powinien działać najpewniej. I tak jest w przypadku OPPO Reno7 5G. Główny aparat zapewnia bardzo dobre zdjęcia, także w trybie zoomu 2x, co szczególnie cieszy, gdyż często podświadomie próbujemy zbliżyć ujęcie w pogoni za właściwym kadrem.

OPPO Reno7 5G radzi sobie nie tylko za dnia, ale także nocą. To niejako oczywistość, bo firma od dawna dba o swój tryb nocnej fotografii, który nie przesadza z podkręcaniem ekspozycji, a zarazem dobrze radzi sobie z ochroną jasnych fragmentów zdjęć (dotyczy to szczególnie lamp ulicznych i świateł w oknach). W efekcie otrzymujemy zdjęcia nocne, które faktycznie przypominają klimatem to jak doświadczaliśmy nocy w chwili wykonywania zdjęcia.

Tryb portretowy to także tryb, który dużo zyskuje na niezawodności aparatu

Praktycznie każdy telefon jest wyposażony w tryb portretowy. Jedne mają tę funkcję ograniczoną do minimum, inne rozbudowaną ponad miarę, tak że zamieniają się w kompletne centrum wizażu. To ma zalety, ale też potrafi zniechęcić mniej ambitnych użytkowników. Szczególnie gdy najważniejsza funkcja trybu portretowego, czyli rozmycie tła za modelem czy modelką, działa błędnie. Takie błędy to zwykle niewłaściwy efekt bokeh we fragmentach kadru, które znajdują się dużo dalej niż model. Najczęściej ma to miejsce w sytuacjach gdy pojawią się zamknięte pętle, na przykład utworzone przez dłonie wokół sylwetki modela czy modelki. W ich wnętrzu tło nie jest właściwie rozmyte. 

W OPPO Reno7 5G dostajemy stosunkowo prosty tryb portretowy, który wykorzystuje główny aparat na tylnej ściance lub aparat przedni, gdy zechcemy zrobić sobie selfie. Możemy w nim regulować stopień rozmycia tła, czyli wspomniany efekt bokeh, a także dokonać retuszu, czyli wygładzenia twarzy (funkcja ta tutaj nie jest zbyt agresywna, dzięki czemu zachowujemy naturalność twarzy), albo zastosować jeden z kilku filtrów, które modyfikują kolorystykę zdjęcia. I to wszystko. Niby niewiele, ale dobre rezultaty za każdym razem, gdy fotografujemy są najważniejsze i dają najwięcej satysfakcji.  


Bardzo atrakcyjna funkcja inteligentnego portretu, w którym kolory zachowane są tylko w przypadku modelki

 
W OPPO Reno7 5G ze względu na zastosowanie głównego aparatu do obrazowania portretowego preferowane są dość szerokie ujęcia. Zawsze można je jednak skadrować, a jeśli zależy nam na ciasnych ujęciach należy skorzystać z aparatu przedniego

Niezawodność fotograficzna telefonu jest istotniejsza niż to się może wam zdawać

Dlaczego zagadnienie, które poruszyłem w tym materiale jest takie ważne, podobnie jak istotne jest dopasowanie się OPPO Reno7 5G do prawidłowej realizacji jego założeń? Bo praktyka pokazuje, że większość mobilnych fotografów to osoby zabiegane, które nie traktują fotografii profesjonalnie, a nawet jako hobby. Taki użytkownik aparatu w telefonie nie tylko oczekuje łatwości obsługi, co OPPO Reno7 5G również zapewnia, ale i opisanej powyżej niezawodności.

I to wcale niekoniecznie świadomie, gdyż przy fotografowaniu wcale nie zastanawia się na tym co może pójść nie tak. Gdy zdjęcie wyjdzie nieprawidłowo, zrzuca taki efekt na karb kiepskiego aparatu czy jego oprogramowania. Nie próbuje drążyć tematu, ewentualnie honorowo uznaje, że to pewnie „wina moich kiepskich umiejętności”. Zapomina, że można było więcej niż raz nacisnąć spust migawki, a tym samym rezygnuje z możliwości uzyskania zdjęć, które wydobędą maksimum możliwości danego telefonu.

OPPO Reno7 5G jest wart polecenia jako niezawodny fotograficznie

Gdybym miał polecać telefon, który wykona najlepsze zdjęcia, wybór padłby na topowe produkty, a wśród nich znalazłby się pewnie OPPO Find X5 Pro. Z kolei gdybym miał zaproponować telefon, który jako nasz pomocnik fotografa, nigdy nas nie zawiedzie, to OPPO Reno7 5G znalazłby się w czołówce naszych propozycji. I to jest cichą siłą serii OPPO Reno, o której potrafimy zapomnieć skupiając się na standardowym ocenianiu telefonu wyłącznie przez pryzmat najlepszych możliwych osiągów.

 

Niezawodny fotograficznie telefon to zarazem dobry telefon na wyprawę. Wakacyjną czy zwykłą przechadzkę po okolicy. Bo jeśli poznamy już jego możliwości to dokładnie wiemy, czego oczekiwać po naszej fotograficznej, ale i filmowej, relacji.

Tekst powstał we współpracy z OPPO

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Fiona
    3
    Bardzo cenię autora. Ale tutaj mam wrażenie iż przystawiono mu pistolet do głowy i kazano napisac laurkę o oppo. I biedak z bronią przy skroni wił sie jak piskosz kombinując jak przeżyć, a jednocześnie nie pisac wbrew sobie....
    • avatar
      rybak
      1
      Niby pecunia non olet a jednak strasznie niesmaczne są te artykuły. Nie da się czytać tej nachalnie prowadzonej spo sponsorowanej narracji.
      • avatar
        develoop
        1
        Czy ten telefon też ma problem w robieniu zdjęć tekstu z bliska? jak większość dzisiejszych telefonów?
        • avatar
          Klops
          0
          
          • avatar
            profiu
            0
            Panie Karolu, czy na łamach portalu będzie tutorial do Open Camera, na przykładzie takiego, dajmy na to - Redmi Note11 i któregoś z topowych fotograficznych smartfonów? Chodzi oto, jakie da to rezultaty na smartfonach, które dzieli tak duży dystans jakościowy i cenowy.