Gry

Faza pierwsza - Zachwyt

Pierwsze uruchomienie finalnej wersji gry przyniosło promyk nadziei - oto powstał prawowity następca jednej z najbardziej kultowych strategii ostatnich lat. Twórcy gry powrócili bowiem do korzeni serii i już sprawdzonych pomysłów. Mamy więc do dyspozycji sześć rodzajów miast z różnymi budynkami i różniącymi się stworami. Każde miasto to osobna kampania licząca pięć misji (co łącznie daje nam 30 misji). Wszystkie kampanie spojone są całkiem ciekawą fabułą rozgrywającą się w innej niż do tej pory krainie - Ashan.

poruszanie się po mapie - sanktuarium

Do najważniejszych zmian, które dotknęły Horeos of Might & Magic V zaliczyć można zmianę podziału pola bitwy z heksów na kwadraty (duży plus bo faktycznie zapewnia to lepszą przejrzystość prowadzonej walki), oraz zdjęcie bohatera z planszy pola bitwy i ustawienie go poza nią (tak jak miało to miejsce w Heroes od Might & Magic III) Jego funkcja ograniczona została do wspomagania innych jednostek czarami bądź też rażenia wroga przy pomocy ataku bezpośredniego.

walka w trybie taktycznym


tryb taktyczny 2

Jednak największą metamorfozę w nowej odsłonie serii przeszła oprawa graficzna (oparta o mocno zmodyfikowany silnik gry Silent Storm). To właśnie ona powoduje, iż pierwszy kontakt z grą u niejednego gracza 'zerwie kask razem z włosami'.  Jak już mówiłem, nie jestem jakimś super fanem serii Heroes of Might & Magic, ale nowa gra Nival Interactive pod tym względem naprawdę mnie zachwyciła. Czegoś takiego w turowej strategii fantasy jeszcze nie było - grafika powala szczegółowością, niezwykłymi efektami i wielością barw.

niezłe efekty gorącego powietrza


  szczegółowe wykonanie potworów


różne scenerie pól bitew

Zarówno mapa, po której przychodzi nam się poruszać, jak i pole bitwy, tętnią życiem. Widać poruszane wiatrem drzewa i latające ptaki. Co ciekawe, mapa i pole bitwy są w pełni trójwymiarowe, a więc istnieje możliwość prawie dowolnego ustawiania kamery wokół nich, czy nad nimi. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, iż nie jest to zbędny bajer, bo ta funkcja naprawdę przydaje się podczas rozgrywki, gdyż część zbieranych surowców bądź też lepsze artefakty czasami ukryte są na granicy lasów i nie są widoczne ze startowego rzutu kamery.

szybki marsz po mapie

Bitwy są jednym z tych elementów, których rozmach graficzny jest niezwykle widoczny i może się bardzo podobać  - szczególnie zbliżenia (które jednak z czasem troszkę nużą). Jednostki stojące w danej chwili na planszy są doskonale animowane. Jednocześnie szczegółowość i niezwykła barwność tychże postaci oraz ilość efektownych czarów, które mogą 'pojawić się' na planszy pola bitwy poraża. To wszystko razem jest iście wybuchową mieszanką.

starcie dwóch jednostek


efektowne zbliżenia podczas walki


rzucanie czaru przez bohatera