Laptopy

Klawiatura, touchpad, komfort pracy

Klawiatura notebooka jest fantastyczna, zarówno jeśli chodzi o układ klawiszy, jak i jej wygląd oraz wykonanie. Ma się wrażenie, że podczas produkcji Acer najwięcej uwagi poświęcał właśnie klawiaturze. 

Klawisze pracują miękko i lekko, więc wpisywanie dłuższych tekstów na Aspire Timeline 4810T to przyjemność. Co więcej, wszystkie klawisze wciskają się bezproblemowo, nie notujemy żadnego niechcianego ruchu czy też uginania się obudowy notebooka.


Praca z klawiaturą notebooka to czysta przyjemność

Klawiatura jest czarna, co ładnie kontrastuje z pozostałymi elementami, które są szare. Na wybranych klawiszach umieszczono także - tym razem już kolorem niebieskim - odpowiednie symbole. Rzecz jasna, oznaczają one funkcje dostępne przy skorzystaniu z kombinacji przycisków [Fn] + wybrany klawisz.

Wszystkie klawisze są bardzo płaskie, a między nimi zachowano stosunkowo duży odstęp. Dzięki temu klawiatura wygląda bardziej elegancko, niemniej osoby przyzwyczajone do tradycyjnych klawiatur desktopowych, które w dodatku piszą bezwzrokowo, będą musiały uzbroić się w nieco cierpliwości. Do klawiatury Acera trzeba bowiem przywyknąć, ale zapewniam, że będzie to mile spędzony czas, bo wstukiwanie znaków przy jej pomocy to  przyjemność.


Acer zastosował dobry układ klawiszy (m.in. lewy [Ctrl] jest najdalej wysuniętym klawiszem po lewej stronie)

Warto pochwalić Acera za układ klawiszy. Lewy [Ctrl] jest najdalej wysuniętym klawiszem po lewej stronie, więc osoby przyzwyczajone do typowych klawiatur nie będą omyłkowo wciskały [Fn] + [C] lub [Fn] + [V], kiedy zechcą skopiować/wkleić jakieś dane. Dobrze też rozmieszczono klawisze po prawej stronie - [Delete] jest w prawym górnym rogu, a [Backspace], podobnie jak [Enter] czy prawy [Shift], mają odpowiednio dużą wielkość.

Wszystkie klawisze są błyszczące, ale uwaga - nie zostawiamy na nich odcisków palców.

Jednym z najbardziej przydatnych klawiszy-skrótów jest kombinacja [Fn] + [F6], która wyłącza/włącza wyświetlacz. To bardzo przydatne rozwiązanie, gdy chcemy odejść na chwilę od komputera, a przy tym pracujemy na zasilaniu bateryjnym. Można w ten sposób łatwo wyłączyć matrycę i zaoszczędzić cenne minuty pracy.


W klawiaturze nie ma bloku numerycznego

Jeśli chodzi o klawiaturę, nie możemy też nie wspomnieć o bloku numerycznym. Choć w notebooku z serii Timeline bez trudu zmieściłby się taki blok, Acer zrezygnował z niego, oferując jedynie podobny układ klawiszy gdy skorzystamy z kombinacji z [Fn] + odpowiednie przyciski. Nam bardzo odpowiada taki stan rzeczy, ponieważ bez bloku numerycznego klawiatura może zaoferować duże klawisze i przydatne odstępy między nimi (zwłaszcza dla osób mających duże dłonie). Zwolennicy telefonii internetowej VoIP lub osoby, które często wstukują na komputerach cyferki, mogą poczuć się rozczarowani. Polecamy im zakup odrębnego bloku numerycznego, który można podłączać do notebooka poprzez USB 2.0. Gadżet tego rodzaju nie jest drogi.


Przycisk do wyłączania touchpada to świetny dodatek

Podczas pisania tekstów często zdarza się, że użytkownicy omyłkowo dotykają touchpada, a wówczas systemowy kursor wędruje tam, gdzie nie powinien. Acer bardzo dobrze rozwiązał ten problem: kiedy mamy zamiar popracować nad tekstem, wciskamy znajdujący się obok touchpada przycisk. Wówczas zapali się umieszczona w nim pomarańczowa dioda, a touchpad będzie całkowicie wyłączony.

Podobnie jak klawiatura, touchpad w 4810T jest świetny. Przyciski odpowiadające za lewy i prawy klik wykonano z jednego kawałka plastiku, który dodatkowo znajduje się w swoistym wgłębieniu na obudowie. Dzięki temu łatwo odnajdziemy przyciski wtedy, gdy będzie ciemno lub gdy po prostu będziemy spoglądać na ekran.

Powierzchnia dotykowa touchpada jest wystarczająco duża, śliska i czuła. Ale na tym nasze pochwały się nie kończą. Notebook Acera obsługuje bowiem gesty dłoni, z których, rzecz jasna, korzystamy przy pomocy gładzika.

Co ważne, gesty działają wszędzie - nie ma znaczenia, czy używamy akurat przeglądarki internetowej czy pracujemy w edytorze tekstu. Jeśli zaś mowa o samych gestach, na pewno warto wymienić gest szczypania, służący do powiększania/pomniejszania stron WWW czy zdjęć. W tym celu przykładamy dwa palce do gładzika - najlepiej kciuk i wskazujący - a następnie rozsuwamy je nie odrywając od powierzchni dotykowej. Wart wzmianki jest również gest machnięcia, wykorzystywany do przewijania stron (wstecz, do przodu) - złączamy trzy palce i aby przejść wstecz, wykonujemy gest w lewo, aby do przodu - w prawo. Jeśli do tej pory korzystałeś z MacBooka, poczujesz się jak w domu.